Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław transmisja meczu online w internecie

Wojciech Konończuk [email protected]
W obu poprzednich meczach tego sezonu żółto-czerwonych ze Śląskiem walki nie brakowało. Zaciętej potyczki można się spodziewać także dzisiaj.
W obu poprzednich meczach tego sezonu żółto-czerwonych ze Śląskiem walki nie brakowało. Zaciętej potyczki można się spodziewać także dzisiaj. TOMASZ HOŁOD / POLSKA PRESS GRUPA
Jagiellonia Białystok rozpoczyna dziś walkę w grupie mistrzowskiej. Na początek podopieczni Michała Probierza podejmą Śląsk Wrocław.

Każdy mecz w ekstraklasie jest ciężki, ale ten ma wyjątkowo duży ciężar gatunkowy. To przecież inauguracja prawdziwej walki o mistrzostwo kraju. Dlatego zrobimy wszystko, by wygrać ze Śląskiem - mówi trener żółto-czerwonych Michał Probierz.

Stawka dzisiejszej potyczki jest ogromna, szczególnie dla gospodarzy. W wypadku zdobycia kompletu punktów Jaga będzie miała nad Śląskiem już pięć oczek przewagi.

- Wiadomo, że potem czekają nas trudne wyjazdy do Lecha Poznań i Legii Warszawa, więc dobrze by było zbić kapitał na Śląsku i umocnić się podium - mówi kapitan Jagi Rafał Grzyb.

- Gorzej, że doświadczony pomocnik narzeka na uraz nogi i jego występ stoi pod znakiem zapytania.

- Wszystko idzie ku lepszemu i liczę na to, że pomogę zespołowi - zapowiada Grzyb
.
Innych problemów kadrowych nie ma, jeśli nie liczyć pauzujących od dłuższego czasu z powodu kontuzji Martina Barana i Marka Wasiluka. Trener Probierz ma zatem spore pole manewru, a zespół jest głodny piłki, bo liga nie grała w miniony weekend z powodu finału Pucharu Polski.

- Nie ma mowy o wybiciu z rytmu meczowego, bo przecież graliśmy w poprzednią środę z Ruchem Chorzów. A zawodnikom przydał się dodatkowy odpoczynek. Na Śląsk wyjdziemy dobrze przygotowani - deklaruje Probierz.

Po kontuzji do gry gotowy jest Nika Dzalamidze, nikt nie musi pauzować za kartki. Cieszy też dobra dyspozycja, zasygnalizowana w starciu z Ruchem przez Przemysława Frankowskiego i Jana Pawłowskiego. Na lewym skrzydle znakomite oceny zbiera Karol Mackiewicz. Z przodu odsuniętego od zespołu Mateusza Piątkowskiego skutecznie zastąpił Patryk Tuszyński.

Mocnym punktem jest defensywa, bo białostoczanie od dwóch meczów nie stracili bramki.

- Bardzo liczymy też na doping naszych kibiców. Wierzę, że trybuny zapełnią się i jak zwykle fani będą naszym 12 zawodnikiem - zaznacza Probierz.

Śląsk ma się czego obawiać, ale i ekipy ze stolicy Dolnego Śląska nie można lekceważyć. Bramkostrzelny duet portugalskich bliźniaków Flavio i Marco Paixao jest groźny dla każdej linii obronnej w ekstraklasie. Niebezpieczni są też inni obcokrajowcy - Anglik Tom Hateley, czy Słowacy Peter Grajciar oraz Robert Pich.

Wrocławianie mają też w swoich szeregach kilku doświadczonych zawodników, jak chociażby bramkarz Mariusz Pawełek, czy obrońcy Piotr Celeban i Mariusz Pawelec. Nawet brak pauzującego za nadmiar żółtych kartek Krzysztofa Danielewicza nie zmienia tego, że pokonać gości będzie dziś bardzo trudno.

- Śląsk nieprzypadkowo jest tak wysoko w tabeli i doskonale znamy jego siłę. Musimy zatem zagrać swoją piłkę, ustrzec się głupich błędów i wykorzystać swoje szanse - podsumowuje Grzyb.

Dzisiejszy mecz w Białymstoku rozpocznie się o godz. 20.30. Hitem kolejki będzie starcie najlepszych po rundzie zasadniczej ekip - Legii Warszawa i Lecha Poznań, do którego dojdzie jutro w stolicy.

Mecz do obejrzenia jest m.in na portalu ipla.tv.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie