Ireneusz Trąbiński: Białystok nie jest Polską B

Marta Gawina
Fot. Anatol Chomicz
Udostępnij:
Z Ireneuszem Trąbińskim, prezesem SSA Jagiellonia, rozmawia Marta Gawina.

Kurier Poranny: Urodzony warszawiak pracuje w Białymstoku. To przymus, przypadek czy świadomy wybór?

Ireneusz Trąbiński: Do pewnego stopnia był to przypadek. Ponad rok temu dostałem propozycję pracy w Jagiellonii Białystok. Zgodziłem się natychmiast, choć wcale nie musiałem. W mojej prywatnej firmie, którą prowadzę od trzech lat, wszystko bardzo dobrze się układało. Ale propozycję przyjąłem, bo chodziło o Białystok. Poza tym, zarządzanie klubem sportowym było dla mnie dużym wyzwaniem. Gdybym jednak dostał taką ofertę z Wisły Kraków, nie przyjąłbym jej.

Dlaczego?

- W swojej karierze pracowałem w wielu miastach. I mam porównanie. Mniejsze miasta są dużo sympatyczniejsze. Na przykład Warszawa nie jest najlepszym miejscem do życia. Jako warszawiak uważam, że jest zbyt duża i zbyt zatłoczona. A Białystok? Znam go od wielu lat i uważam, że ten region Polski jest wspaniały. Szczególnie jeśli chodzi o ludzi.

Co jest takiego w naszym mieście?

- Kiedyś Białystok odwiedzałem regularnie, bo miałem tutaj klientów. Wtedy to miasto było daleko za innymi. Kiedy przyjechałem tu rok temu, po trzech latach nieobecności, wprost zdumiały mnie pozytywne zmiany, które zaszły. Białystok nabrał europejskiego blasku. Duża liczba knajpek, sklepów, kina, centra handlowe, a do tego piękna starsza część miasta. W dodatku Podlasie, może poza Bieszczadami, to najpiękniejszy region w Polsce, jeżeli chodzi o przyrodę.

Niektórzy mówią, że to Polska B.

- Ktoś mądry powiedział, że Polska B to hasło mentalne, a nie geograficzne. I ja się pod tym podpisuję. Wszystko zależy od tego, kto jakimi kategoriami myśli, a nie gdzie kto mieszka. Białystok to nie Polska B. Wprost przeciwnie. Takie małe ojczyzny, małe regiony są czymś znacznie lepszym niż wyścig szczurów w dużych metropoliach.

Ale pojawia się problem. Bo czy w takim mieście jak Białystok można zrobić karierę?

- Faktycznie, liczba dużych firm, dużych instytucji jest proporcjonalnie mniejsza niż w innych regionach kraju. Jeżeli popatrzymy na dwa tysiące największych firm w Polsce, to na palcach możemy policzyć te z Podlasia.

Ale karierę można robić na dwa sposoby. Po pierwsze, wolny rynek umożliwia zakładanie małych prywatnych firm, które radzą sobie coraz lepiej we współczesnych realiach. I to jest sposób na karierę w Białymstoku. Z drugiej strony, przykład Białostockiego Teatru Lalek czy Wierszalina pokazuje, że można robić światową karierę, mieszkając w Białymstoku. Ponieważ świat w sensie informacyjnym zrobił się globalną wioską. Tu nie ma ograniczeń terytorialnych. Dobre pomysły przebiją się wszędzie.

A chciałby Pan tu zamieszkać na stałe?

- Mam dzieci w wieku licealnym i studenckim. I półżartem powiem, że czekam z niecierpliwością, kiedy się usamodzielnią, i wtedy będę mógł spokojnie i na dobre wyprowadzić się z Warszawy. A dlaczego nie do Białegostoku? Absolutnie nie wykluczam.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Białystok nie jest Polską B ale za to jaga nią jest

panie słonie to ile meczykow sprzedanych juz? biznes kwitnie?
l
leuke
CYTAT
Jaki upadek ? W tej chwili Jaga to jeden z bogatszych klubów w Polsce a i większość europejskich klubów ma swoje bazy poza miastem więc ocokaman ?
B
BKS
Jaki upadek ? W tej chwili Jaga to jeden z bogatszych klubów w Polsce a i większość europejskich klubów ma swoje bazy poza miastem więc ocokaman ?
G
Gość
Ciekawe czy będzie pan tak kadził po wybudowaniu galerii, upadku Jagiellonii (ewenement w skali światowej,że drużyna ekstraklasy nie ma swego boiska i trenuje na wsi za stodołą) i wyjeździe z Białegostoku. Kaska pana trzyma panie prezesie.
a
anty budzik
Truskolaski oddaj te miliony co je dałeś na prywatny klub uwikłany w korupcję !
m
maciuś
Pan Trąba ma rację- Białystok to nie Polska B. Jest to Polska C.
Dodaj ogłoszenie