Jagiellonia Białystok. Paweł Gil sędzią meczu z Miedzią Legnica. Prowadził słynny mecz z Legią zakończony w atmosferze skandalu [ZDJĘCIA]

td
20.05.2015. Słynny mecz przy Łazienkowskiej przegrany przez Jagę 0:1 po golu z rzutu karnego w 97. minucie gry
20.05.2015. Słynny mecz przy Łazienkowskiej przegrany przez Jagę 0:1 po golu z rzutu karnego w 97. minucie gry Archiwum Polskapress
Paweł Gil poprowadzi wtorkowe spotkanie półfinałowe Pucharu Polski, w którym Jagiellonia podejmie Miedź Legnica. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że będzie to pierwsze spotkanie prowadzone przez arbitra z Lublina w Białymstoku od blisko pięciu lat.

Arbiter z Lublina po raz ostatni sędziował w Białymstoku w kwietniu 2014 roku, kiedy prowadził mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała, wygrany przez Jagę 4:3. Ale pokłosie tego, że od tego czasu w stolicy Podlasia nie sędziuje, to mecz, który odbył się rok później w Warszawie. 20.05.2015 roku to data, którą kibice w Białymstoku pamiętać będą bardzo długo.

Spotkanie sprzed czterech lat wywołało w końcówce sezonu 2014/2015 niebywałe emocje. Jagiellonia w 33. kolejce przegrała w stolicy 0:1 po golu z kontrowersyjnego rzutu karnego, podyktowanego w doliczonym czasie gry. Wcześniej Paweł Gil nie podyktował jedenastki na Przemysławie Frankowskim, choć w opinii wielu ekspertów należała się ona gościom.

Po meczu do arbitra piłkarze i sztab szkoleniowy Jagiellonii kierowali olbrzymie pretensje. Spotkanie zakończyło się w atmosferze skandalu i wielkiej awantury.

Piłkarze grający wówczas w Jagiellonii także mieli poczucie niesprawiedliwości, o czym świadczy choćby poniższy wpis na Twitterze Michała Pazdana, wtedy piłkarza Jagi. I choć zawodnik rok później przeniósł się do Legii, ten wpis przetrwał do dziś.

Podobnie emocjonalnej wypowiedzi udzielił Sebastian Madera.

Do historii przeszło też powiedzenie ówczesnego trenera Jagiellonii Michała Probierza, który na konferencji po meczu z Legią nie krył emocji i powiedział wówczas słynne zdanie o whisky, cytowane później w sportowej subkulturze wielokrotnie przy podobnych okazjach.

Paweł Gil od tamtego czasu jest przez kibiców Jagiellonii - delikatnie mówiąc - niezbyt lubiany. Arbiter z Lublina nie był przez blisko cztery lata wyznaczany na mecze żółto-czerwonych w Białymstoku w ogóle, a na wyjazdach sędziował jej sporadycznie. Jeśli chcecie zobaczyć historię spotkań Jagiellonii, sędziowanych przez sędziego Gila po pamiętnym meczu w Warszawie, kliknijcie w przycisk galeria (poniżej).

43-letni arbiter z Lublina ogólnie nie należy do najbardziej szczęśliwych dla białostockiego klubu. Jego bilans sędziowanych spotkań Jagi w ekstraklasie to 22. Białostoczanie wygrali z nich osiem, trzy razy remisowali i przegrywali 11-krotnie. Ważne,by po wtorkowym meczu nie było kontrowersji, czego sędziemu z Lublina życzymy.

Spotkanie Jagiellonia - Miedź Legnica rozegrane zostanie we wtorek o godz. 18 przy komplecie publiczności na stadionie przy ul. Słonecznej w Białymstoku. Zwycięzca awansuje do finału Pucharu Polski na stadionie PGE Narodowy w Warszawie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kosmopolitan(L)
Ale po co o tym pisać? Czy Białystok nie jest pewny siebie i szuka alibi? Idźcie dziady grać warcaby.
Dodaj ogłoszenie