https://poranny.pl
reklama

Jagiellonia Białystok - Ruch Lwów 1:2. Porażka w próbie generalnej

Wojciech Konończuk
Jagiellonia (na biało) uległa Ruchowi Lwów
Jagiellonia (na biało) uległa Ruchowi Lwów fot. jagiellonia.pl
W ostatnim mecz sparingowym przed rozpoczęciem rozgrywek ekstraklasy Jagiellonia Białystok przegrała z ukraińskim Ruchem Lwów 1:2. Honorowego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił Martin Pospisil.

Spotkanie z zespołem ze Lwowa zostało rozegrane w Grajewie w ramach obchodów święta tego miasta. Cały dochód z meczu został przekazany na cel charytatywny - fundacji United 24, która jest inicjatywą prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego.

Trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk z pewnością nie chciał odkryć wszystkich kart przed ligową inauguracją z Piastem Gliwice, ale z drugiej strony, dla wielu piłkarzy była to ważna okazja, by przekonać do siebie szkoleniowca Żółto-Czerwonych przy ustalaniu wyjściowego składu na Piasta. Biorąc to pod uwagę, próba generalna nie wypadła okazale.

Potyczka nie obfitowała w sytuacje podbramkowe, których kreowanie przychodziło obu ekipom z trudem. Mimo to Jaga miała kilka okazji, by otworzyć wynik. Jesus Imaz próbował szczęścia przewrotką, ale chybił. Dwie dogodne okazje miał Bartosz Bida, ale najpierw spudłował z narożnika pola bramkowego, a potem źle trafił w futbolówkę, po dograniu Bartłomieja Wdowika.

Lwowianie też mieli parę szans, a pod koniec pierwszej połowy jedną z nich wykorzystali. Przy biernej postawie defensywy Żółto-Czerwonych Zlatana Alomerovicia z niewielkiej odległości uderzeniem z woleja pokonał Marko Sapuha. Chwilę później Jagiellonia odpowiedziała po rzucie rożnym i trafieniu Michała Pazdana. Sędziowie dopatrzyli się jednak spalonego i mimo protestów strzelca gola nie uznali.

Druga odsłona zaczęła się od niebezpiecznego uderzenia głową Patryka Czerecha, ale potem Ukraińcy kontrolowali przebieg wydarzeń i byli dużo groźniejsi. W końcu rozmontowali defensywę białostockiego zespołu i na 2:0 dla Ruchu podwyższył Wasyl Runicz. A że nieszczęścia chodzą parami, to Jaga wkrótce straciła też Pawła Olszewskiego, którzy z kontuzją opuścił boisko, powiększając duże grono zawodników narzekających na urazy.

Żółto-Czerwoni próbowali odwrócić losy spotkania, ale ich poczynaniom brakowało precyzji. Dopiero w doliczonym czasie gry kapitalny strzał lewą nogą w okienko oddał Martin Pospisil, dając białostoczanom honorową bramkę. To już drugie w krótkim czasie piękne trafienie czeskiego pomocnika, który poprzednio popisał się podobnym wyczynem w spotkaniu z Chojniczanką Chojnice.

quiz

Jesteś fanką "Bridgertonów"? Sprawdź, czy dobrze zapamiętałaś fabułę serialu! QUIZ

1/13

Ile osób liczyło rodzeństwo Bridgertonów?


Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Oby podczas ligowej inauguracji Jagiellonia pokazała się z dużo lepszej strony. A mecz z Piastem Gliwice czeka Żółto-Czerwonych już w najbliższą sobotę - 16 lipca. Pierwszy gwizdek na stadionie przy ul. Słonecznej o godz. 17.30.

WYNIK
Jagiellonia Białystok - Ruch Lwów 1:2 (0:1).
Bramki: 0:1 - Sapuha (40), 0:2 - Runicz (56), 1:2 - Pospisil (90).
Jagiellonia: Zlatan Alomerović - Bogdan Țîru (57. Israel Puerto), Mateusz Skrzypczak, Michał Pazdan (46. Patryk Czerech), Tomas Prikryl (46. Paweł Olszewski, 62. Wojciech Łaski), Oliwier Wojciechowski (72. Bartosz Bernatowicz), 8. Rui Nene (46. Martin Pospisil), Bartłomiej Wdowik, Andrzej Trubeha (57. Marc Gual), Bartosz Bida (72. Mateusz Kowalski), Jesus Imaz (78. Jakub Lewicki).

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
I tak będzie w sezonie
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny