Jagiellonia - Górnik Łęczna. Grają o punkty i godne pożegnanie z białostockimi kibicami

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Latem Jagiellonia pokonała ekipę z Łęcznej 4:0 w sparingu. Teraz czeka ją dużo trudniejsza przeprawa.
Latem Jagiellonia pokonała ekipę z Łęcznej 4:0 w sparingu. Teraz czeka ją dużo trudniejsza przeprawa. jagiellonia.pl
Udostępnij:
Górnik Łęczna będzie ostatnim w tym roku gościem na stadionie przy ul. Słonecznej w Białymstoku. Chociaż ekipa beniaminka jest czerwoną latarnią ekstraklasowej tabeli, to Jagiellonia wcale nie powinna być pewna swego.

Największym problemem Żółto-Czerwonych są kontuzje i Covid 19. Z tych powodów w przegranym 0:1 starciu z Legią Warszawa nie grał już nie tylko najlepszy strzelec Jagi Jesus Imaz, ale także Pavels Steinbors, Bogdan Tiru, Kacper Tabiś i Karol Struski, a w trakcie potyczki boisko opuścił Błażej Augustyn. Prawdopodobnie do spotkania z Górnikiem gotowy będzie tylko ten ostatni zawodnik.

Czytaj też: PKO Ekstraklasa. Jagiellonia ukarana po meczu z Legią Warszawa

Druga sprawa to słabe ostatnio w wydaniu drużyny trenera Ireneusza Mamrota pierwsze połowy spotkań, a już wręcz beznadziejne ich końcówki. W trzech meczach z rzędu Jaga traciła gole tuż przed gwizdkiem sędziego na przerwę.

- Nie chce mówić, że to przypadek, bo jak taka rzecz się powtarza, to znaczy, że coś jest nie tak. Musimy z tego wyciągnąć wnioski - mówił po spotkaniu z Legią w rozmowie z klubowymi mediami Jagiellonii obrońca Paweł Olszewski.

Oby tak się stało, bo chociaż beniaminek z Łęcznej zajmuje ostatnie miejsce w w tabeli, to z pewnością będzie umiał wykorzystać brak koncentracji przeciwnika i wcale nie jest w Białymstoku skazany na porażkę. Co prawda Górnik słabiutko radzi sobie na wyjazdach, gdzie nie odniósł jeszcze żadnego zwycięstwa, ale potrafił zremisować 0:0 na stadionie bardzo groźnego u siebie Śląska Wrocław.

Zespół z województwa lubelskiego ma też na koncie cenne remisy u siebie z liderującym Lechem Poznań (1:1), czy Rakowem Częstochowa (0:0). Drużyna trenera Kamila Kieresia grać zatem w piłkę potrafi i trzeba na nią uważać. Szczególnie na rutyniarzy - napastnika Bartosza Śpiączkę, który strzelił już w tym sezonie sześć goli, oraz kierującego środkiem pola zespołu z Łęcznej Janusza Gola.

Oby jednak Żółto-Czerwoni przezwyciężyli kłopoty kadrowe oraz słabość końcówek pierwszych połów i godnie pożegnali się z białostockimi kibicami. Przed nimi bowiem w tym roku jeszcze dwa bardzo trudne wyjazdy - do Gdańska i Częstochowy, w których o zwycięstwa będzie jeszcze trudniej niż w starciu z Górnikiem Łęczna.

Sobotni mecz w Białymstoku rozpocznie się o godz. 17.30, a poprowadzi go krakowski arbiter Sebastian Krasny.

PROGRAM 17. KOLEJKI
[b]Piątek:
Stal Mielec - Wisła Płock (godz. 18), Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław (20.30).
Sobota: Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Pogoń Szczecin (15), Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna (17.30), Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa (20).
Niedziela: Zagłębie Lubin - Lech Poznań (17.30), Cracovia Kraków - Legia Warszawa (20).
Poniedziałek: Warta Poznań - Wisła Kraków (18).

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie