Grzegorz Kalinowski – Gra w oczko, czyli nie zaznasz spokoju

Jerzy DoroszkiewiczZaktualizowano 
Grzegorz Kalinowski - studiował historię na UW, uczył w LO im. Jana Zamoyskiego, a przez ostatnich 25 lat pracował w mediach. Był korespondentem na wojnie w dawnej Jugosławii, zrealizował teledysk Brygady Kryzys oraz komentował finały piłkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu Polski. Autor filmów dokumentalnych, współtwórca książkowej biografii Lucjana<br>Brychczego.
Grzegorz Kalinowski - studiował historię na UW, uczył w LO im. Jana Zamoyskiego, a przez ostatnich 25 lat pracował w mediach. Był korespondentem na wojnie w dawnej Jugosławii, zrealizował teledysk Brygady Kryzys oraz komentował finały piłkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu Polski. Autor filmów dokumentalnych, współtwórca książkowej biografii LucjanaBrychczego. Skarpa Warszawska
Grzegorz Kalinowski, dziennikarz sportowy i muzyczny, po serii kryminałów retro zanurzył się w świat, który zna na wyrywki. Telewizji, piłki nożnej i oczywiście muzyki rockowej. "Gra w oczko" to najnowsza książka autora, który pisze z humorem i dystansem.

Tym razem Grzegorz Kalinowski przygląda się Warszawie sprzed kilku lat. Tej, w której są fantastyczne apartamentowce, ale i początkujący złodzieje samochodów, są dziennikarze celebryci i ochroniarze – dawni esbecy. Samo życie, w dodatku widziane z rewelacyjnym humorem. Galeria postaci wykreowanych w powieści „Gra w oczko” zachwyca swoją rozpiętością i zróżnicowaniem języka. Co ciekawe, czasem to starsi używają bardziej młodzieżowego słownika, niż młodzi, zwłaszcza jeśli mieszkają na prowincji.

Wszystko zaczyna się od spektakularnej kuli w środku czoła 21-letniego piłkarza, który został sprzedany do rosyjskiego klubu. Okazuje się, że był uzależniony od hazardu, ale to dopiero wierzchołek góry lodowej brudnych powiązań, jakie oplotły młodego kopacza. Będzie agencja z luksusowymi hostessami, kasyna gry, polityk zmieniający partie jak rękawiczki, wreszcie dziennikarz, którego wyrzucono z pracy za pojawienie się na wizji pod dużym wpływem alkoholu. No i rozwodzący się policjant z 10-letnim synem i ona – gwiazda telewizji, która poprowadzi dziennikarskie śledztwo. Wątków przybędzie, pojawi się nawet nestorka pisania kryminałów, przywołana do tablicy Joanna Chmielewska.

Osobną bohaterką „Gry w oczko” jest piłka nożna. Ta wielka, wzbudzająca emocje w prawdziwych kibicach, i ta znana z „Piłkarskiego pokera”. Grzegorz Kalinowski, jako znawca tematu, przypomina i tłumaczy czytelnikom najróżniejsze szwindle, wspomina sławnych piłkarzy, mecze które zapadły mu w pamięć, a wszystko to z wielkim humorem, absolutnie bez kibolskiego zadęcia. Widać, że oprócz talentu do pisania, po prostu kocha sport i dzielenie się swoją fascynacją z innymi.

A, że kocha też muzykę, ryzykownie swojego policjanta przywiąże do gitary elektrycznej, ba nawet każe mu zagrać z byłymi kolegami muzykami w saloniku VIP-ów na stadionie Legii. Za to w dialogach nie zabraknie przerzucania się tytułami piosenek, przypomnienia coming outu wokalisty Judas Priest, czy kultowej płyty „Ace of Spades” Motorhead. Albo ciekawego objaśnienia sfingowanego samobójstwa tytułem piosenki The Beatles „With a Litlle Help From My Friends”. Przydadzą się cytaty z Kazika z „Plam na Słońcu” i wiele innych.

Grzegorz Kalinowski nie oszczędza też pustych kobiet, szczególnie zwolenniczek operacji plastycznych. Ale wie, że takie zwracają uwagę mężczyzn. Jedna scena przylotu z wakacji starego gangstera z modelką, kiedy ksiądz usiłuje zasłonić jej widok przed klerykami, sam „jako wytrawny pasterz” nie spuszczając jej z oczu, a impotent na jej widok według autora „mógłby przeżyć miłą niespodziankę w postaci dawno nieodczuwanej, spontanicznej, niewywołanej medykamentami, erekcji.

Jako osoba od lat zanurzona w pop kulturze, do ubarwienia narracji wykorzystuje też odwołania do różnych przebojów filmowych, w finale książki wykorzystując pomysł z filmu „Naga broń”, ale moje serce i tak złamał przypomnieniem kultowego dla jego, czyli i mojego pokolenia, filmu „Nie zaznasz spokoju”.

Zatem pamiętaj sportowcu, który zamiast trenować i cieszyć duszę miłośników sportu, bierzesz się za gangsterkę. Nie zaznasz spokoju. Całkiem sympatyczny romans pozwala przypuszczać, że „Gra w oczko” może podbić także serca pań, szczególnie że znam kilka, które autentycznie oglądają dobre piłkarskie mecze z zainteresowaniem, nie ze względu na zawartość portfeli kopaczy. I mimo że piłką nożną nie przepadam – książkę z całym sercem polecam. Dawno tak dobrze się nie bawiłem, ale może dlatego, że Grzegorz kalinowski wykorzystuje kody kulturowe, które są mi bliskie. Piłkarzy i celebrytów oprócz Bożka Telewizji i Powiatowego – nie rozpoznałem. I nie żałuję.

Problemy z kibolami

Źródło: TVN24

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3