Grosz od Giertycha

Redakcja
Ewa Stempowska już wie, że dostanie zaledwie kilkanaście złotych podwyżki.
Ewa Stempowska już wie, że dostanie zaledwie kilkanaście złotych podwyżki.
Nauczycielskie podwyżki: Dla stażysty - 5 złotych, dla dyplomowanego - 12. - To jałmużna - skarżą się nauczyciele.

Minister edukacji Roman Giertych nie dotrzymał słowa. Zamiast stu, dostaliśmy od kilku do kilkunastu złotych podwyżki. To kpina - denerwują się nauczyciele.
I trudno się dziwić ich irytacji. Przez kilka miesięcy byli zapewniani o nawet siedmioprocentowym wzroście pensji.

- Takie deklaracje usłyszeliśmy w maju. Minister edukacji obiecywał uzyskać z budżetu dodatkowe 1,7 mld zł na podwyżki. We wrześniu była już mowa o 1 mld i pięcioprocentowym wzroście płac - przypomina Iraida Tarasiewicz, prezes podlaskiego ZNP.

Miesiąc temu okazało się, że z tego samego miliarda trzeba będzie opłacić odprawy emerytalne dla kilku tysięcy nauczycieli i awanse zawodowe. Podwyżka została więc zmniejszona do ponad 2 proc.

- Inflacja w 2007 roku ma wynieść 1,9 procent. To ma być podwyżka? To będą grosze - dodaje Tarasiewicz.

Nauczyciele są oburzeni.

- To mniej niż jałmużna. Minister Giertych powinien brać większą odpowiedzialność za swoje słowa - podkreśla Ewa Stemparowska. Jako nauczyciel dyplomowany może liczyć na 12 złotych podwyżki.

Jeszcze mniej dostaną nauczyciele stażyści. Ich pensja wzrośnie zaledwie o 5 zł.
- W tym przypadku słowo podwyżka brzmi po prostu śmiesznie. A przecież, oni ponoszą taką samą odpowiedzialność za dzieci i młodzież jak inni nauczyciele - uważa Ewa Zając, dyrektorka szkoły podstawowej przy ul. Broniewskiego.
Według szkolnych związków, ta podwyżka obróci się przeciwko nauczycielom.

- Społeczeństwo będzie uważać, że nasze pensje wzrosły i nic więcej się nam nie należy - przewiduje Iraida Tarasiewicz z ZNP.

Podobnego zdania jest Krystyna Wasiluk z nauczycielskiej Solidarności. - Jesteśmy rozgoryczeni. W rzeczywistości nie będziemy więcej zarabiać. Dlatego jutro spotykamy się w Gdyni, żeby zdecydować, co w tej sytuacji robić - dodaje Krystyna Wasiluk. Nie wyklucza protestu nauczycieli.

Zamieszania z pieniędzmi dla nauczycieli nie chciało wczoraj komentować ministerstwo edukacji. Szefowie byli nieuchwytni, a pracownicy MEN-u nie chcieli wypowiadać się na ten temat

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie