Hamilton najpierw wyrzucił z toru Verstappena, później Leclerka i wygrał wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Hamilton najpierw wyrzucił z toru Veerstappena, później Leclerka i wygrał wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii
Hamilton najpierw wyrzucił z toru Veerstappena, później Leclerka i wygrał wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii Mercedes AMG F1 Media
Grand Prix Wielkiej Brytanii. W końcu doszło do groźnego starcia na torze między Maksem Verstappenem a Lewisem Hamiltonem. Holender ucierpiał, a Brytyjczyk... wygrał wyścig.

Tylko jęk bólu i jedno krótkie przekleństwo wyrzucił z siebie Max Verstappen, który podczas pierwszego okrążenia huknął w bandę przy 12. zakręcie. Do tego momentu w każdym łuku rywalizował z Lewisem Hamiltonem koło w koło. Chwilę przed starciem kierowca Mercedesa trącił przednim kołem o tylne bolidu Red Bulla. Verstappen ze zniszczonego auta wyszedł o własnych siłach, ale ledwo trzymał się na nogach.

- Chwilowe przeciążenie wyniosło 51G, całe szczęście, że Max z tego wyszedł - opowiadał w trakcie wyścigu w rozmowie z F1 szef zespołu Red Bulla Christian Horner, dodając, że holenderski kierowca przechodzi badania. Jego opinia o incydencie była jasna: - Lewis wcisnął się po wewnętrznej w jednym z najszybszych zakrętów w całym sezonie. Tor Silverstone zna znakomicie i wie, że takich rzeczy się w tym miejscu nie robi.

Władze Mercedesa były - co nie dziwi - odmiennego zdania. Ostatecznie FIA ukarała siedmiokrotnego mistrza świata dziesięcioma sekundami, które odbył przy okazji pit-stopu. Po nim rozpoczął pościg za Charlesem Leclerkiem, bo to właśnie kierowca Ferrari objął prowadzenie po incydencie, który przerwał wyścig na dobre pół godziny. Restart odbył się z pól startowych, a Monakijczyk znów wystartował bardzo dobrze. Hamilton dopadł go na 50. okrążeniu i to w tym samym miejscu, w którym wyrzucił z toru Verstappen. Swoją drogą, Leclerc także wyjechał poza tor, ale bez niebezpiecznych konsekwencji. Za akcję bił brawo m.in. Tom Cruise, a w padoku F1 byli też Harrison Ford, Michael Douglas i książę William.

Weekend był pierwszym w historii F1, gdy w piątek odbyły się kwalifikacje do sobotniego sprintu, który decydował o kolejności na starcie niedzielnej rywalizacji. Pierwsze wygrał Hamilton, drugi padł łupem Verstappena. Swoją drogą, w 100-kilometrowym wyścigu nie popisał się Sergio Perez. Drugi kierowca Red Bulla wypadł z toru i stracił szanse na wysokie miejsce. Ostatecznie zespół wycofał go z rywalizacji, wymienił część podzespołów w jego samochodzie, sprawiając, że Meksykanin zaczął niedzielny wyścig z alei serwisowej. Na mecie był 16.

Natomiast wydarzenia i wyniki na koniec weekendu sprawiają, że rywalizacja o mistrzostwo świata nabiera jeszcze większych rumieńców. Dodajmy, że Hamilton wygrał na Silverstone ósmy raz w karierze.

WYNIKI WYŚCIGU O GRAND PRIX WIELKIEJ BRYTANII

Klasyfikacja generalna kierowców:

  1. Max Verstappen (Holandia, Red Bull) - 185 pkt
  2. Lewis Hamilton (Wielka Brytania, Mercedes) - 177 pkt
  3. Lando Norris (Wielka Brytania, McLaren) - 113 pkt

Klasyfikacja generalna konstruktorów:

  1. Red Bull 289 pkt
  2. Mercedes 245 pkt
  3. McLaren 141 pkt

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Materiał oryginalny: Hamilton najpierw wyrzucił z toru Verstappena, później Leclerka i wygrał wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie