Jadze się nie śpieszy

rozmawia Piotr Czaban.
Ireneusz Trąbiński, prezes Jagiellonii Białystok
Ireneusz Trąbiński, prezes Jagiellonii Białystok
Kwestia Wasilkowa jest dosyć skomplikowana - mówi Ireneusz Trąbiński, prezes Jagiellonii Białystok

Jeżeli Jagiellonia zainwestuje w boiska klubu KS Wasilków, to będą jakieś ograniczenia w korzystaniu z tych obiektów dla mieszkańców Wasilkowa?

- Cała inwestycja ma służyć trzem celom - po pierwsze Klubowi Sportowemu Wasilków, żeby miał lepsze warunki do treningu i do gry dla swoich piłkarzy. Po drugie, oczywiście Jagiellonii, która zyska bazę treningową i wreszcie, po trzecie - społeczności lokalnej. Nasze inwestycje będą służyły temu, żeby zwiększyć możliwości treningu dzieciaków z Wasilkowa.

Kurier Poranny: Od podpisania listu intencyjnego w sprawie tworzenia bazy treningowej, dla piłkarzy Jagi w Wasilkowie, minęło już trochę czasu. Nie widać, by na obiektach KS Wasilków cos się działo.

Ireneusz Trąbiński, prezes Jagiellonii Białystok: - Kwestia Wasilkowa jest dosyć skomplikowana. Mówiliśmy o tym podpisując list intencyjny. Z jednej strony mamy do czynienia ze spółką prywatną (Jagiellonia - red.), a z drugiej, z mieniem publicznym (obiekt KS Wasilków należy do miasta). Są dwa priorytety. Chcemy inwestować pieniądze, a z drugiej strony Wasilków (w części klubu sportowego jak i w części miasta), chce sobie zagwarantować, że nie umniejszy to suwerenności działania gminy. Zanim zaczniemy cokolwiek robić, prawnicy muszą przygotować odpowiednie porozumienia, umowy. To niełatwa materia i nad tym pracujemy.

Długo trwa praca prawników.

- To prawda, ale powtarzam, to nie jest prosta kwestia. Poza tym prawnicy nie zajmują się tylko i wyłącznie tym. Gros robót i tak przypadnie na przyszły rok, choć w tym roku chcemy zacząć prace adaptacyjne budynku klubowego. Ale to wszystko jedno, jeśli zechcemy zainwestować tam chociaż złotówkę, najpierw muszą być podpisane stosowne porozumienia. Prawnicy są w stałym kontakcie. Przygotowujemy dokumenty. Wszystko idzie swoim trybem.

Na czym ma polegać renowacja budynków klubowych KS Wasilków? Co chcecie tam zrobić?

- Są dwie najistotniejsze sprawy. Pierwsza, cały budynek wymaga generalnej modernizacji i odświeżenia. Jest dość stary i utrzymanym na bardzo solidnym poziomie, jak na możliwości KS Wasilków. Natomiast gdy my też chcielibyśmy go użytkować, ten obiekt wymaga w pewnej części poważnego remontu i do tego się przygotowujemy. Drugim istotnym elementem jest jedna szatnia. Jeżeli Jagiellonia ma tam wejść, musi powstać druga szatnia. Jest miejsce na drugą szatnię, ale też wymaga solidnego remontu. Żadnych zmian w sensie dobudowy czy budowy nowego budynku, na razie nie przewidujemy. Miejsca na drugą szatnię, wystarczy. I na kilka pokoi, chociażby dla trenera i kierownika Jagiellonii. I do takich prac się przygotowujemy.

Jak wyglądają plany dotyczące murawy. Mówiło się o sztucznej nawierzchni. Nadal Pan to podtrzymuje?

- Docelowo chcemy mieć tam kilka boisk. W przyszłym roku rozpoczniemy od boiska trawiastego, które mieści się po prawej stronie głównej płyty, a które jest dzisiaj boiskiem bardziej ziemnym niż trawiastym.

Chcielibyście tam posiać trawę?

- Tak. Chcielibyśmy zorganizować tam , bardzo porządne boisko treningowe z naturalnie posianą trawą.

Kiedy można spodziewać się sztucznej murawy?

- Sztuczna trawa jest w planie. Chcemy ja mieć w tym kompleksie, choć nie jest ona naszym priorytetem. Będziemy to robić w drugim etapie. Po pierwsze, sztuczna murawa jest już na terenie miasta Wasilków. Po drugie, to rzecz bardzo kosztowna i to jest kwota zbyt duża jak na budżet naszego klubu. Poszukujemy ścieżki dotarcia do funduszy unijnych i pracujemy nad tym równolegle.

Czyli główną bazą finansową wasilkowskich inwestycji Jagiellonii ma być unijna dotacja?

- Remont budynku, boisko trawiaste, na wiosnę planujemy też doinwestować stadion główny. Jeżeli będą potrzebne zabiegi na murawie i na trybunach, to tak. To wszystko będziemy robić z funduszy własnych Jagiellonii. Natomiast inwestycji w postaci pełnowymiarowego boiska o sztucznej nawierzchni, na pewno sami naszym budżetem nie udźwigniemy.

Czy dzisiaj nadal jest Pan takim samym optymistą, jak przed podpisaniem listu intencyjnego w tej sprawie?

- Oczywiście, że tak. Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość. Jeżeli chcielibyśmy mieć wszystko, tak jak sobie wymarzyliśmy, to potrzebna jest inwestycja na kilka milionów złotych. A proszę zauważyć, że nasz budżet nie jest wielki i nie mamy jakichś olbrzymich rezerw finansowych. Dlatego musimy realizować to przedsięwzięcie krok po kroku, etap po etapie, a na pewno dojdziemy do celu.

Do kiedy Jagiellonia może korzystać z obiektu przy Jurowieckiej w Białymstoku?

- Do końca tego roku.

A co będzie po nowym roku? Gdzie podzieją się piłkarze Jagiellonii?

- Akurat tak szczęśliwie się składa, że grudzień, styczeń i luty to są miesiące, kiedy boiska nie są potrzebne, ponieważ najpierw piłkarze jadą na urlopy, a potem na zgrupowania, poza Białymstokiem. Natomiast od drugiej połowy lutego mamy zapewnione boiska treningowe.

W Białymstoku?

- Zarówno w Białymstoku, jak i w okolicznych gminach.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie