Hotel Supraśl. Zarezerwowała miejsce na Wielkanoc. Odzyskała 500 zł dopiero po naszej interwencji

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Rzecznik praw konsumentów Jarosław Brzozowski zauważa, że skoro z dniem 2 kwietnia rząd zamknął wszystkie hotele w Polsce, to pani Krystyna siłą rzeczy nie mogła spędzić Wielkanocy tam gdzie planowała. - Artykuł 495 § 1 kodeksu cywilnego mówi, że jeśli świadczenie stało się niemożliwe wskutek okoliczności za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, to strona która otrzymała pieniądze obowiązana jest do ich zwrotu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie. Przyjmuje się, że oznacza to okres do dwóch tygodni - mówi.
Rzecznik praw konsumentów Jarosław Brzozowski zauważa, że skoro z dniem 2 kwietnia rząd zamknął wszystkie hotele w Polsce, to pani Krystyna siłą rzeczy nie mogła spędzić Wielkanocy tam gdzie planowała. - Artykuł 495 § 1 kodeksu cywilnego mówi, że jeśli świadczenie stało się niemożliwe wskutek okoliczności za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, to strona która otrzymała pieniądze obowiązana jest do ich zwrotu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie. Przyjmuje się, że oznacza to okres do dwóch tygodni - mówi. Marcin Jakowiak / UM Białystok
Udostępnij:
Krystyna Witkowska chciała spędzić Wielkanoc w hotelu Supraśl. Pokój zarezerwowała 8 marca. Zaraz jednak wybuchła pandemia, więc anulowała rezerwację. Zanim to jednak zrobiła, przelała na konto hotelu 500 zł. Pieniądze odzyskała dopiero po naszej interwencji. Po czterech miesiącach. Rzecznik praw konsumentów Jarosław Brzozowski komentuje, że hotelarz powinien oddać pieniądze niezwłocznie, czyli w ciągu dwóch tygodni.

To jakaś paranoja. Od marca nie mogę odzyskać moich pieniędzy

- skarży się Krystyna Witkowska.

8 marca zarezerwowała pokój w hotelu Supraśl dla siebie, córki i wnuczki.

- Chcieliśmy spędzić tam Wielkanoc (w tym roku przypadła na 12 kwietnia - przyp. red.). Zaraz jednak wybuchła pandemia, więc poinformowałam hotel, że anuluję rezerwację. Zanim to jednak zrobiłam, uiściłam 500 zł. Bo hotel zażądał 50-procentowego zadatku. Nie dostałam tych pieniędzy do dzisiaj - mówi.

Czytaj też: Koszmarne wakacje w Turcji. Turyści domagają się odszkodowania od Itaki. Zrobili zdjęcia i nakręcili wideo. Będzie zwrot pieniędzy?

Wiele razy dzwoniła do hotelu.

- Mówiono mi, że już niedługo dostanę pieniądze. Na przykład w maju obiecywano, że za tydzień. Tydzień mijał, a na koncie nie miałam ani złotówki. Wysłałam nawet list, który nieodebrany do mnie wrócił. W ostateczności zaproponowałam, że jeśli dyrektor hotelu nie chce mi oddać tych pieniędzy, to wynajmę pokój w tej cenie w dniach 27-29 lipca, bo mam akurat urlop. Usłyszałam, że to niemożliwe, bo hotel będzie miał 100-procentowe obłożenie. To jeszcze bardziej mnie zdenerwowało. Skoro jest obłożenie, to biznes się kreci. A mi dyrektor nie ma z czego zapłacić. W końcu, za którymś razem, nie chciał ze mną rozmawiać - mówi.


Czytaj też: Egipt - niewykorzystana wycieczka, pieniądze można odzyskać

Rzecznik praw konsumentów Jarosław Brzozowski zauważa, że skoro z dniem 2 kwietnia rząd zamknął wszystkie hotele w Polsce, to pani Krystyna siłą rzeczy nie mogła spędzić Wielkanocy tam gdzie planowała.

- Artykuł 495 § 1 kodeksu cywilnego mówi, że jeśli świadczenie stało się niemożliwe wskutek okoliczności za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, to strona która otrzymała pieniądze obowiązana jest do ich zwrotu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie. Przyjmuje się, że oznacza to okres do dwóch tygodni - mówi.

Czytaj też: Koronawirus pokrzyżował Ci wyjazd? Biuro podróży nie zawsze odda pieniądze. A co z biletami lotniczymi?

Dyrektor hotelu Stanisław Grycuk obiecuje, że zadzwoni do pani Krystyny i zwróci pieniądze. Tłumaczy, że zwlekał z tym tak długo, bo branża hotelarska bardzo ucierpiała przez koronawirusa.

- Dopiero teraz zaczął się ruch. Wcześniej nie miałem skąd wziąć pieniędzy. Natomiast jeśli chodzi o propozycję pani Krystyny, aby zamienić 500 zł na rezerwację w dniach 27-29 lipca to jest to faktycznie niemożliwe, bo do 7 sierpnia cały hotel zarezerwowany jest dla ekipy, która przyjedzie kręcić w Supraślu serial "Blondynka" - mówi.

Zobacz: Blondynka wraca do Supraśla. Marta Żmuda Trzebiatowska by zagrać "Blondynkę" musiała przefarbować włosy

Główną rolę w serialu "Blondynka" gra Marta Żmuda - Trzebiatowska

Blondynka wraca do Supraśla. Marta Żmuda Trzebiatowska: By z...

Do pani Krystyny co prawda nie zadzwonił, ale zaraz po naszym telefonie przelał jej 500 zł na konto.

- Dziękuję bardzo za pomoc. Będę mogła podczas urlopu gdzieś z córką i wnuczką wyjechać -

cieszy się nasza Czytelniczka.

Teraz oglądasz: Serial Blondynka kręcony w Supraślu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Wcześniej nie miałem skąd wziąć pieniędzy. "

dostal od niej pieniadze wiec co on pier... ze nie mial skad ich wziac?

Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie