Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 (wideo, zdjęcia)

(ted)
Transmisja online tv na żywo.
Transmisja online tv na żywo. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Żółto-czerwoni zremisowali ze Śląskiem Wrocław 1:1 i nie odzyskali pozycji lidera ekstraklasy. Podopieczni trenera Michała Probierza mogą cieszyć się z jednego punktu, bo wyrównanie padło po problematycznym rzucie karnym.

[galeria_glowna]

- Nie spodziewałem się i nie chciałem być wyróżniającym się zawodnikiem w tym meczu - powiedział po zakończeniu spotkania Grzegorz Sandomierski, bramkarz Jagi.

Kibice Jagi przeżyli spory zawód, bowiem liczyli na trzy punkty. Niestety, białostoczanie z trudem uratowali remis.

relacja live

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 (0:1). Bramki: 0:1 - Kaźmierczak (38), 1:1 - Frankowski (62-karny). Sędziował Robert Małek (Zabrze).

Jagiellonia: Sandomierski - Norambuena, Skerla, Kijanskas, Pejovic - Kupisz, Hermes, Grzyb, Essomba - Burkhardt - Frankowski

Śląsk: Kelemen - Socha, Celeban, Fojut, Pawelec - Sobota, Kazimierczak, Sztylka, Ćwielong - Mila - Ł.Gikiewicz

Pierwsze dziesięć minut meczu prowadzone jest w dość szybkim tempie. Białostoczanie próbują narzucić rywalom swój styl gry, lecz na razie bez efektu bramkowego. Pierwszy celny strzał oddał Rafał Grzyb, jednak Marian Kelemen nie miał kłopotów z obroną.

Śląsk odgryzł się w 12. minucie ładną akcją lewym skrzydłem, po której niecelnie główkował Sebastian Mila.

Piłkarze z Wrocławia dwukrotnie w pierwszym kwadransie zostali ukarani żółtymi kartkami. Upomnienie otrzymali Jarosław Fojut i Łukasz Gikiewicz.

W 24. minucie gospodarze byli blisko objęcia prowadzenia. Dośrodkowanie Luki Pejovica otarło się o Tadeusza Sochę i niewiele brakowało, by zaskoczyło Kelemena. Słowacki golkiper Śląska w ostatniej chwili zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Niestety, w 37. minucie wrocławianie obejmują prowadzenie. Mila wypuścił w uliczkę Piotra Ćwielonga, ten odegrał do Przemysława Kaźmierczaka, który technicznym strzałem w okienko nie daje szans Grzegorzowi Sandomierskiemu. Przegrywamy 0:1

Białostoczanie po stracie bramki nie potrafią się otrząsnąć i do końca pierwszej połowy to Śląsk miał jeszcze dwie okazje na podwyższenie wyniku. Minimalnie niecelnie strzelali Ćwielong i Mila.

Po przerwie na boisku melduje sie Ermin Seratlic, który zastępuje Francka Essombę. Białostoczanie muszą zdecydowanie zaatakować, jeśli marzą o odwróceniu losów meczu.

W 55. minucie żółto-czerwoni mają okazję na doprowadzenie do remisu. Marcin Burkhardt wypuszcza Hermesa, który mija bramkarza Śląska, lecz zamiast strzelać próbuje podawać. Niestety, chyba niepotrzebnie...

W 62. minucie jest remis. Tomasz Kupisz jest faulowany w polu karnym przez Mariusza Pawelca i sędzia dyktuje rzut karny. Do piłki podchodzi Tomasz Frankowski i silnym strzałem nie daje szans Kelemenowi. Jest już 1:1

Ostatnie minuty to walka obu zespołów o komplet punktów. Dwukrotnie w wielkich opałach był Sandomierski, który fantastycznie wybronił dwie główki, najpierw Cristiana Diaza, a później Kaźmierczaka.

Obiektywnie patrząc, Jaga nie miała tak klarownych sytuacji i mimo niezliczonej ilości wrzutek w pole karne nawet nie pachniało bramką. Remis jest bardzo szczęśliwy.

Transmisja TV online pojawi się w poniższych linkach:

tutaj

tutaj

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
GRA JAGIELLONII JEST JAK DOPING KIBICÓW NA ŁUKU - U S Y P I A J Ą C A !!!
g
gość
Myślę, że samo bieganie nie wyglądało najgorzej. Problemem jest gra celnym podaniem, z pierwszej piłki i wtedy nie trzeba ganiać jak szalony. Wiele można zyskać już przy wprowadzaniu do gry piłki przez bramkarza. Jeżeli bramkarz raz, drugi kopie piłkę na środek boiska i nikt jej z partnerów nie przejmuje, to po cholerę kopać ją po raz trzeci. Wystarczy podać piłkę ręką do najbliższego zawodnika. Przy takim wzroście zawodników Śląska jedyne wyjście, to gra po ziemi. I jeszcze jedno. Wykonywanie rzutów wolnych. Dziwne, że tylu zawodników trenuje, a żaden nie potrafi celnie kopnąć piłki ponad murem do bramki. Bo to co wyprawia Burkhardt, to woła o pomstę do nieba. Jeżeli ktoś tyle lat gra w piłkę i tego się nie nauczył, to się już i nie nauczy. Tu musi myśleć głowa. Takich strzałów to można nauczyć się na treningu, niekoniecznie całej grup, tylko trzeba mieć odrobinę chęci. Ta uwaga dotyczy też zawodników innych drużyn jak i reprezentacji Polski.
B
B-stok
Poruszanie się w tępie żółwia i wynik 1:1 to sukces. Garza zawodników powinna póść dla Pana Małka ;-).

Jedyni zawodnicy grający to Kupisz i Sandomierskiki.

ŻENUJĄCA kondyncja (jak sapali pod bramką, aż żal było chłopaków) brak prędkości.

Panowie piłkarze mniej alkoholu w białostockich barach a więce trenigu.

Coś mi się wydaję że te 900 tys. euro kością stanie klubowi.

Będziemy dopingować już w sobotę ale marzeniom z jesieni.

Kto wygra mecz ........ ?
n
nik
BARDZO SŁABY MECZ .BRAK ZAWODNIKA (GROSIK) KTÓRY W POJEDYNKU JEDEN NA JEDEN POTRAFI OGRAĆ OBROŃCĘ I WLOŻYĆ PIŁKĘ FRANKOWI.NIEŻLE GRAŁ KUPISZ I PEJOWICZ .DUŻO NIEDOKŁADNYCH PODAŃ I BRAK SZYBKOŚCI U BURKHARTA .DRUGI Z CZARNOGÓRCÓW SERATIC MAŁO ZDECYDOWANIE WCHODZI W AKCJE .
BARDZO SŁABA ZMIANA LATY
g
gość
z taką grą to powinni przegrać co najmniej trzema bramkami
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie