Jacek Hugo-Bader. Audyt. Polska Atlantyda nie leży w gruzach

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Jacek Hugo-Bader (ur. 1957) — reporter „Gazety Wyborczej”. Uwielbia Rosję i byłe kraje Sojuza, w których w sumie spędził prawie cztery lata. Na rowerze pokonał całą Azję Środkową, pustynię Gobi, Chiny, Tybet, a jezioro Bajkał przepłynął kajakiem. W zimie 2007 roku samotnie odbył podróż samochodową z Moskwy do Władywostoku, którą opisał w zbiorze reportaży Biała gorączka (Nagroda im. Arkadego Fiedlera „Bursztynowy Motyl” 2010).  Jechał ruskim łazikiem. W 2011 roku ukazała się jego Dzienniki kołymskie, owoc – także samotnej – podróży na Kołymę. Jest także autorem książki Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak, W rajskiej dolinie wśród zielska, nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE, i współautorem filmu dokumentalnego Jacek Hugo-Bader. Korespondent z Polszy. Dwukrotnie uhonorowany nagrodą Grand Press i głównymi nagrodami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Lauerat nagrody MediaTory 2016 w kategorii AuTORytet. Jego ostatnia książka Skucha została nominowana do Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz do Nagrody Literackiej Nike, a także została nagrodzona przez Magazyn Literacki Książki jako najlepsza książka maja 2016 oraz najlepsza książka roku 2016.
Jacek Hugo-Bader (ur. 1957) — reporter „Gazety Wyborczej”. Uwielbia Rosję i byłe kraje Sojuza, w których w sumie spędził prawie cztery lata. Na rowerze pokonał całą Azję Środkową, pustynię Gobi, Chiny, Tybet, a jezioro Bajkał przepłynął kajakiem. W zimie 2007 roku samotnie odbył podróż samochodową z Moskwy do Władywostoku, którą opisał w zbiorze reportaży Biała gorączka (Nagroda im. Arkadego Fiedlera „Bursztynowy Motyl” 2010). Jechał ruskim łazikiem. W 2011 roku ukazała się jego Dzienniki kołymskie, owoc – także samotnej – podróży na Kołymę. Jest także autorem książki Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak, W rajskiej dolinie wśród zielska, nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE, i współautorem filmu dokumentalnego Jacek Hugo-Bader. Korespondent z Polszy. Dwukrotnie uhonorowany nagrodą Grand Press i głównymi nagrodami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Lauerat nagrody MediaTory 2016 w kategorii AuTORytet. Jego ostatnia książka Skucha została nominowana do Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz do Nagrody Literackiej Nike, a także została nagrodzona przez Magazyn Literacki Książki jako najlepsza książka maja 2016 oraz najlepsza książka roku 2016. Wydawnictwo Czarne
Jacek Hugo-Bader, jeden z najlepszych czynnych reporterów w Polsce, wpadł na prosty pomysł. Ruszył w Polskę śladami swoich dawnych bohaterów. Kryminalistów, pracowników pegeerów, bezpłodnych, Białorusinów, czy tak zwanych freaków.

Co odkrył, pisze z przekonaniem już we wstępie. „Przekonacie się, że słowa z ostatniej kampanii wyborczej, że nasz kraj leży w gruzach, że jest z dykty, plastmasy i tektury, obrażają każdego z nas osobiście”.

Kto przez lata czytał reportaże drukowane przez „Gazetę Wyborczą” wielu z bohaterów może pamiętać. Może niekoniecznie kryminalistów, którzy usiłują sobie ułożyć życie, ale już bezradnych, zachowujących się jak puste chochoły pracowników likwidowanych pegeerów chyba tak. Albo grudziądzkich anarchistów, czy ostatnich pogrobowców komunizmu. Jacek Hugo-Bader umiał do nich dotrzeć, kiedy trzeba wypić niejednego kielicha, zapalić, posiedzieć przed sklepem z piwem w ręku by usłyszeć prawdę o Polsce. Tej początku lat 90. XX wieku. Czasu gigantycznych przemian tu z zapałem opisanych zmieniającą się ceną dolara i numerami jeden listy przebojów Programu Trzeciego. Jeden dolar kosztował ponad 17 tys. zł, by skoczyć nieco później do 24 tys., na liście przebojów w 1993 roku szalała IRA. A Hugo-Bader spotykał się z ludźmi, którzy nie umieli żyć poza kryminałem. Jedni wracali, innym udało się pozostać na wolności, nawiązać relacje z innymi. Doprawdy wzruszająco brzmią opisy spaceru niesławną wówczas ulicą Brzeską na warszawskiej Pradze Jacka Kuronia, kiedy co i rusz witali się z nim z szacunkiem kumple spod celi. A zrujnowana ulica dziś wygląda zupełnie inaczej. Upadł pobliski bazar Różyckiego, tylko w bramach nadal wystają bandyci. Teraz mieszkają w innych dzielnicach ale na swoim terenie handlują najcięższymi narkotykami, utrzymując całe rodziny.

Jacek Hugo-Bader podróżował przez niemal trzy lata po całej Polsce. Widzi gigantyczne gospodarstwa rolne, poznaje losy ludzi, którzy wykupywali całe pegeery – jedni z sukcesami, inni się poddali. Zauważa wyludnianie się wsi, emigrację zarobkową. Wykonuje też jedną z najbardziej fascynujących czynności reportera – znów powraca jako bezdomny Charlie i szlaja się po najelegantszych miejscach Warszawy. A jak to opisuje. Można wręcz poczuć jego zapach, zapach luksusu i usłyszeć tembr głosu osób, które muszą znosić jego obecność. Tu też można odczytać, ile się w Polsce zmieniło. Wśród szaleńców bożych będą i jasnowidze i osoby szukające samotności z wyboru i człowiek, który mieszkając z żoną całe życie rzeźbił sobie naturalnej wielkości kobiety w drewnie, mało tego – obszywał je i wyprowadzał do ogrodu.

Pomiędzy kolejnymi reportażami sam Jacek Hugo-Bader pisze, że jak magnes przyciąga „ludzi z pobocza, wypchniętych na aut, siedzących na krawężniku albo na ławce rezerwowych”. Pozwala sobie jednak na niesmaczną kpinę zwracając się do czytelników: „zobacz, ile już siedzisz nad tą książką? Z półtora tygodnia jak nic, skoro jesteś w tym miejscu. Mógłbyś oczywiście szybciej, ale jak wiemy, nie nawykłeś do czytania, to nie idzie ci wartko”. A może naprawdę czytają go nie tylko inteligenci? Mniejsza o to. Z naszego punktu widzenia ważne, że odwiedza Krynki, Waliły, wspomina spotkania z Leonem Tarasewiczem, wyznanie winy współpracy z esbekami Sokrata Janowicza i wraca tu po latach. Co od nich usłyszał, co zobaczył, jak dziś czują się ojcowie polskiego in vitro i ich dzieci z próbówki, przeczytacie już – o ile oczywiście zechcecie – sami.

„Audyt” to mistrzowski zbiór autora, któremu wciąż nie jest wszystko jedno. Prawdziwego reportera.

Jacek Hugo-Bader: Każdy z moich bohaterów mógł przeczytać to, co powiedział

Źródło: Dzień Dobry TVN

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3