Jagiellonia Białystok: Młodzi mocno napierają

Tomasz Dworzańczyk
Tomasz Porębski (z prawej) nie przestraszył się bardziej doświadczonych legionistów
Tomasz Porębski (z prawej) nie przestraszył się bardziej doświadczonych legionistów Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Chociaż mecz z Legią Warszawa zakończył się wynikiem 0:0, to przynajmniej kilku jagiellończyków może czuć się po nim zwycięzcami. Przedstawiciele białostockiej młodzieży - Tomasz Porębski, Tomasz Ptak i Grzegorz Arłukowicz udowodnili, że można na nich liczyć.

Mam dużą satysfakcję, że podołali wyzwaniu. Mecz z rywalem takim jak Legia może dać im nawet więcej niż pół roku treningów - komentuje Czesław Michniewicz, trener Jagi.

Szkoleniowiec białostockiego zespołu niemal od początku sezonu stara się wprowadzać do gry młodych zawodników. Porębski miał już szansę debiutu w ekstraklasie w 5. kolejce przeciwko Ruchowi Chorzów. Wówczas 19-latek nie wytrzymał trudów meczu pod względem fizycznym. Teraz było już dużo lepiej.

- Cieszę się, że dostałem kolejną szansę. Mam nadzieję, że w następnych meczach trener również mi zaufa - mówi Porębski, któremu przyszło m.in. toczyć boje z jedną z największych gwiazd całej ligi Danijelem Ljuboją. - Jak się go dobrze przykryje, to nie jest wcale taki groźny - kwituje białostoczanin.

Litwin musiał odpocząć

Młody stoper zastąpił w wyjściowym składzie Andriusa Skerlę. Litwin nigdy nie imponował szybkością, a ostatnio, kiedy jeszcze doszły problemy z plecami i częste występy tw kadrze narodowej, to pomyłek zdarzało mu się coraz więcej.

- Nie chciałbym Skerli obwiniać za porażkę w Zabrzu. Przeanalizowałem wszystkie nasze dotychczasowe występy i doszedłem do wniosku, że trzeba coś zmienić. Andriusowi należy się odpoczynek i po prostu przyszedł czas na to - tłumaczy Michniewicz.

O ile występ Porebskiego wielką niespodzianką nie był, to pojawienie się od początku absolutnego debiutanta Arłukowicza już tak. Filar zespołu mistrzów Polski juniorów starszych dowiedział się o tym podczas obiadu w dniu meczu.

- Namierzyłem Grześka już w środku poprzedniego tygodnia, ale nie zdradzałem się z zamiarami. Z młodymi zawodnikami często jest tak, że długo myślą o czekającym ich meczu. Rozgrywają go w głowie, co potem powoduje, że palą się psychicznie - wyjaśnia opiekun Jagi.

Arłukowicz pokazał się z dobrej strony. Imponował zaciętością i nieustępliwością. Grał bez kompleksów, nawet wobec takich doświadczonych graczy, jak Ivica Vrdoljak.

- Lubię agresywną grę. Taki mam styl - kwituje młody pomocnik Jagi.

Na wysoką notę zasłużył także bramkarz Jagi - Ptak który miał duży wkład w to, że zespół po raz drugi w tym sezonie zagrał na zero z tyłu.

Warto odnotować również kolejny występ w ekstraklasie innego nastolatka - Jana Pawłowskiego, który przez ostatni kwadrans miał okazję sprawdzić się w boju przeciwko ponad stukrotnemu reprezentantowi Polski Michałowi Żewłakowowi.

- Młodzi już są częścią tego zespołu. Wielu z nich jest z Białegostoku. Identyfikują się z klubem i kibicami. To bardzo ważny czynnik - podsumowuje Michniewicz.

Zagrają sparing z Niemnem

Ze względu na przerwę na występy reprezentacji żółto-czerwoni kolejne spotkanie ze Śląskiem Wrocław rozegrają dopiero 18 listopada.

Wcześniej, bo już w najbliższą sobotę, zmierzą się w wyjazdowym sparingu z Niemnem Grodno. Niewykluczone, że zagra w nim Rafał Grzyb, którego uraz po meczu z Legią nie jest aż tak groźny, jak się obawiano.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Player
nie mlodzi napieraja tylko klub napiera na to by grali mlodzi

po pierwsze mlodzi duzo nie kosztuja mam tu na mysli premie i miesieczne wyplaty, czyli klub oszczedza
po drugie moze sie uda wypromowac jak Sandomierskiego i sprzedac szybko

dzis wszystko kreci sie dla kasy Panowie dla kasy
nic sie nie liczy tylko kasa, zrobic ze wszystkiego jakis produkt i go sprzedawac a najlepiej sie sprzedaja mlodzi

dzis pilkarz nie jest pilkarzem a towarem jak w sklepie ! pilka schodzi na dno niestety

prawdziwa pilka to teraz ligi amatorskie lub nizsze ligi !
k
kibic
I bardzo dobrze! Skoro mamy Mistrzów Polski juniorów tzn. że umieją grać i zamiast zbierać legię cudzoziemską... może warto inwestować w swoją zdolną młodzież
o
olo
Ty jesteś IV liga z ortografi
c
cazoo
Bez wsmocnień czeka nas I Liga !?
Dodaj ogłoszenie