24-latek odchodził z Jagiellonii rok temu jako mistrz Polski i najlepszy w ofensywie lewy obrońca w PKO Ekstraklasie. W historycznym sezonie, kiedy Duma Podlasia po raz pierwszy sięgała po mistrzowski tytuł, Wdowik strzelił aż dziesięć goli, a jego znakiem firmowym stały się piękne uderzenia z rzutów wolnych.
Bartłomiej Wdowik: Mam nadzieję, że będziemy coraz lepszą drużyną
W Bradze Polak nie przebił się do składu i poprzednią kampanię spędził na wypożyczeniu do grającego w 2. Bundeslidze Hannoveru 96. Teraz na takich samych zasadach trafi do Jagi. Umowa zawiera opcję wykupu zawodnika przez białostocki klub.
Kibice zastanawiają się, czy lewy defensor będzie dawał Dumie Podlasia tyle samo jakości, co w mistrzowski sezonie. Sam zainteresowany przekonuje, że tak się stanie.
- Wierzę w to, że będziemy wspólnie mogli osiągnąć jeszcze więcej. Liczę, że kibice nadal tłumnie będą przychodzili na stadion i wspierali Jagiellonię. Przez ostatni rok śledziłem poczynania Jagi, kibiców na trybuny przychodziło sporo. Stadion często wypełniał się, przyjemnie było to oglądać - mówi w klubowych mediach Bartłomiej Wdowik. - W tym sezonie chciałbym jak najwięcej grać, pomóc drużynie oraz żebyśmy przebili to, co osiągnęliśmy w przyszłości, czyli mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że będziemy coraz lepszą drużyną, a cały projekt pod nazwą Jagiellonią nieustannie będzie szedł do przodu - dodaje.
Maciej Makuszewski: Trzeba było z Bartka wydobyć ogień
Obawy wzbudza to, że pobyt "Wdowy" w Portugalii i Niemczech do udanych nie należał i nie wiadomo, w jakiej dyspozycji jest wracający do Białegostoku zawodnik.
- Sam Bartek wie najlepiej, dlaczego nie było tak, jakby sobie tego życzył. Prawdopodobnie mankamentem okazała się jego gra defensywna. Na pewno jednak przez ten sezon nabrał doświadczenia i bardzo dobrze wie, co trzeba poprawić. Wraca do zespołu w którym czuł się znakomicie i to powinno procentować - uważa były zawodnik Jagiellonii Maciej Makuszewski.
"Maki" sam wracał do ekipy ze stolicy Podlasia po wieloletniej nieobecności zimą 2020 roku i w jej szatni trafił na pozyskanego właśnie z pierwszoligowej Odry Opole ... Wdowika.
Jagiellonia Białystok. Kadra będzie wzmocniona, sztab już się powiększył
- Bartek dał się poznać jako fajny, pracowity chłopak, o ogromnym potencjale w lewej nodze. Był nawet zbyt grzeczny i trzeba było wydobyć z niego boiskowy ogień i agresję oraz poprawić celność dośrodkowań - wspomina Maciej Makuszewski. - W mistrzowskim poziomie zaczęło mu - mówiąc po piłkarsku - "żreć" i był dla zespołu wartością dodaną. Strzelał bardzo ważne gole, precyzyjnie wrzucał piłkę i miał ogromy wkład w sukces. Nie ukrywam, że z jego powrotem wiążę wielkie nadzieje i mam duże oczekiwania. Według mnie sprowadzenie go to bardzo dobre posunięcie Jagiellonii - przekonuje.
Transfery Jagiellonii. Oby poszedł w ślady Tomasza Frankowskiego
W niedalekiej przeszłości Jaga ściągała już swoich byłych zawodników, obok Wdowika i Makuszewskiego. Wystarczy wymienić:
Tomasza Frankowskiego
Daniego Quintanę
Tomasza Kupisza
Fedora Cernycha.
Najbardziej spektakularny był powrót po ponad 15 latach do Jagi Frankowskiego, której jest wychowankiem. W 2010 roku "Franek" cieszył się ze zdobycia Pucharu i Superpucharu Polski, a rok później wywalczył tytuł króla strzelców ekstraklasy. Oby ściągnięcie z powrotem do stolicy Podlasia Wdowika okazało się równie spektakularne.





