Jagiellonia Białystok coraz bliżej porozumienia ws. obniżek pensji piłkarzy

Jakub Laskowski
Piłkarze Jagiellonii są coraz bliżej porozumienia z klubem ws. obniżek pensji na czas pandemii koronawirusa Kamil Świrydowicz/Jagiellonia.pl
Kolejna runda negocjacji w Jagiellonii przyniosła pozytywne efekty. Zdecydowana większość zawodników zgodziła się na zredukowanie pobieranych wynagrodzeń na warunkach białostockiego klubu.

Jagiellonia Białystok, tak jak inne polskie kluby, znalazła się w trudnej sytuacji. Straty są bardzo duże, bo nie ma wpływów z dnia meczowego, niepewne są kontrakty sponsorskie, a przede wszystkim – istnieje zagrożenie, że telewizje nie wypłacą ostatniej transzy za prawa telewizyjne.

CZYTAJ TEŻ: Jagiellonia Białystok. PKO Ekstraklasa szykuje się do powrotu w maju

Kluby w tej sytuacji próbują radzić sobie jak mogą. Zaczęło się od cięć w wynagrodzeniach piłkarzy. Ekstraklasa SA wprowadziła uchwałę, która uprawnia kluby do obniżki pensji piłkarzy aż o połowę. Na taki ruch chciał zdecydować się Cezary Kulesza. Z decyzją właściciela Jagiellonii nie zgadzali się zawodnicy, a w negocjacjach panował impas. Konflikt przeniósł się do mediów, gdzie dyskutowali ze sobą kapitan Jagi Taras Romanczuk i prezes klubu.

- Mam zebrać propozycje kolegów na kartce i pójść do prezesa? Jeden zgadza się na 15 procent obniżki, drugi na 25, a trzeci nie daje zgody. I wtedy miałbym decydować z prezesem: dobra, to temu utnijmy tyle, a temu więcej - pytał ironicznie w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Romanczuk.

- Muszą zrozumieć, że jeśli dziś nie zejdą z umów, to za kilka miesięcy nie będą mieli pracy. Muszą zacisnąć pasa i współpracować - przekonywał z kolei Kulesza.

ZOBACZ: Jagiellonia Białystok. Zaostrza się konflikt na linii piłkarze - zarząd. Cezary Kulesza gotowy pójść na wojnę

Przed świętami klub wrócił do rozmów z piłkarzami, które nie należały do łatwych i prowadzonych w przyjaznej atmosferze. Władze dopięły swego, bowiem z większością zespołu osiągnięto porozumienie. Wciąż jednak są zawodnicy, którzy albo nie zgadzają się na 50-procentową obniżkę, albo potrzebują więcej czasu na zastanowienie się.

- Nie chcę wymieniać konkretnych nazwisk. Z każdym rozmawiamy indywidualnie. Myślę, że pod koniec tego tygodnia, bądź na początku następnego zakończymy negocjacje. Wtedy wydamy oficjalny komunikat - mówi nam Cezary Kulesza.

Przypomnijmy, że w niedawnym wywiadzie dla „Sport.pl” prezes białostoczan przedstawił wyliczenia, które mówią o przewidywanych stratach klubu w najbliższym czasie. Najgorszy wariant zakłada ogólną stratę 9 milionów złotych do końca czerwca. W tym czasie obecne pensje piłkarzy kosztowałyby około 1/3 tej kwoty.

ZOBACZ TEŻ:

Luksusowe samochody piłkarzy Jagiellonii Białystok. Niektóre...

Jagiellonia Białystok. Żony i partnerki piłkarzy 2020. Zobac...

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie