Heyah znowu zaskakuje

Materiał informacyjny Heyah
Znana wszystkim czerwona łapa sięga po swoje najsilniejsze atuty – nieszablonową ofertę, nietuzinkowe pomysły promocyjne i wciągający dialog z użytkownikami. Nowa premiera ofertowa marki Heyah będzie bez wątpienia jednym z najważniejszych wydarzeń na rynku telekomunikacyjnym w tym roku.

Zawsze atrakcyjna forma

Heyah to jedna z niewielu powstałych w tym stuleciu marek, które zapracowały sobie już na miano kultowych. Pojawienie się wszechobecnej czerwonej łapy wywołało prawdziwy wstrząs na polskim rynku reklamowym. Chyba każdy pamięta odtwarzane na końcu każdego spotu marki hasło „heyah”, podawane pewnie i nonszalancko młodym, kobiecym głosem. Stało się ono jednym z najbardziej charakterystycznych dżingli reklamowych. Każda kolejna kampania Heyah miała wyrazisty, zaczepny charakter, inteligentny i nieco awangardowy humor.

Marka znajdująca się w portfolio T-Mobile kierowała swoją ofertę głównie do młodych odbiorców, postawiła jednak na współpracę z wysokiej klasy artystami i mocnymi osobowościami. Efekty pracy scenarzystów, reżyserów, grafików, animatorów, czy wreszcie lektorów weszły nie tylko do zbiorów najlepszych polskich reklam, ale do popkultury w ogóle. Czerwony Kapturek, Szewczyk Dratewka, Bobasy, Jak, Wredny Kot, Johny 11 Palców i wiele innych postaci zyskały rzesze fanów. A po historyczne spoty Heyah nadal wielu z nas chętnie sięga.

Zaskakująco bogate wnętrze

Najniższe w kraju ceny połączeń wewnątrz sieci czy – po raz pierwszy w Polsce – naliczanie sekundowe od początku rozmowy – tak wyglądały pierwsze kroki marki w 2004 roku. Heyah szturmem zdobyła polskie miasta, nie tylko przecierając szlaki niestandardowych działań komunikacyjnych i wprowadzając usługi niedostępne wcześniej dla klientów. Czy jednak w czasach, gdy propozycje operatorów zdają się być dopracowane w każdym szczególe i bliźniaczo podobne, możliwe jest jeszcze zaskoczenie klientów?

Oczywiście. „Niemożliwe” nie istnieje bowiem w słowniku Heyah. Właściciel marki, T-Mobile, znów stawia na atrakcyjną i innowacyjną propopzycję, doskonale dopasowaną do potrzeb grupy docelowej. Dzięki temu Heyah wprowadza pierwszą na polskim rynku ofertę zerojedynkową, w której co drugi miesiąc jest gratis. Ponadto klienci, którzy zdecydują się na subskrypcję do końca tego roku, będą mogli korzystać z takiej formuły płatności przez minimum kolejnych 12 miesięcy. Co wchodzi w skład pakietu? Wszystko, czego klienci potrzebują: nielimitowane rozmowy na numery komórkowe i stacjonarne w kraju, nielimitowane SMS-y i MMS-y oraz pakiet 20 GB danych na 30 dni. Prosto, klarownie, bez ukrytych zapisów w umowach. To standard w przypadku Heyah, która od lat „nie toleruje kruczków”. A wszystko to za 39 zł raz na dwa miesiące – tak tanio, że przypomina się jeden z kultowych sloganów marki: „zdrabniamy jak nikt”.

Pochwała prostoty, pochwała nowoczesności

Jak przystało na nowoczesny brand technologiczny, Heyah stawia na dostępność i przejrzystość. Ofertę można zakupić na stronie sklep.heyah.pl. Kartę SIM można odebrać w paczkomacie lub poprzez kuriera, bez dodatkowych opłat. Niezbędna weryfikacja zajmuje chwilę i może być zrealizowana całkowicie cyfrowo. Nie ma potrzeby pamiętania o rachunkach, bo płatności realizują się same w formule subskrypcyjnej, znanej z platform streamingowych. Płatność pobierana jest z karty podanej w umowie, ale kontrola pozostaje w rękach klienta, który może zmienić formę płatności poprzez aplikację „Moja Heyah”. Prosto, nowocześnie i bez zbędnych formalności.

Pozdro dla kumatych, czyli #wiesz,corobić

Niestandardowe, często zaskakujące kampanie to również doskonałe slogany, takie jak „no to sru”, „wajcha w dół”, „kłopociki były” czy „bez ściemy”, których część weszła do codziennego języka. Można powiedzieć, że Heyah to młodzieńcze oblicze operatora T-Mobile, który wraz z nową ofertą po raz kolejny stawia na nietuzinkowy przekaz. W fazie teaserowej marka „hackowała” inne reklamy – były one przerywane krótkim, nieco tajemniczym komunikatem odczytywanym przez nowy głos marki.

W najnowszej kampanii zobaczymy grafiki nawiązujące właśnie do hackowania, programowania czy kodu binarnego. Hasłem przewodnim kampanii jest „wiesz, co robić”. W teaserach ukryte było specjalne hasło, którego odnalezienie umożliwiało wzięcie udziału w konkursie na stronie wieszcorobic.pl, gdzie do zdobycia były atrakcyjne nagrody.

Ale slogan kampanii to także podsumowanie filozofii marki, która nie poucza użytkowników, tylko daje im wybór, inspiruje oraz pokazuje dostępne możliwości. Więcej nie trzeba. Przekaz jest jasny: to klienci sami najlepiej „wiedzą, co robić”.

Wideo

Materiał oryginalny: Heyah znowu zaskakuje - Echo Dnia Świętokrzyskie

Dodaj ogłoszenie