Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze. Przyjeżdża mistrz świata i trzeba go zatrzymać

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Ostatni przyjazd Górnika do Białegostoku zakończył się w grudniu minionego roku porażką zabrzan 0:1. Oby teraz Żółto-Czerwoni znów byli górą.
Ostatni przyjazd Górnika do Białegostoku zakończył się w grudniu minionego roku porażką zabrzan 0:1. Oby teraz Żółto-Czerwoni znów byli górą. Wojciech Wojtkielewicz
Mecz Jagiellonia - Górnik Zabrze kończy czwartą serię gier PKO Ekstraklasy. Zapowiada się ciekawe widowisko, a kibiców na trybuny stadionu miejskiego w Białymstoku ściągną głównie dobra postawa Żółto-Czerwonych na starcie sezonu i obecność w składzie gości Lukasa Podolskiego - niemieckiego mistrza świata z 2014 roku.

Podpisanie przez urodzonego w Gliwicach zawodnika kontraktu z Górnikiem było hitem letniego okienka transferowego. Zabrzanie zanotowali ogromny wzrost sprzedaży klubowych gadżetów, a na mecz z Lechem Poznań przyszło ponad 18 tysięcy kibiców. Podolski pokazał kilka znakomitych zagrań, ale generalnie nie okazał się bohaterem gospodarzy, którzy przegrali z Kolejorzem 1:3.

- Ludziom się wydaje, że przyjeżdża zawodnik i z niczego będzie od razu najlepszy. Niestety, choćby był to Messi, czy inny piłkarz, to musi upłynąć trochę czasu, by wszedł on na odpowiednie obroty - zaznacza defensor Jagiellonii Michał Pazdan.

"Minister obrony" podlaskiej drużyny miał okazję grać przeciwko niemieckiemu mistrzowi świata w marcu, w meczu ligi tureckiej.

- Miał troszkę inne zadania, bo grał na typowej dziewiątce. Cały czas schodził jednak po piłkę - wspomina Pazdan, który zapamiętał kunszt Podolskiego. - Nie ma go cały mecz, a dwa, trzy pasy jak da między strefy, albo zagra z pierwszej fajną piłkę, to robi robotę. Trzeba być na to przygotowanym i czujnym, bo jakości piłkarskiej się nie kupi - przekonuje defensor Żółto-Czerwonych.

Walory asa Górnika podkreśla też trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot.

- Podolski jednym podaniem, czy jedną akcją, może odmienić losy spotkania. Patrząc na to, jak Górnik stwarza sytuacje, to praktycznie w 90 procentach ma swój udział. Nie można mu zostawić wolnej przestrzeni, bo ma kapitalne podanie i nie potrzebuje dużo miejsca, by zagrać za linię obrony, czy z bocznego sektora w pole karne - mówi szkoleniowiec Jagi.

Czytaj też: Jagiellonia - Górnik Zabrze. Przewidywany skład białostockiego zespołu. Kto ma zatrzymać Lukasa Podolskiego?

Zatrzymać Podolskiego to nie znaczy zatrzymać całą drużynę z Zabrza. Wystarczy wspomnieć Jesusa Jimeneza, który indywidualną akcją rozstrzygnął losy ostatniego, wygranego przez Górnik 1:0 meczu ze Stalą Mielec. Podobnie jak jego rodak i imiennik - Jesus Imaz z Jagiellonii, Hiszpan jest niezwykle groźny w ofensywie.

- Obaj bardzo dobrze poruszają się między liniami, szukają sobie przestrzeni. Trudniej jest kryć takich zawodników niż statyczną dziewiątkę, która jest niebezpieczna w polu karnym, ale czeka na piłki dośrodkowane z bocznych sektorów. Obrońcy muszą wykazywać się większą koncentracją, gdy grają na takich piłkarzy - uważa opiekun Żółto-Czerwonych.

W Górniku gra też rodowity białostoczan Grzegorz Sandomierski. Bardzo popularny wśród kibiców Jagi golkiper, w meczach z Pogonią Szczecin (0:2) i Lechem nie ustrzegł zabrzan przed porażką, ale już w w potyczce ze Stalą miał niewiele pracy i zachował czyste konto.

- W ostatnim meczu Górnik zmienił swoje ustawienie. We wcześniejszych spotkaniach grali z czwórką z tyłu, a ostatnio zagrali z trójką defensorów. Widać, że szukali nowych rozwiązań - kontynuuje trener Mamrot.

Czytaj też: https://poranny.pl/jagiellonia-gornik-zabrze-przewidywany-sklad-bialostockiego-zespolu-kto-ma-zatrzymac-lukasa-podolskiego/ar/c2-15755908

W Jagiellonii podstawowym problemem są kontuzje. W starciu z Bruk-Betem boisko na noszach opuścił hiszpański stoper Israel Puerto, a podczas jednego z treningów nogę złamał Bartłomiej Wdowik. Ogranicza to pole manewru, ale kadra Żółto-Czerwonych jest mimo tych urazów mocna i faworytem potyczki wydają się być gospodarze. O komplet punktów nie będzie jednak łatwo.

- Górnik to zespół, który prezentuje się dobrze pod względem taktycznym i fizycznym. W naszej lidze nie ma łatwych spotkań, co pokazał mecz z Termalicą. Musimy zagrać dobre spotkanie, nie tylko taktycznie, zostawić na boisku zdrowie - podsumowuje szkoleniowiec Podlasian.

Mecz Jagiellonia - Górnik rozpocznie się w poniedziałek, o godz. 18. Transmisja w stacji Canal + Sport.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie