Jagiellonia Białystok: Sprawy idą w złym kierunku

Wojciech Konończuk
Franck Essomba (w środku) jest jednym z  tych, którzy dotąd zawodzą najmocniej
Franck Essomba (w środku) jest jednym z tych, którzy dotąd zawodzą najmocniej fot. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Zimowe marzenia kibiców żółto-czerwonych o triumfalnym marszu Jagi po mistrzostwo Polski zderzyły się z brutalną rzeczywistością i zaczynają się coraz bardziej rozpływać we mgle, a raczej w Wiśle, tej z Krakowa. Na dodatek klub ma złą prasę w kraju. Na pewno działacze, piłkarze, trenerzy i fani nie tak wyobrażali sobie początek piłkarskiej wiosny.

Nie wszystko jest zależne od samych jagiellończyków, bo nikt nie mógł na przykład przewidzieć kontuzji podstawowych graczy. Ale kilka rzeczy można zmienić, by sprawy przestały iść w złym kierunku.

Żółto-czerwonym na początku rundy wiosennej brakuje polotu, radości gry, zrobienia na boisku czegoś niekonwencjonalnego, no i szybkości. Słowem wszystkiego, czego uosobieniem był oddany do tureckiego Sivassporu Kamil Grosicki.

- Nie da się ukryć, że wybito nam ząb trzonowy i musimy zrobić wszystko, by ten ubytek wypełnić - mówi kapitan drużyny Tomasz Frankowski.

Brakuje im wiary w siebie

Jaga bez Grosika nie prezentuje już takiej wartości w ataku, ale przecież zostali w niej zawodnicy, którzy jesienią raz za razem trafiali do jedenastek kolejki we wszystkich mediach i zbierali pochwały. Problem w tym, że sami piłkarze jakby zwątpili, że bez Grosika są w stanie coś zrobić. I to należy szybko zmienić, bo Jaga nadal przedstawia dużą wartość. Cieniem samej siebie z jesieni jest jak na razie formacja obronna, popełniająca proste błędy. Pomocnicy grają bez błysku i kreatywności, nowi piłkarze zawodzą i trudno ich nazwać wzmocnieniami. Nie ma praktycznie nikogo, kto mógłby o sobie powiedzieć, że prezentuje się równie dobrze, co jesienią.

Brak pewności siebie wypływa też z czegoś innego.

- Jagiellonia jest w nowej sytuacji. Klub zawsze bronił się przed spadkiem, albo był średniakiem. Teraz walczy o najwyższe cele. Musimy się z tym zmierzyć, a to wcale nie jest proste - zauważa pomocnik Marcin Burkhardt.

Trener Michał Probierz przy każdej okazji zwraca uwagę na kontuzje Bartłomieja Grzelaka oraz na fakt, że zespół nie może trenować na normalnej nawierzchni. Zgoda, to jest jakieś usprawiedliwienie. Tyle, że tego się zmienić nie da, bo równie dobrze można narzekać na zbyt niski pułap chmur, za mocno świecące słońce itp. Większość zespołów ma podobne problemy, co Jagiellonia, a jednak z małymi wyjątkami wszyscy grają lepiej niż jesienią.

Do słabszej dyspozycji sportowej dochodzi zła prasa. Niektóre fakty łatwo wytłumaczyć. Jagiellonia wbiła się do hermetycznego dotąd grona mocarzy ligi. Dużo dziennikarzy ma wydeptane w Legii, Wiśle czy Lechu ścieżki, więc po co deptać nowe? Na dodatek żurnaliści to często także kibice tych klubów. Stąd nieprzychylne artykuły i komentarze pod adresem białostoczan. Dlatego maksymalnie wyolbrzymia się odejście Grosickiego, nagle wypływa dyskwalifikacja Hermesa, podkreśla się, jak to słabo Jaga wystartowała, a jakimi geniuszami są wiślacy, czy legioniści.

To tylko część prawdy. Mało kto zauważa, że dotychczasowi rywale żółto-czerwonych to ekipy z pierwszej dziesiątki tabeli, a na przykład Wisła z nikim takim jeszcze nie grała.

Obrzucanie się błotem

Mówiąc o niechęci mediów trzeba przyznać, że ludzie Jagiellonii czasami sami sobie są winni. Po co na przykład trener Probierz udzielił wywiadu, w którym zaznaczał, że Grosicki u niego i tak by nie grał? Przy mizernej sile ofensywnej Jagi i tym, co Grosik pokazuje w Turcji, wypowiedź wydaje się być śmieszna. Na dodatek zawodnik w zamian wyjawił, że szkoleniowiec go nie lubi, podobnie jak Frankowskiego. Skutek jest taki, że w telewizyjnym programie zamiast pytań o to, co trzeba zrobić, by wyjść z kryzysu, kapitan Jagi musi mówić o tym, co dzieje się w szatni i czy rzeczywiście ma konflikt ze szkoleniowcem (nawiasem mówiąc wielkie brawa należą się Frankowi za sposób, w jaki z tego wybrnął).

Obrzucanie się błotem dwóch ludzi, którzy tyle dobrego ostatnio zrobili dla Jagi, nikomu nie służy. Nieważne, czy Probierz bardziej obrzuci błotem Grosickiego, czy też odwrotnie. Obaj będą utytłani, a i klub nie wychodzi z takich przepychanek czysty. Profesjonaliści wcale nie muszą się przyjaźnić. Wystarczy, że będą się szanować i współpracować.

Wnioski nie są zachęcające, ale czy należy usiąść i płakać? Nie. Przecież Jaga nadal jest wiceliderem i gra o wielką stawkę. Stać ją na to, ale musi w to uwierzyć sam zespół. Inaczej nic z tego nie będzie.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Siekiel
Trzymajcie się chłopaki! Każdy zespół, jak każdy człowiek, miewa słabsze okresy. Ale i tak jesteście zuchy! Wasze osiągnięcia są rewelacyjne. Nie przejmujcie się wypowiedziami ludzi zawistnych i takich, którzy sami nic nie potrafią. Grosika trochę szkoda, ale bez niego też sobie poradzicie. Jeżeli nie w tym, to napewno w następnym sezonie będziecie mistrzami!
K
KIBOL
IV liga czeka - i boisko na dawnych pastwiskach w Ogrodniczkach. !!!!!!!
a
anemik
jezeli to co slysze i czytam jest prawda to probierza trzeba wyslac do swojej wioski
a
andrzej
drobny szczegół widzę
zespoły takie jak lechia obrywały baty dlatego że siła ataku jagi była taka ze bali się odkryć i bronili całym składem bramki, teraz kiedy zauważyli że atak im nie szkodzi bo się rozleciał i to fakt to śmielej atakują a że obrona jagi gra słabo co widać (nie wiadomo nagle dlaczego?) stąd te wyniki, niestety będziemy spadać w tabeli przykre ale prawdziwe.
k
k4di
W zeszlym roku w sparingach Jaga miala o wiele silniejszych rywali niz w tym sezonie przygotowawczym, dzieki temu ograla sie na wyzszym poziomie jak z 3cio ligowymi klubami z polskich prowincji. Uwazam ze okres przygotpwawczy nie byl optymalnym, Trxeba bylo stanac na ch...ju i rozegrac sparingi z druzynami z "nazwą" niz jakimis tłukami. Jak sie czlowiek przygotuje taki bedzie przygotowany, jak sie przygotowywali z 3-4 ligowcami teraz prezętują taki poziom. Motoryka to drugie, i tu na przyklad taki pojovic-wolny jak ketchup, jak ma cos rozegrac to najpierw cztery razy sie obroci a pozniej poda do srodka jak obrona jest ostawiona, no nie wiem... jak probież to taki fachowiec to powinien zauważać zmiany w grze gdzie ja totalny amator po obejrzeniu 3 meczy Jagi wysnuwam te same wnioski. Pozdrawiam.
J
Jarek
JEŻELI ZABIERA SIĘ GŁOS W SPRAWIE JAGIELLONII I CHCE OCENIAĆ GRACZY, TO NA PEWNO WYPADA BYĆ PRZYNAJMNIEJ NA KILKU MECZACH, A ZWŁASZCZA UMIEĆ PRAWIDŁOWO NAPISAĆ NAZWISKO TRENERA, A NIE PLEŚĆ DYLETANCKIE BZDURU RODEM Z PUSZCZY HAJNÓWKA. WSTYD!!!
p
puszcza hajnówka
Co to za Jaga? Sami śniadzi i ciapaci z podrzędnych lig. Zapomnijcie o wysokich celach. A Grosik i tak nie zagrałby u Probieża, bo Probież odchodzi z klubu.
R
Roni
"– Jagiellonia jest w nowej sytuacji. Klub zawsze bronił się przed spadkiem, albo był średniakiem. Teraz walczy o najwyższe cele. Musimy się z tym zmierzyć, a to wcale nie jest proste – zauważa pomocnik Marcin Burkhardt."

Jagiellonia to MY, KIBICE!!! Powiedz Marcin, który z Was, piłkarzy zawsze w Jadze bronił się przed spadkiem? Klub owszem, miał wcześniej takie sytuacje ale z innymi zawodnikami i trenerami. Zdecydowana większość a nawet wszyscy zawodnicy grający w Jagiellonii teraz grają od max dwóch sezonów. Po przyjściu do Białegostoku trenera Probierza cała ekipa została wymieniona na nowych piłkarzy. Został Sandomierski i Jarecki (też go nie ma teraz) Kibice pamiętają wiele z historii naszego klubu i było różnie, ale teraz jesteście WY, piłkarze pierwszej kategorii pod dowództwem ambitnego i niegłupiego trenera Probierza. Wy nie macie prawa mówić w ten sposób. WY tworzycie nową rzeczywistość i jakość! WY nie możecie patrzeć w przeszłość i porównywać się do poprzedników w naszych barwach. Niech wszyscy teraz i w przyszłości porównują się do Was. My kibice oddajemy serce w dopingu i nie możecie narzekać na ciszę i nudę podczas rozgrywek. My jesteśmy z Wami i Wy bądźcie z nami. Razem dojdziemy daleko...
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie