Inwestycje w Polsce Wschodniej Wnioski ze Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku

Redakcja
Polska Wschodnia powinna dostać na inwestycje relatywnie więcej środków niż inne regiony kraju.

 Musi nadrabiać wieloletnie zaległości, powinna jednak wydawać pieniądze bardzo roztropnie, nieco inaczej niż w poprzedniej perspektywie budżetowej – to najważniejsze wnioski z tematycznych dyskusji Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku.

– Pieniądze dla Polski Wschodniej powinny być obok, a nie zamiast innych środków. Dlatego, że Polska Wschodnia to wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne

– mówił na Wschodnim Kongresie Gospodarczym w Białymstoku Robert Żyliński, prezes Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Uczestnicy debat Wschodniego Kongresu Gospodarczego podkreślali, że chociaż podczas ostatniej dekady dokonano znaczącego postępu, to wciąż jeszcze nie udało się w pełni nadrobić dystansu do bogatszych regionów Polski i UE.
To właśnie zapóźnienia wschodnich regionów Polski spowodowały taki, a nie inny podział środków z poprzedniej perspektywy budżetowej UE, z których znaczna część została przeznaczona na infrastrukturę, przede wszystkim transportową.

– W poprzedniej perspektywie budżetowej wsparcie dla pięciu województw Polski wschodniej rzeczywiście koncentrowało się na infrastrukturze – potwierdziła Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Adam Kulikowski, prezydent Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, wypowiedź poparł konkretnymi danymi: – Do 2007 roku Podlasie nie mało ani kilometra drogi ekspresowej i autostrady, na początku br. długość tych pierwszych wynosiła 42 km (w Polsce – 2980 km), a do końca dekady ma być ich 146 km (w Polsce – 4,5 tys. km) – mówił na Wschodnim Kongresie Gospodarczym.

Mimo tego postępu okazuje się, że nadal jest niewystarczający, a można założyć, że  i w obecnej perspektywie budżetowej nie uda się zaspokoić wszystkich potrzeb.

– Nie sądzę, że region Polski Wschodniej dogoni średnie wskaźniki poziomu rozwoju dróg w kraju

– stwierdził Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. – Jeżeli więc celem inwestycji infrastrukturalnych jest poprawa atrakcyjności regionu i lokowania bezpośrednich inwestycji, to dla Polski Wschodniej nie nastąpi to w bieżącej perspektywie finansowej – dodał.
Jest jednak szansa, że w najbliższych 7 latach zostanie ukończona przynajmniej część najważniejszych inwestycji w infrastrukturę drogową – szlaki Via Baltica i Rail Baltica.

– Do 2020 roku Via Baltica w Polsce będzie zrealizowana na długości 66 km, podczas gdy wszystkie odcinki liczą 219 km – mówił Adam Kulikowski, prezes OIGD. Marszałek województwa podlaskiego powoływał się z kolei na swoje rozmowy w resorcie infrastruktury. – Uzyskałem wiarygodne zapewnienie, że Via Baltica otrzyma potrzebne dofinansowanie na całej długości – stwierdził Jarosław Dworzański.
Nieco lepiej wygląda sytuacja jeśli chodzi o linie kolejowe, których rewitalizacja  i modernizacja jest jednym z priorytetów tej siedmiolatki dla Polski.
– W nowej perspektywie finansowej gros inwestycji liniowych skupimy na poprawie stanu linii służących przewozom towarowym, które w tym regionie są relatywnie mniejsze, niż na głównych potokach przewozowych – powiedział Remigiusz Paszkiewicz, prezes zarządu PKP PLK. – Nacisk kładziemy więc na modernizację linii dla przewozów pasażerskich, w tym szczególnie Warszawa–Białystok – dodał.

Polska Wschodnia może dzięki nowym inwestycjom odgrywać znacznie większą niż dotychczas rolę w europejskiej polityce energetycznej, a to za sprawą planowanych i realizowanych połączeń transgranicznych.
– Mamy bardzo dużo projektów z naszego regionu, które są kluczowe dla całej Unii Europejskiej. W lipcu złożyliśmy do Komisji Europejskiej wniosek o dofinansowanie połączenia gazowego między Polską a Litwą. Nowa perspektywa otwiera wielkie możliwości i myślę, że je wykorzystamy – mówił Jaroslav Neverović, były minister energetyki Litwy.
Jerzy Buzek przypomniał natomiast o realizacji mostu energetycznego między tymi krajami. – Już w 2001 roku rozmawiałem z litewskim premierem, że warto byłoby skończyć tę inwestycję do 2004 roku. Teraz, wprawdzie z 10-letnim poślizgiem, ale będzie zrealizowana – stwierdził były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Jednak nowa perspektywa budżetowa UE nakłada pewne ograniczenia – Wspólnota Europejska w mniejszym stopniu chce finansować rozwój infrastruktury, a w większym zwiększać innowacyjność i konkurencyjność gospodarki. Pieniądze będą więc wydawane nieco inaczej, także na infrastrukturę, ale bardziej nowoczesną.

– Internet szerokopasmowy to zmiana cywilizacyjna i na ten cel pójdą spore środki. Już dziś Polska Wschodnia ma lepszy dostęp do Internetu niż Polska zachodnia – mówił Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Więcej środków zostanie przeznaczonych także na przedsiębiorczość.
– Obecny program będzie w znacznie większym stopniu nakierowany na wspieranie przedsiębiorców – powiedziała prezes PARP Bożena Lublińska-Kasprzak. – Zgodnie  z priorytetami przyjętymi przez Unię Europejską, z programu w większym niż dotychczas stopniu będą finansowane start-upy, klastry, małe i średnie firmy.
– Pieniądze z UE będą w tej perspektywie bardziej nakierowane na nowoczesne technologie – mówiła także wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik. – Mamy podpisane 20 tys. umów, z czego na program Innowacyjna Gospodarka przypada 15 tys. umów – potwierdziła prezes PARP.

Podczas debat na WKG podkreślano również, że pieniądze powinny być wydawane bardzo uważnie, tak by w jak najbardziej efektywny sposób pobudzały rozwój.

– W bieżącej perspektywie finansowej trzeba zadawać częściej pytanie o to, jak zarządzać tymi środkami, aby nie pogłębiały się różnice w rozwoju nawet na naszym poziomie – mówił Robert Żyliński, prezes SSSE. – Nie można powiedzieć, że roztrwoniliśmy pieniądze z poprzedniej perspektywy budżetowej. Możemy jednak dyskutować – chociażby w oparciu o wskaźniki bezrobocia – czy wszędzie te pieniądze zostały efektywnie wydane – dodał.

Pracownicy „Biedronki” nie chcą pracować w niedziele

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
amigo
To już zostało 6 lat, a ilość km dla S61 nie wiele się zmieniła. Jak już budować to na początku proponowałbym odcionek Ostrów Mazowiecka - Łomża wraz z obwodnicą Łomży. Dlatego, że im bliżej Warszawy tym ruch jest większy. Na odcinku Ostrów Mazowiecka - Łomża ruch tranzytowy jest duży, a w okresach letnich dochodzi ogromny ruch dla jadących na mazury. Tak się Państwo szczyciło cudem Natury, a nawet nie ma do niego konkretnej drogi na dojechanie do tego Cudu Natury. Sama S61 nie rozwiąże tego problemu ale przynajmniej na tym odcinku poprawi komunikację z Mazurami.
Dodaj ogłoszenie