Harcerze z Białorusi w Białymstoku

(mak)
Helenie, Ani i Julii bardzo podoba się w Polsce.  Choć dziewczyny przyznają, że trochę obawiają się obozu.
Helenie, Ani i Julii bardzo podoba się w Polsce. Choć dziewczyny przyznają, że trochę obawiają się obozu. Wojciech Oksztol
Spędzą w Białymstoku osiem dni, a na kolejne trzy pojadą na obóz przetrwania do Suchej Rzeczki.

Jesteśmy bardzo miło zaskoczeni. Spodziewaliśmy się, że będziemy spać na podłodze na karimacie albo materacu, a tymczasem czekają na nas wygodne łóżka - śmieje się Janina, jedna z białoruskich harcerek.

Druhowie z Białorusi przyjechali do Białegostoku w poniedziałek. To młodzież głównie polskiego pochodzenia. Spędzą u nas 11 dni. 30 harcerzy będzie się uczyć od białostockich kolegów, jak tworzyć i prowadzić drużyny i chorągwie.

- Od dawna współpracujemy ze sobą. Teraz przygotowywaliśmy projekt, który dofinansowało między innymi Ministerstwo Spraw Zagranicznych i zaprosiliśmy do siebie naszych kolegów zza wschodniej granicy - mówi Andrzej Bajkowski, komendant białostockiej chorągwi ZHP.
Druhowie przyznają, że harcerstwo na Białorusi od kilku lat przeżywa kryzys. Brakuje chętnych do zuchów, starsze drużyny często już się rozpadły.

- Władza przez jakiś czas zabraniała nam się spotykać - tłumaczy Marina Jucho, opiekun białoruskich harcerzy. - Teraz chcemy reaktywować organizację.
W Białymstoku będą się przyglądać funkcjonowaniu ZHP. Druhowie chcą im pokazać jak wyglądają spotkania drużyn, zaproponować zabawy i gry integracyjne. Przygotowują też dla białoruskich kolegów stronę internetową. Trzy dni młodzi spędzą też na obozie w Suchej Rzeczce.

- To będzie wyjątkowe przeżycie, bo szykujemy im prawdziwy obóz przetrwania w dawnym stylu - śmieje się Bajkowski. - Nasi druhowie już szykują sienniki.

Na obozie mogą zapomnieć o wygodach. Czekają ich za to kąpiele w zimnej wodzie, obieranie ziemniaków i nocna warta. A oprócz tego dużo przygód.

- U nas brakuje chętnych do harcerstwa i takich obozów. Chcemy podpatrzeć jak to się robi tutaj, a potem podobne zorganizować u siebie - mówi Wiktoria, jedna z białoruskich harcerek.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pingwin
Ha ha ha! Ale przecież oni mają tam obóz przetrwania na codzień )))
Dodaj ogłoszenie