Hipolitowo: Konkubent jest ojcem zabitych niemowląt

(kpb)
Z badań wynika, że dzieci rodziły się żywe
Z badań wynika, że dzieci rodziły się żywe sxc.hu
Nie pozostawiają złudzeń: to Beata Z. i jej partner są rodzicami czworga dzieci, o zabójstwo których podejrzewana jest 42-latka z Hipolitowa. Z badań wynika, że dzieci rodziły się żywe.

Kompleksowe wyniki badań DNA czworga niemowląt, których szczątki zabezpieczyliśmy, otrzymaliśmy w tym tygodniu z Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku - informuje Janusz Sobieski z Prokuratury Okręgowej w Łomży. - Biegli stwierdzili, że matką dzieci jest Beata Z., a ojcem jej konkubent.

Badania DNA szczątków potwierdziły, że ciąże były donoszone. Wiadomo, że zamordowane dzieci to dwie dziewczynki i dwóch chłopców. Niestety badania nie pozwoliły ustalić, jak matka mordowała niemowlęta.

- To podejrzana wyjaśnia w jaki sposób pozbawiała swoje dzieci życia - informuje prokurator Sobieski.

Choć śledztwo jest wielowątkowe, to prokuratorzy dotychczas nie postawili zarzutów nikomu, oprócz Beaty Z.

W styczniu Sąd Okręgowy w Łomży przedłużył areszt tymczasowy wobec podejrzanej matki do 27 kwietnia. Prokuratorzy uzasadniali wniosek głównie wysokością grożącej kary czy koniecznością wykonania kolejnych czynności w postępowaniu.

Natomiast sąd obawiał się mataczenia ze strony kobiety, niestawiania się na wezwania, a także zmiany adresu zamieszkania.

Beata Z. jest podejrzewana o zabójstwo pięciorga swoich nowo narodzonych dzieci. Kobieta przyznała się do zarzutów.

Ciała dwójki z nich, chłopca, który prawdopodobnie przyszedł na świat jesienią 2010 roku i dziewczynki urodzonej w czerwcu ubiegłego roku, śledczy odkopali w piwnicy pod stodołą na posesji Beaty Z. Ciała kolejnej dziewczynki i chłopca znaleziono na strychu domu w Hipolitowie, w którym kobieta mieszkała z czwórką kolejnych dzieci.

Z wyjaśnień podejrzanej wynika, że piąte dziecko wrzuciła do oddalonego o około 150 m od jej domu zbiornika przeciwpożarowego. Mimo osuszenia go i przeszukania, nie udało się znaleźć szczątków niemowlęcia.

W śledztwie pojawia się także mowa o szóstym dziecku. Od początku postępowania prokuratorzy nie chcą mówić o jego losie. Nie wiadomo, czy dziecko żyje, czy nie.

Drugie śledztwo

Śledczy prowadzą także postępowanie w sprawie sprawowania nadzoru kuratorskiego, który był ustanowiony nad rodziną Beaty Z. Postępowanie jest w toku i wciąż są przesłuchiwani świadkowie. Dotychczas prokuratorzy zgromadzili między innymi dokumentację od Rzecznika Praw Dziecka, z urzędu wojewódzkiego, ministra sprawiedliwości, magistratu w Stawiskach oraz medyczną.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie