Ile malin w malinach?

Ewa Abramczyk - Boguszewska
Fot. Archiwum
Sok malinowy czy o smaku malinowym? Różnica niby niewielka, ale w gruncie rzeczy - zasadnicza. Może się bowiem okazać, że w soku malinowym samych malin jest jak na lekarstwo.

Czytelnik kupił syrop o nazwie "Malina z kwiatem lipy" firmy "Herbapol". Na etykiecie umieszczonej z przodu butelki możemy przeczytać, że jest to produkt z linii "Owocowa spiżarnia premium".

Gdzie są owoce?

- Bardzo się zdziwiłem, gdy bliżej przyjrzałem się informacjom o składzie syropu w nazwie "owocowego o smaku malinowym z kwiatem lipy i witaminą C" - mówi bydgoszczanin. - Okazuje się, że głównym składnikiem tego produktu wcale nie są maliny. Na etykiecie znalazłem informację, że w skład produktu wchodzi "syrop glukozowo-fruktozowy, woda, zagęszczony sok aroniowy, zagęszczony sok z czarnej marchwi, kwas cytrynowym. Kwiatu lipy jest 0,8 proc., a zagęszczonego soku malinowego zaledwie 0,5 proc.! Myślałem, że kupuję prawdziwy sok z malin.

Przecież na etykiecie widnieją te owoce!

Jednak Jacek Sim, rzecznik prasowy "Herbapolu" podkreśla, że dodatkowe składniki są niezbędne, aby syrop malinowy zachowywał smak i kolor przez cały okres przydatności do spożycia bez konieczności stosowania konserwantów, a jedynie pasteryzacji. - Wszystkie informacje jakie podawane są na opakowaniach naszych produktów zgodne są z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007r. w sprawie znakowania środków spożywczych - stwierdza Jacek Sim. - Na etykiecie syropu nie ma informacji, że nie jest to 100-procentowy sok malinowy, bo informujemy o tym, że jest to "Syrop owocowy o smaku malinowym z kwiatem lipy i witaminą C".

Czytajmy etykiety

- Etykieta z wizerunkiem owoców sugeruje, że produkt jest właśnie z nich - mówi natomiast Marek Szczygielski, wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w Bydgoszczy. - Po dokładnej analizie składu produktu okazuje się, że sok zawiera "aromat identyczny z naturalnym". Podobną sytuację mamy, na przykład z jogurtami. Też wiele z nich ma opakowanie, na którym widnieją owoce.

Jedyna rada to dokładnie czytać informacje o składzie produktu. - Zwracajmy uwagę na szczegóły - podkreśla Marek Szczygielski. - Sprawdźmy, czy kupujemy syrop malinowy czy też tylko o smaku malinowym - radzi Marek Szczygielski. -
Sprawdzajmy, czy kupujemy sok, czy też syrop. Ten ostatni służy do rozcieńczania, uzyskamy więc więcej napoju, ale musimy liczyć się z tym, że spożyjemy więcej cukru. Syropy są bowiem konserwowane przez zagęszczanie.

Drogo, coraz drożej

- Takie produkty niewiele łączy z prawdziwymi sokami - dodaje Zbigniew Przybylak, nasz redakcyjny kolega, propagator rolnictwa ekologicznego. - Na przykład, syrop malinowy powinno wytwarzać się na bazie soku malinowego i cukru. Tymczasem producenci dodają inne składniki, bo po prostu wyprodukowanie syropu tylko soku z malin i cukru byłoby bardzo drogie. Wystarczy porównać ceny popularnych syropów w marketach z kwotą, jaką trzeba zapłacić za produkt ekologiczny. Niecały litr tego ostatniego kosztuje około 20 złotych.

Jak sprawdzić, czy rzeczywiście towar zasługuje na nazwę "ekologicznego"? - Najważniejszą informacją dla klienta jest numer certyfikatu nadany przez jednostkę certyfikującą - tłumaczy Marek Szczygielski. - Dzięki niemu klient może mieć pewność, że kupuje produkt ekologiczny. Produkty ekologiczne mają również w nazwie "eko", "bio", "organic", często jako przedrostek nazwy.

Jeśli natomiast nie chcemy kupować gotowych soków, możemy sami zaparzyć sobie herbatę. - Na przykład, z suszonych malin i lipy - radzi Zbigniew Przybylak. - Taka herbata to znakomity środek napotny.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tolek

To prawda że tu prawdziwego soku nie uświadczysz jedynie jakiś sztucznie stworzony jak to Herbapol określa smak malinowy. Wiadomo ,że smak malinowy a sok malinowy to dwa różne pojęcia ale zazwyczaj ludzie się nad tym nie zastanawiają kupując z myślą, że jest to sok malinowy po którym na pewno poty nie wystąpią jak po prawdziwym soku malinowym.

Dodaj ogłoszenie