Jagiellonia Białystok. Piłkarze wyjechali na kadrę

Tomasz Dworzańczyk
Tomasz Dworzańczyk
W najbliższych dniach na treningach żółto-czerwonych zabraknie aż dziewięciu zawodników, w tym m.in. Konstantina Vassiljeva (z piłką) i Jacka Góralskiego ( w tle)
W najbliższych dniach na treningach żółto-czerwonych zabraknie aż dziewięciu zawodników, w tym m.in. Konstantina Vassiljeva (z piłką) i Jacka Góralskiego ( w tle) Andrzej Szkocki
Przed nami czwarta już w tym sezonie przerwa na mecze reprezentacji. Żółto-czerwoni za każdym razem spędzają ją w fotelu lidera ekstraklasy.

To na pewno bardzo fajnie, ale nie ma co się zadowalać rzeczami, które tak naprawdę nie są jakoś bardzo istotne. Widać, że te różnice się zmniejszyły, w porównaniu do wcześniejszych kolejek i liga będzie ciekawa do końca, bo wszyscy tracą punkty. A nie zapominajmy, że po podziale punktów stopnieje jeszcze dystans między pierwszą czwórką, a pozostałymi i te inne zespoły też jeszcze mogą podłączyć się do rywalizacji - mówi Michał Probierz, trener Jagiellonii.

Białostoczanie dziś wracają już do treningów, ale przez najbliższy tydzień szkoleniowiec nie będzie miał do dyspozycji aż dziewięciu zawodników, bo aż tylu będzie wypełniać obowiązki reprezentacyjne. To przede wszystkim Jacek Góralski, który otrzymał powołanie na niedzielny mecz biało-czerwonych z Czarnogórą. Oprócz niego na zgrupowania swoich reprezentacji wyjechali Litwini - Fedor Cernych i Arvydas Novikovas, którzy już jutro zmierzą się towarzysko z Czechami, a w niedzielę czeka ich potyczka o punkty eliminacji mistrzostw świata z Anglią na Wembley. Konstantin Vassiliev natomiast wraz z kadrą Estonii uda się na Cypr, gdzie jego zespół zagra w sobotę. Z tej czwórki najpóźniej do Białegostoku wróci ten ostatni, bowiem Estonia jeszcze we wtorek - 28 marca ma w planach towarzyskie spotkanie z Chorwacją.

Pracowicie zapowiadają się też najbliższe dni dla Przemysława Frankowskiego, który otrzymał powołanie do kadry U-21 szykującej się do Młodzieżowych Mistrzostw Europy, jakie odbędą się w czerwcu w naszym kraju. Podopieczni Marcina Dorny mają w planach dwa mecze towarzyskie - oba u siebie - najpierw z Włochami w Krakowie (23 marca), a później z Czechami w Kielcach (27 marca).

Poza Białymstokiem będzie także rezerwowy bramkarz - Damian Węglarz (U-20), którego czekają dwa mecze w Pucharze Czterech Narodów. Najpierw z Włochami - 23 marca i cztery dni później z Grecją. To zresztą niejedyny golkiper, który otrzymał powołanie, bowiem obowiązki reprezentacyjne czekają także Huberta Gostomskiego (U-19). Bramkarz, występujący najczęściej w zespole juniorów starszych, ma szansę zagrać w trzech spotkaniach w ramach Elite Round eliminacji ME 2017, w których biało-czerwoni podejmą kolejno Turcję (23 marca), Chorwację (25 marca) oraz Portugalię (27 marca).

Listę nieobecnych na najbliższych treningach żółto-czerwonych zamykają Gruzin Luka Gugeszaszwili (U-21), którego czekają dwa mecze towarzyskie z Islandią (22 i 25 marca) oraz Paweł Olszewski (U-18). Ten ostatni został powołany na towarzyski dwumecz z Węgrami (24 i 27 marca).

Mimo to, kadra białostockiego zespołu jest na tyle szeroka, że nie powinno być większego problemu z przeprowadzeniem zajęć. Na miejscu zostanie bowiem 15-16 piłkarzy, których będzie miał do dyspozycji trener Probierz.

- Nie planujemy na najbliższy weekend żadnego sparingu, bo nie mamy aż tylu zawodników. Ten czas niektórzy spożytkują na leczenie mikrourazów, część natomiast zagra w meczu trzecioligowych rezerw. Trochę będziemy podzieleni na grupy - informuje Probierz.

Szkoleniowiec ma nadzieję, że w międzyczasie do zdrowia dojdzie Dmytro Chomczenowski, którego zabrakło w Szczecinie z powodu lekkiego urazu. Do zajęć wraca powoli Karol Mackiewicz, który jesienią zerwał więzadła w kolanie, jednak na razie trenuje indywidualnie.

- Rzeczywiście, Karol wrócił do treningów, ale jeszcze daleka droga przed nim i na razie nie jest brany pod uwagę - dodaje Probierz.

Szykując kadrę na najbliższy mecz z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (2 kwietnia), szkoleniowiec Jagi nie będzie mógł skorzystać też z Łukasza Burligi, który w Szczecinie zobaczył czerwoną kartkę. I choć decyzja arbitra była kontrowersyjna, to Probierz się z nią zgadza.

- Nie ma żadnych wątpliwości w tej sytuacji, to była czerwona kartka i nie ma co robić z siebie wariata. To było zamierzone, złośliwe zagranie i na pewno będziemy musieli z Łukaszem na ten temat porozmawiać - kończy Probierz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie