Internet. Młodociani przestępcy nie są bezkarni. Policja przestrzega młodzież.

Adrian Kuźmiuk
Młodszy aspirant Robert Ćwikowski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku opowiada gimnazjalistom z Wasilkowa o niebezpieczeństwach internetu
Młodszy aspirant Robert Ćwikowski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku opowiada gimnazjalistom z Wasilkowa o niebezpieczeństwach internetu Wojciech Oksztol
Portal społecznościowy, czat, forum - wszędzie internauta zostawia ślady. A policja może je potraktować jak przestępstwo.

- Młodzież popełnia przestępstwa w świecie wirtualnym, nawet o tym nie wiedząc - mówi młodszy asp. Robert Ćwikowski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. Funkcjonariusz opowiadał uczniom Gimnazjum w Wasilkowie o rodzajach zagrożeń czyhających w internecie i sposobach walki z nimi. Przestrzegał też przed umieszczaniem zdjęć na portalach społecznościowych.

- Z internetu możemy niechcący ściągnąć różne wirusy, które zainfekują nasz system - mówi Paulina Zajko. - Poza tym ludzie na czacie często podszywają pod kogoś innego.

- Mimo to w internecie nigdy nie jesteśmy anonimowi - dodaje Jakub Sieprawski. - Każdy wpis zostawia ślad.

Uczniowie Gimnazjum w Wasilkowie dowiedzieli się, że wszystko co dzieje się w sieci, jest monitorowane, a namierzenie konkretnego użytkownika nie stanowi problemu.

- Młodzież przeważnie zna zagrożenia związane z pedofilią, czy udostępnianiem swoich danych - mówi młodszy asp. Robert Ćwikowski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. - Teraz staramy się ich uświadomić, że wiele rzeczy, które robią w świecie wirtualnym, jest przestępstwem.

Obrażanie, zastraszanie, ubliżanie innym ludziom jest karalne. Wielu robi to w sieci, ponieważ uważa, że internet zapewnia anonimowość. Możemy podpisać się dowolnym nickiem, lecz nasz niezmienny nr IP może zostać w każdej chwili namierzony przez policję. W rzeczywistości każdy internauta może odpowiedzieć za swoje czyny.

Przed policją nie ukryjesz się w sieci

- Nie ma możliwości ukrycia się przed policją w sieci - zapewnia Robert Ćwikowski. - Nawet prowadzone rozmowy przez komunikatory takie jak Gadu Gadu czy Tlen można odtworzyć.

Uczniowie dowiedzieli się też jakie niebezpieczeństwa kryją się za portalami społecznościowymi.

- Niedawno mieliśmy przypadek dziewczyn, które wstawiły dla żartu zdjęcie, na którym były prawie nagie - mówi Robert Ćwikowski. - Myślały, że obejrzą je tylko znajomi i po godzinie usunęły fotografię z serwera. W tym czasie zdjęcie została skopiowana kilkaset razy i znalazło się nawet na hiszpańskich serwerach.

Gimnazjum w Wasilkowie to jedna z nielicznych szkół w naszym regionie, która jest tak bardzo skomputeryzowana. Nauczyciele prowadzą elektroniczne dzienniki, a uczniowie korzystają z platformy e-learningowej.

- Cały czas uczymy młodzież odpowiedzialnego i świadomego korzystania z internetu - mówi Barbara Borkowska, dyrektorka gimnazjum. - Organizujemy też warsztaty dla rodziców, którzy często nie wiedzą co czyha na ich dzieci w domowym komputerze.

Czytaj e-wydanie »

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomasz
Panie Tomasz, rzeczywiście popisałeś się swoją idealną wiedzą informatyczną....brawo, natomiast polecam spotkanie z uczniami ale i ich rodzicami również, powiedz im o unikalnym numerze karty sieciowej i innych urządzeniach komputerowych to zobaczysz jak bardzo Cię zrozumieją co mówisz....poza tym nie to jest ważne. Najważniejsze jest to że internet mimo wielu zalet jest miejscem które wykorzystywane jest przez wiele osób w sposób podły i niewłaściwy a dzieci mamy obowiązek o tym informować. Przede wszystkim to nie był wykład informatyczny i prosze o uważanie na słownictwo bo bardzo łatwo można "przegiąć" i będzie potem płacz...

Zacznij od spotkania z jakimś polonistą a następnie z lekarzem lub farmaceutą, bo najwyraźniej jakieś świństwo ci któryś z nich polecił
I
Igor

Jestem tego samego zdania Jestem tego samego zdania

h
hrabia
Panie Tomasz, rzeczywiście popisałeś się swoją idealną wiedzą informatyczną....brawo, natomiast polecam spotkanie z uczniami ale i ich rodzicami również, powiedz im o unikalnym numerze karty sieciowej i innych urządzeniach komputerowych to zobaczysz jak bardzo Cię zrozumieją co mówisz....poza tym nie to jest ważne. Najważniejsze jest to że internet mimo wielu zalet jest miejscem które wykorzystywane jest przez wiele osób w sposób podły i niewłaściwy a dzieci mamy obowiązek o tym informować. Przede wszystkim to nie był wykład informatyczny i prosze o uważanie na słownictwo bo bardzo łatwo można "przegiąć" i będzie potem płacz...

czy wy tylko straszyć potraficie do ku*** nędzy?
buraki kartoflane w niebieskich uniformach.
Do miotły a nie małolatom wodę z mózgu robić.
Dziecko z gimnazjum większą wiedzę posiada.
A wy tylko statystykę robicie.
Miotła to wasze narzędzie adekwatne do posiadanych kwalifikacji.
P
Panie Tomasz
W tym wypadku aspirant, to chyba od aspiracji. Nawet w pośredniaku jest cała masa ludzi, którzy wiedzą, że unikalny jest adres karty sieciowej a nie adres ip komputera. Aż przykro patrzeć, że tacy ludzie zajmują stanowiska zupełnie niezgodne z ich kwalifikacjami. Albo znajomości albo głupi zbieg okoliczności oderwał pana aspiranta od miotły.

Panie Tomasz, rzeczywiście popisałeś się swoją idealną wiedzą informatyczną....brawo, natomiast polecam spotkanie z uczniami ale i ich rodzicami również, powiedz im o unikalnym numerze karty sieciowej i innych urządzeniach komputerowych to zobaczysz jak bardzo Cię zrozumieją co mówisz....poza tym nie to jest ważne. Najważniejsze jest to że internet mimo wielu zalet jest miejscem które wykorzystywane jest przez wiele osób w sposób podły i niewłaściwy a dzieci mamy obowiązek o tym informować. Przede wszystkim to nie był wykład informatyczny i prosze o uważanie na słownictwo bo bardzo łatwo można "przegiąć" i będzie potem płacz...
w
wilk

wiem wiem ;P

G
Gość
no tak był wykład a tu zostało popełnione przestępstwo czy osoby na tym zdjęciu włącznie ze mną wyraziły zgodę na wstawienie ich zdjęcia do internetu bez ich wiedzy ;P

przeczytaj prawo prasowe buraczku a potem pisz!
w
wilk

no tak był wykład a tu zostało popełnione przestępstwo czy osoby na tym zdjęciu włącznie ze mną wyraziły zgodę na wstawienie ich zdjęcia do internetu bez ich wiedzy ;P

T
Tomasz

W tym wypadku aspirant, to chyba od aspiracji. Nawet w pośredniaku jest cała masa ludzi, którzy wiedzą, że unikalny jest adres karty sieciowej a nie adres ip komputera. Aż przykro patrzeć, że tacy ludzie zajmują stanowiska zupełnie niezgodne z ich kwalifikacjami. Albo znajomości albo głupi zbieg okoliczności oderwał pana aspiranta od miotły.

G
Gość
Okej, rozłożyło mnie to na łopatki...
Ukrycie się w sieci JEST możliwe, a ktoś, kto chce i ma na to (dłuższą) chwilę, znajdzie na to sposób. Wystarczy MYŚLEĆ. Sieć jest już tak bardzo podobna do rzeczywistego świata, że można się do niego odnieść. Jak bardzo będę chciał, żeby nikt nie wiedział o moim istnieniu - JEST to możliwe.

Ukrycie się w sieci NIE JEST możliwe. To tylko kwestia nakładów pracy, kasy i zaangażowania. Pamiętaj, że po dwóch stronach barykady siedzą ludzie od zwykłych głupków po geniuszy.

Jak bardzo będę chciał, żeby nikt nie wiedział o moim istnieniu - JEST to możliwe.

Jest, pod warunkiem, że się nie ujawnisz. Jak pochwalisz się swoimi dokonaniami, wejdziesz za daleko lub w niewłaściwe miejsce to dalej już tylko kwestia czasu.

Pozdrawiam i proszę o MYŚLENIE. Jak myślisz, co robisz, nikt nie będzie chciał cię szukać...

A tu się w pełni zgadzam.
S
Smoq

Okej, rozłożyło mnie to na łopatki...
Ukrycie się w sieci JEST możliwe, a ktoś, kto chce i ma na to (dłuższą) chwilę, znajdzie na to sposób. Wystarczy MYŚLEĆ. Sieć jest już tak bardzo podobna do rzeczywistego świata, że można się do niego odnieść. Jak bardzo będę chciał, żeby nikt nie wiedział o moim istnieniu - JEST to możliwe.
Nie jestem w stanie kontynuować... Pozdrawiam i proszę o MYŚLENIE. Jak myślisz, co robisz, nikt nie będzie chciał cię szukać...

k
kamzyw

buhahahhahahaah rozłożył mnie ten artykuł ;d można się tak uśmiać przy jego czytaniu... buhahahhaha nie mogę ;d