Jagiellonia Białystok. Piłkarze o porażce w Krakowie: Nie chcemy być przeciętni

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Jagiellończycy (ciemniejsze stroje) czują niedosyt po porażce z Cracovią i zapowiadają lepsze wyniki w kolejnych występach
Jagiellończycy (ciemniejsze stroje) czują niedosyt po porażce z Cracovią i zapowiadają lepsze wyniki w kolejnych występach Andrzej Banaś
Po wyjazdowej przegranej 1:2 z Cracovią piłkarze Jagiellonii podkreślali, że nie zasłużyli na porażkę i czują niedosyt. W ich wypowiedziach nie brakowało też wiary, że białostocki zespół stać na dużo lepsze występy.

- Nie byliśmy gorszym zespołem od rywala. Z mojej perspektywy Cracovia miała w pierwszej połowie po moich błędach dwie sytuacje i na tym koniec. Szczęście sprzyjało rywalowi - ocenia środkowy obrońca Bartosz Kwiecień, cytowany przez klubowe media.

Czytaj też: Cracovia - Jagiellonia 2:1. Trener Ireneusz Mamrot: Nie zasłużyliśmy na porażkę

Trochę inaczej widzi to strzelec jedynego gola dla gości - Jesus Imaz, który przyczyn porażki Podlasian upatruje raczej w słabej grze na początku meczu.

- To nie był nasz mecz. Nie byliśmy skoncentrowani i agresywni, wobec czego Cracovia zagrała łatwą pierwszą połowę - uważa Hiszpan. - To już drugi mecz, w którym nie jesteśmy dobrym zespołem. Mamy wiele problemów, rywale wyglądają lepiej od nas, zwłaszcza w pierwszych połowach. Musimy wyciągnąć z tego wnioski, ponieważ tak samo było w meczu z Górnikiem. Rywale strzelają, a my nie wiemy, jak odpowiedzieć - dorzuca.

Podobnie ocenia grę do przerwy Bojan Nastić.

- Jestem bardzo zawiedziony sposobem, w jaki rozpoczęliśmy mecz. Mieliśmy wówczas sporo sytuacji, w których trzeba było lepiej się zachować - przyznaje Bośniak, który dodaje, że duży wpływ na wydarzenia miała jedenastka, podyktowana przeciwko podlaskiej ekipie tuż przed gwizdkiem na przerwę. - Chwilę przed podyktowaniem rzutu karnego dla Cracovii mieliśmy kontratak, którego nie wykorzystaliśmy. Moim zdaniem karny w takim momencie spotkania wiele zmienia. Ta sytuacja zmusiła nas do grania ofensywniej, ryzykowniej. Ten karny zmienił wiele - przekonuje Nastić.

Czytaj też: Cracovia - Jagiellonia 2:1. Oceniamy Żółto-Czerwonych za mecz z Pasami. Lepiej niż z Górnikiem, ale to niewielka pociecha

Po zmianie stron Jaga była lepsza, mimo że po kontrze straciła druga bramkę. Gdyby goście byli skuteczni, to mogli pod Wawelem przynajmniej zremisować.

- Przede wszystkim była okazja Andrzeja dziewięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy, która mogła zmienić wszystko - przypomina Imaz, który sam w końcówce miał bardzo dobrą sytuację, by doprowadzić do remisu 2:2. - Byłem w dobrej pozycji do strzału, chciałem uderzyć, ale w ostatniej chwili obrońca rywali lekko mnie dotknął. Piłka była bardzo blisko mnie i nie mogłem strzelić tak jak chciałem. Szkoda, ponieważ to była okazja za jeden punkt - dodaje Hiszpan.

Żółto-Czerwoni nie załamują się, chociaż po dwóch porażkach z pewnością powodów do dumy nie ma. Ale jest wiara w lepszą przyszłość.

- Sytuacji nie brakuje. Widać, że mamy plan i pomysł na grę, brakuje jednak skuteczności. Mam nadzieję, że przyjdzie ona w następnym meczu. Wracamy i pracujemy dalej. Chcemy udowodnić, że pierwsze wygrane nie były dziełem przypadku - mówi Kwiecień.

- Nie chcemy być przeciętni i kończyć sezon na ósmym miejscu. Zawsze naszym celem są trzy punkty i nie ma znaczenia, czy mierzymy się z Legią czy z Cracovią - dorzuca Nastić.

Okazja, by przekuć słowa w czyny nadarzy się w piątek, kiedy Jaga zagra na wyjeździe z Wartą Poznań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial w Katarze - kibice na ulicach - bez komentarza

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W Jadze jest talent na mistrza PL.

A jak nie ma skupienia, zaangażowania, pracy jako drużyna na boisku to nawet najlepsi przegrają z głodniejszymi gorszymi .

Jaga ma kłopot z gotowością i motywacja do gry... trwa to od lat

Może za ciepłe obiadu im podają na stołówce ?
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie