Im się udało: Symbol spełnionych marzeń.

Agata Sawczenko [email protected] tel. 85 748 96 59
Idealny lokal udało się znaleźć w ciągu miesiąca. Ale przygotowania do otwarcia zajęły aż dwa lata. Na szczęście udało się. Monika Łyczkowska jest dziś właścicielką restauracji Symbol.
Idealny lokal udało się znaleźć w ciągu miesiąca. Ale przygotowania do otwarcia zajęły aż dwa lata. Na szczęście udało się. Monika Łyczkowska jest dziś właścicielką restauracji Symbol.
Własny lokal chciałam mieć odkąd pamiętam – mówi Monika Łyczkowska. Dopięła swego. Wyjechała za granicę, zarobiła pieniądze i otworzyła restaurację Symbol.– Zależało mi, by ludzie dobrze się tu czuli, by nie było dymu papierosowego i można było tu przyjść z dziećmi.

Już jako nastolatka chciałam mieć własny lokal, sympatycznie urządzony, gdzie mogłabym pracować sama dla siebie. To był mój priorytet w życiu – mówi Monika Łyczkowska, właścicielka restauracji Symbol.

A że pochodzi z rodziny, gdzie priorytety były inne: skończyć szkoły i znaleźć koniecznie etat u kogoś, jej marzenia były tematem wielu rozmów i pretekstem do sprzeczek.

Zobacz: Im się udało. Grażyna Ożarowska - postawiła na samodzielność

– I tak nikt oprócz mnie nie wierzył, że uda mi się spełnić marzenia – przyznaje pani Monika. – Moja pierwsza walka polegała więc na tym, żeby przeciwstawić się wszystkim, pokazać, że mogę, że dam radę.

Dwa lata czekania

Po maturze nie złożyła więc papierów na żadną wyższą uczelnię, tylko wyjechała za granicę. Najpierw do Niemiec, potem do Grecji.

W Grecji została trzy lata: zmywała talerze, była kelnerką, barmanką, sprzątaczką, nauczyła się języka.

– Nauczyłam się pracy od podstaw w gastronomii, czyli czegoś, co mi się przydało w Polsce niesamowicie. No i odkładałam każdy grosz.

W Grecji powstała koncepcja, jak ma wyglądać lokal. Pani Monika postanowiła, że będzie urządzony na styl wschodni.

Gdy wyjeżdżała, greccy przyjaciele urządzili jej pożegnalne przyjęcie.

– Pytają: Masz już nazwę swego lokalu? – opowiada Monika Łyczkowska. – Oczywiście, że miałam: Koko. A oni na to: Gdzie tam Koko?! Jakie Koko?!

Zaproponowali nazwę Symbol.

Zobacz: Im się udało: Tańczący Feniks

– I tak nazwałam, przez szacunek dla tych ludzi. Choć muszę przyznać, że długo mi ta nazwa się nie podobała – śmieje się pani Monika.

Do Polski wróciła pełna pozytywnej energii.

– No i ta polska rzeczywistość mnie przeraziła. Bo okazało się, że zanim się otworzy lokal, trzeba przejść przez niesamowitą biurokrację – mówi pani Monika.

Więc choć lokal, z dziennym światłem – bo na tym jej zależało – znalazła w ciągu miesiąca, to załatwianie wszelkich pozwoleń zajęło jej aż rok.

Następny rok musiała poświęcić na remont. Gdy zostawiła ją ekipa budowlana, z przyjaciółmi układała glazurę. Koleżanka pomagała jej szyć firanki, sama szyła poduszki. Jak przyznaje, poświęcenie było maksymalne. Bo uważała, że tak musi być.

– To były chyba najkoszmarniejsze dwa lata mego życia – przyznaje pani Monika.

Znaleźć właściwych ludzi

W końcu się udało. Symbol został otwarty.

– Najbardziej mi zależało na tym, żeby ludzie się tu dobrze czuli, żeby nie było dymu papierosowego, żeby była sympatyczna muzyka, sympatyczna atmosfera, sympatyczna obsługa. Żeby można było tu przyjść z dziećmi, odizolować się od tego całego szumu, który jest na zewnątrz. Żeby dało się tu usłyszeć własne myśli. To był mój priorytet – opowiada pani Monika.

Priorytetem też była dla niej kuchnia. Ale tu na początku nic nie wychodziło. Nie mogla trafić na właściwych ludzi. A to był kucharz, który zawsze musiał wcześniej wyjść, a to kelner wypraszał gości, a to kucharka nie widziała problemu w tym, że przesoliła zupę.

– Teraz w Symbolu gotują chłopcy z Indii, z Nepalu. Zrobiliśmy fuzję dwóch firm. To dobre rozwiązanie, bo i nam, i im zależy na dobrej jakości.

Pani Monika nie spoczywa na laurach. Cały czas ma plany.

– Chciałabym zmienić lokal, na styl taki całkiem arabski.

Rady dla początkujących

  • Realizuj swoje marzenia. Nie trać w nie wiary, niezależnie od tego, co inni sądzą na ten temat.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy są pozytywnie nastawieni. Którzy życzą Ci dobrze, a nie takimi, którzy niszczą marzenia.
  • Miej oczy dookoła głowy. Ludzie często są chciwi, oszukują, wykorzystują tych, którzy nie mają doświadczenia.
  • Nie poddawaj się, nawet w najtrudniejszych momentach. Nigdy nie jest idealnie.

Komu się udało „Im się udało” to cykl, w którym prezentujemy ciekawych ludzi i ich sposób na życie. Jeżeli prowadzisz firmę, stworzyłeś coś z niczego, odniosłeś sukces zawodowy – podziel się z nami i Czytelnikami swoją receptą na powodzenie i satysfakcję w interesach.
Kontakt: Tel. 85 748 96 59,
e-mail:
[email protected]

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie