Jadwiga Szczypiń: Rzeczą kluczową jest przywrócenie czteroletniego liceum ogólnokształcącego

Marta Gawina
Jadwiga Szczypiń od 2014 roku była przewodniczącą Rady Miejskiej w Suwałkach z ramienia PiS. Po objęciu stanowiska kuratora, zrzekła się mandatu.
Jadwiga Szczypiń od 2014 roku była przewodniczącą Rady Miejskiej w Suwałkach z ramienia PiS. Po objęciu stanowiska kuratora, zrzekła się mandatu. Andrzej Zgiet
Wszyscy wiemy, że zmieniła się władza. Kurator jest jej elementem. Nie ma w tym niczego niewłaściwego - mówi nowa kurator Jadwiga Szczypin

Kurier Poranny: Po ośmiu latach wróciła Pani na stanowisko podlaskiego kuratora oświaty. Czego powinny spodziewać się nasze szkoły?

Jadwiga Szczypiń, podlaska kurator oświaty: Jest mi bardzo miło, że mogę za pośrednictwem „Porannego” serdecznie się ze wszystkimi przywitać. Powrót na stanowisko kuratora oświaty stanowi wyzwanie z wielu względów. Powiedzenie mówi, że nigdy nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Ta rzeka zawsze jest inna, zmienia się. Można byłoby tę analogię odnieść do rzeczywistości oświatowej. Czego mogą spodziewać się szkoły? Wbrew niektórym opiniom, przede wszystkim spokoju. Oczywiście mam pomysł na to w jaki sposób można sprawować nadzór pedagogiczny w województwie podlaskim. Wiem jak przeorganizować urząd, żeby służył tym założeniom, które uważam za kluczowe. Przyznaję, że nie chciałabym dziś mówić o konkretach. Swój plan będę chciała najpierw przedstawić dyrektorom wydziałów w kuratorium. Ale będę chciała też rozmawiać z dyrektorami szkół, nauczycielami, związkami zawodowymi. Będę chciała zaczerpnąć wiedzy w samorządach, żeby ewentualnie dokonać pewnych korekt w swoich planach, by były przejrzyste i zrozumiałe dla wszystkich.

Czuje się pani kuratorem z politycznego nadania?

Zaprzeczanie oczywistym faktom jest niepoważne. Wszyscy wiemy, że zmieniła się władza. Urząd kuratora jest elementem systemu władzy. Niemądre byłoby odwracanie kota ogonem. Uważam, że nie ma w tym niczego niewłaściwego. Jest nowa władza, jest koncepcja rządzenia naszym krajem. Kurator jest ogniwkiem tej władzy i będzie tę politykę rządu jak najlepiej realizował. Ja czuję się zaszczycona.

Zmiany w edukacji już są wprowadzane. Jakie są te najważniejsze?

Dziś najbardziej widoczną zmianą jest oczywiście ta dotycząca obowiązku szkolnego, czyli sprawa sześciolatków. O tym mówi się najszerzej, zostały już podjęte konkretne działania. Z dużą uwagę słucham różnych środowisk. Głosy są bardzo różne. Jednak proszę pamiętać o kwestii absolutnie podstawowej. Owszem, pozostawienie sześciolatków w przedszkolu wymaga pewnego wysiłku od samorządów. Natomiast przywrócono rodzicom ich naturalne prawo do podejmowania decyzji w sprawie ich dzieci. To jest kluczowe. Bardzo bym sobie życzyła, abyśmy próbowali myśleć nie tylko w kategoriach organizacyjnych i ekonomicznych, ale też w tych, które można nazwać kategorią wyższej rangi.

Nie ma wątpliwości, że ta zmiana podoba się rodzicom. Jednak są też problemy. Dla trzylatków może zabraknąć miejsc, szkoły martwią się, czy uda się otworzyć pierwsze klasy.

Samorządy mają swoją autonomię i dysponują określonymi możliwościami, by tę sytuację spróbować sensownie zorganizować.

Białystok, chcąc przyjąć jak największą liczbę trzylatków do przedszkoli, chciał współpracować z placówkami niepublicznymi. Na to, przynajmniej na razie, nie zgodzili się radni PiS.

Pytanie z czego wynika takie stanowisko radnych. Ja zakładam, że radni, którzy reprezentują mieszkańców Białegostoku, reprezentują ich głos, ich wolę. Jeśli takie jest ich stanowisko, to należy przypuszczać, że są ku temu konkretne powody.

Przedszkola niepubliczne bez dotacji. Radni PiS pozbawili przedszkoli pół tysiąca dzieci

A Pani współpracowałaby z niepublicznymi przedszkolami, by zapewnić opiekę jak największej liczbie dzieci?

Placówki niepubliczne, w tym oczywiście przedszkola są immanentnym elementem systemu edukacyjnego w naszym kraju. I odwołam się do pierwszej części mojej wypowiedzi, gdy mówiłam o możliwościach, które mają samorządy. Placówki niepubliczne mogą być brane pod uwagę, jako te, które mogą pomóc w załatwieniu tej sprawy. Oczywiście trzeba patrzeć na konkretne uwarunkowania, konkretną sytuację. Przykład takiego rozwiązania mamy w Suwałkach. Tam jest wola, by współpracować z przedszkolami niepublicznymi.

W Białymstoku woli nie ma

Absolutnie nie można uogólniać tej kwestii. Ważne są uwarunkowania lokalne. Każda tzw. „dobra rada” i ogólna opinia byłaby tu niewłaściwa.

Sprawa sześciolatków to oczywiście w tej chwili najgłośniejsza zmiana, ale nowe kompetencje zyskał też kurator. Będzie mógł zablokować likwidację danej szkoły.

Uważam, że bardzo istotną kwestią jest przywrócenie kuratorowi oświaty narzędzi wpływania na politykę samorządów. Ja z wielkim ubolewaniem przyjęłam w 2009 roku, o ile pamięć mnie nie myli, zmiany w przepisach, które wytrąciły kompletnie kuratorowi, a tym samym państwu, instrumenty dające szanse na wpływanie na decyzję samorządów. To nie oznacza, że te decyzje zawsze są niewłaściwe, bądź zawsze właściwe. W tych kategoriach na ten temat nie warto mówić. Ale warto mówić, że państwo polskie za pośrednictwem kuratora ma możliwość wpływania na politykę jednostek samorządu terytorialnego.

Warto ratować szkołę, w której jest kilkoro-kilkunastu uczniów, do tego olbrzymi budynek i wysokie koszty? Za to dzieci mają zostają przeniesione do szkoły kilkadziesiąt kilometrów dalej. Tak się u nas zdarza.

Szkołę zawsze warto ratować. Bardzo często jest tak, że kwestia likwidacji dotyczy małych miejscowości, gdzie szkoła często jest jedynym ośrodkiem skupiającym aktywność danej społeczności. To oczywiście nie jest najważniejsze, jeżeli chodzi o funkcjonowanie szkoły, ale istotne z punktu widzenia społeczności lokalnej. Z drugiej strony likwidacja małej szkółki i przeniesienie dzieci do szkoły wielkiej powinno powodować, że uczniowie będą mieć lepsze warunki do nauki. Doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że nie zawsze tak było. Często odległość między miejscem zamieszkania, a szkołą powodowała, że malutkie dzieci musiały bardzo wcześnie rano odjeżdżać autobusem. Pojawiała się też kwestia opieki nad tymi dziećmi, ich samopoczucia, kwestia dostosowania dowozu. Kolejna wątpliwa kwestia to zderzenie deklaracji z rzeczywistością. Jeżeli w nowej szkole dziecku ma być lepiej, choćby poprzez możliwość korzystania z szerokiej gamy zajęć pozalekcyjnych, to rzeczywistość często pokazywała, że było to fikcją. Podam przykład. Dziecko kończy zajęcia o godz. 14. Po godz. 14 zaczynają się zajęcia dodatkowe, ale autobus przyjeżdża o godz. 14.20. Czyli jest perspektywa, ale niemożliwa do wykorzystania. Oczywiście pamiętajmy, że wizytatorzy bardzo wnikliwie badają każdy wniosek związany z zamknięciem szkoły, bo każda sytuacja jest inna.

W kampanii przed wyborami PiS często mówiło też o likwidacji gimnazjów. Co Pani na to?

Rzeczywiście, ta kwestia była dosyć często obecna w przestrzeni publicznej. Ja czekam z niecierpliwością na spotkanie z panią minister edukacji, które pewnie odbędzie się w najbliższym czasie. Oczywiście znam plany rządu w zakresie zmian oświatowych, natomiast bardzo jestem ciekawa jakie konkretnie zadania i w jakiej perspektywie czasowej pani minister planuje. Moim zdaniem kwestia gimnazjów nie jest kwestią wyizolowaną. Warto o niej mówić w kontekście całego cyklu kształcenia. W moim przeświadczeniu rzeczą kluczową jest przywrócenie 4-letniego liceum. To jest sprawa priorytetowa. Natomiast jeśli tak się stanie, to w sposób naturalny przemodelowanie ustroju szkolnego w dół będzie się dokonywało samoistnie.

Czy w obecnej rzeczywistości nie ważniejsze są szkoły zawodowe?

To jest osobna sprawa. Trudno tutaj położyć na szali wykształcenie ogólnokształcące i zawodowe. Pan wicepremier Morawiecki wskazał, jako jeden z filarów rozwoju gospodarczego Polski, kształcenie zawodowe. To jest bardzo dobra informacja. Oznacza, że kształcenie zawodowe zaczyna być mocowane w rządowym programie gospodarczym.

Będą personalne zmiany w kuratorium?

Zmiany personalne nie są oczywiście wykluczone. Wydaje się to dosyć oczywiste. Natomiast to jest dla mnie kwestia drugoplanowa. Najpierw chciałabym zobaczyć, jak merytorycznie można tę pracę ustawić, a potem będzie mi łatwiej podjąć decyzję, kto mógłby mnie wspierać w realizacji mojej koncepcji. Będzie powołany wicekurator, bo tak stanowi prawo, ale nie śpieszę się z tą decyzją.

Zrzekła się Pani mandatu radnej w radzie miejskiej w Suwałkach. Nie żałuje Pani?

Kiedy odpowiadam już jako podlaski kurator oświaty, to to pytanie jest dla mnie podwójnie trudne. Znalazłam się w innej sytuacji, doświadczenia jakie zdobyłam w Suwałkach, jako przewodnicząca rady miejskiej są dla mnie nie do przecenienia. Bardzo dobrze wspominam ten czas. Z sentymentem będę do niego wracać.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 15.03.2016 o 12:11, Gość napisał:

Zapowiedz powrotu do normalności. Czekamy .

Normalności ? Doprawdy ? Zależy co się rozumie pod pojęciem " normalności "! Przecież ten  emocjonalny bełkot w wydaniu pisowskiej działaczki jest raczej zapowiedzią  tego samego chaosu i głupoty  , jaki wniosła rzeczona Mariola kilka lat temu do kuratorium. Tak , ponownie skompromitowana czarownica wleciała na pisowskiej miotle do kuratorium . I to ma być zapowiadana " dobra zmiana" ? Kpiny jakieś...Zaznaczam , że jako wielka zwolenniczka odejścia aroganta  Kiszkiela , oczekiwałam kogoś konkretnego na tym stanowisku , a nie żałosnej pani Sz.

G
Gość

Zapowiedz powrotu do normalności. Czekamy .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3