Jagiellonia Białystok. Żółto-Czerwoni wylecieli do Turcji. Bez Przemysława Frankowskiego (WIDEO, GALERIA)

Jakub Laskowski

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Piłkarze Jagiellonii Białystok w niedzielę udali się w podróż do Belek, gdzie przez trzy tygodnie przygotowywać się będą do wiosennych meczów w ekstraklasie i Pucharze Polski.

W autokarze nie znalazł się Przemysław Frankowski, który jest blisko przenosin za ocean, do występującego w Major Leage Soccer - Chicago Fire.

Wszystko więc wskazuje na to, że transferowa saga z udziałem reprezentanta Polski dobiegnie końca. Piłkarz już podczas poprzednich okienek transferowych mógł zmienić otoczenie, ale wtedy władze białostockiego klubu nie zaakceptowały ofert z francuskiego Caen, ani belgijskiego Lokeren. Teraz stało się inaczej. Amerykanie przekonali do siebie 23-latka, za którego Jagiellonia otrzyma około 1,5 mln euro, a sam Frankowski ma zarabiać milion dolarów na sezon.

W kadrze, którą powołał na tureckie zgrupowanie Ireneusz Mamrot, znalazł się natomiast Marian Kelemen. Słowak miał nadzieję na rozwiązanie kontraktu i przeniesienie się bliżej rodzinnych stron, ale ostatecznie przemyślał sprawę i zdecydował się wypełnić półroczny kontrakt w Jagiellonii.

Grzegorz Sandomierski docenia każdą szansę otrzymaną od trenera Mamrota

- Cieszę się, że ostatecznie dalej jestem tutaj - zapewnia Kelemen. - A co będzie dalej? Na razie o tym nie myślę. Skupiam się tylko na jak najlepszym przygotowaniu się do wiosny. Mam nadzieję, że kontuzje będą nas omijać, bo zespół ma duże ambicje i jeszcze w tym sezonie chce powalczyć o mistrzostwo Polski - dodaje.

Pewny miejsca w kadrze zespołu wicemistrzów Polski jest także powracający z wypożyczenia z Wigier Suwałki - Martin Adamec, który jesienią na pierwszoligowych boiskach pokazał się z bardzo dobrej strony. Młodzieżowy reprezentant Słowacji w biało-niebieskich barwach rozegrał 19 meczów, zdobywając w nich sześć bramek.

Jego rodak - Andrej Kadlec to na razie jedyna nowa twarz w białostockim zespole. Klub nie pozyskał kolejnego zawodnika przed wylotem nad Bosfor, choć miał na to spore nadzieje.

Żółto-Czerwoni wstęp do ciężkiej pracy na zgrupowaniu w Belek mają już za sobą, gdyż w poprzednim tygodniu trenowali dwa razy dziennie w Białymstoku. Pogoda nie rozpieszczała, ale na szczęście obyło się bez urazów. Po kontuzji do zajęć wrócił już Litwin Justas Lasickas.

Zobacz koniecznie: Przemysław Frankowski podjął decyzję. Zagra w Chicago Fire

W samolocie lecącym do Belek nie znalazł się Bodvar Bodvarsson. Islandczyk dotrze sam, bowiem w ostatnich dniach przebywał z reprezentacją w Katarze, która zremisowała w towarzyskim meczu ze Szwecją 2:2. Obrońca Jagiellonii rozegrał cały mecz i zebrał niezłe recenzje za swój występ.

Jagiellończycy na zgrupowaniu w Belek rozegrają w sumie cztery sparing. Pierwsza gra kontrolna przewidziana jest na środę - 23 stycznia, a rywalem wicemistrzów Polski będzie dwunasta siła rosyjskiej ekstraklasy - Arsenał Tuła.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie