Gospodarka. Jak państwo, wprowadzając wysoką akcyzę, pomaga przestępcom

Maryla Pawlak-Żalikowska [email protected]
W lipcu 2014 roku łomżyńscy celnicy zatrzymali dostawczego citroena, którym kierował 38-letni mieszkaniec Szczytna. Podczas sprawdzania pojazdu okazało się, że samochód załadowany jest kartonami, w których znajdowało się ponad tysiąc plastikowych butelek z alkoholem (odkażany spirytus      techniczny).
W lipcu 2014 roku łomżyńscy celnicy zatrzymali dostawczego citroena, którym kierował 38-letni mieszkaniec Szczytna. Podczas sprawdzania pojazdu okazało się, że samochód załadowany jest kartonami, w których znajdowało się ponad tysiąc plastikowych butelek z alkoholem (odkażany spirytus techniczny). Andrzej Zgiet
Udostępnij:
- Rosnąca w Polsce akcyza karmi czarny rynek - nie mają wątpliwości analitycy branż tytoniowej i spirytusowej. - Bo gdy drożeją papierosy i alkohol na legalnym rynku, to także rosną ceny w szarej strefie. A to oznacza, że przestępcy, trudniący się nielegalnym procederem, zarabiają coraz więcej i stają się coraz bardziej niebezpieczni. Także dla państwa, czyli nas wszystkich.

Za fiskalizm przekraczający granicę absurdu, za politykę akcyzową zwiększającą szarą strefę i uszczuplającą wpływy do budżetu - tak brzmi uzasadnienie, dlaczego w tegorocznej edycji gospodarczych Malin na listę finalistów trafił minister Jacek Kapica reprezentujący resort finansów.

Kto zapomniał, temu przypominamy, że w minionym roku po raz kolejny Polska zacisnęła mocniej banderole akcyzowe na wyrobach tytoniowych, a branża spirytusowa obłożona została rekordową, bo 15- procentową akcyzą.

Nie chcąc drogiego, korzystamy z nielegalnego

Przełożyło się to na ceny produktów, a że w Polsce jest to nadal bardzo ważny czynnik decydujący o wyborach konsumentów, zaczęliśmy mniej kupować i alkoholu, i papierosów. Obie branże jęknęły, a analitycy dokonali obliczeń i szacunków i złapali się za głowę. Wyliczenia wykazały, że od roku 2009 do 2014 kwota minimalnej akcyzy w branży tytoniowej wzrosła o ponad 116 proc., podczas gdy średnie wynagrodzenie w tym okresie wzrosło jedynie o ok. 18 proc.

W ubiegłym roku sprzedaż legalnych, opodatkowanych papierosów skurczył się aż o 10 procent i jest to kolejny tak duży spadek na polskim rynku.

Dlaczego tak się dzieje?
- Głównym powodem tego zjawiska jest wysoka cena paczki papierosów. Kalkulacja jest prosta: legalna paczka papierosów kosztuje ok. 13 zł , paczka nielegalna to wydatek ok. 7 zł, a paczka zrobiona z tzw. "skrętów" wytwarzanych domowym sposobem to koszt ok. 4 zł - wylicza Krzysztof Andruszkiewicz, ekspert polskiego rynku tytoniowego.

Nasz rozmówca dodaje również:
- Spadek sprzedaży legalnych wyrobów to efekt dużej dostępności papierosów z przemytu, ale też rozpowszechnienia konsumpcji nielegalnych tytoni do palenia. Początkiem tego trendu był fenomen handlu nieprzetworzonym i nieopodatkowanym suszonym liściem tytoniowym w 2012 roku.

- Wprowadzenie opodatkowania suszu tytoniowego od 1 stycznia 2013 r. nie przyniosło jak dotąd pożądanego efektu, czyli powrotu konsumentów na legalny rynek - przypomina ekspert. - Dlatego dobrze się stało, iż od 1 stycznia br. Ministerstwo Finansów zlikwidowało kolejną lukę w opodatkowaniu wyrobów tytoniowych, m.in. akcyzą objęto samodzielną produkcję papierosów na własny użytek przy pomocy ustawionych w punktach sprzedaży specjalnych maszyn. Opodatkowano także tzw. "cygara imprezowe".

Z kolei tak wysokiej stawki akcyzy na wyroby spirytusowe, jaką ma Polska od 2014 roku (5704 zł akcyzy na hektolitr 100-procentowego alkoholu etylowego) nie ma żaden z sąsiadów naszego kraju. A po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej wyższą akcyzę w Unii Europejskiej mają jedynie bogatsi Szwedzi, Finowie, Brytyjczycy, Irlandczycy i Grecy.

- Przy tak wysokim obciążeniu spirytusu zarówno podatkiem VAT, jak i akcyzą rynek wysokoprocentowych alkoholi w Polsce jest bardzo mało konkurencyjny w stosunku do naszych sąsiadów, co sprzyja zakupowej turystyce - alarmuje raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców pt. "Straty budżetu państwa z powodu błędów Ministerstwa Finansów".

Te stwierdzenia potwierdza Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka. - Dla nas rok 2014 jeszcze się nie skończył. Wyniki finansowe poznamy dopiero za kilka miesięcy, ale jestem przekonany, że założenia Ministerstwa Finansów dotyczące wysokości akcyzy od wyrobów spirytusowych nie zostaną osiągnięte. Ale już można mówić, że skutkiem tej ubiegłorocznej podwyżki stawki jest ucieczka konsumentów w szarą strefę, a także spadek rentowność branży, zwłaszcza mniejszych firm.

Co więcej: gdy polska firma traci w kraju stabilną pozycję, to cierpi na tym także jej działalność eksportowa, bo jest mniej pieniędzy choćby na promocję na zagranicznych, bardzo konkurencyjnych rynkach.

Uzasadnienie w... kryształowej kuli

Z danych przytoczonych przez raport ZPiP wynika, że poprzez wzrost akcyzy nie został też osiągnięty podstawowy zamysł resortu finansów, czyli zwiększenie wpływów do budżetu państwa. Mało tego - na rynku tytoniowym coroczne wzrosty stawek akcyzy doprowadziły do tego, że w roku 2013 wpływy do budżetu były niższe niż w 2012 (spadek z 18,6 mld zł do 18,2 mld zł). Natomiast w branży spirytusowej wpływ z akcyzy w pierwszym półroczu 2014 wyniósł ok. 2 987 mln zł, czyli o 63,5 mln zł mniej niż rok wcześniej.

Prezes Szumowski przyznaje, że nie rozumie, dlaczego resort finansów uparł się, by tak drastycznie podnosić akcyzę. - Wydaje mi się, że powinniśmy tworzyć w Polsce warunki stabilnej polityki fiskalnej dla przedsiębiorców branży spirytusowej, która jest bardzo wrażliwa na wszelkie zmiany - twierdzi.

Rozmówca decyduje się również na ocenę:
- Wpływy podatkowe, które przynosi ona do budżetu państwa są przecież bardzo pewne: firmy te, produkujące w sposób uczciwy, legalny, a tylko o takich mówię, wypuszczają na rynek produkt, za który akcyza jest opłacona jeszcze w zakładzie, zanim alkohol trafi do klienta. Czyli jesteśmy bardzo dobrym płatnikiem. I dlatego oczekujemy poważnego traktowania przez ministra finansów - jeśli już mają być podejmowane decyzje o podwyżce podatków, to powinniśmy siadać razem do stołu, rozmawiać i szukać najlepszych rozwiązań uwzględniających i naszą, i konsumenta sytuację.

Szef SPA zapytany, czy może minister przecenił przywiązanie Polaków do mocnych trunków i ich odporność wzrost cen przyznaje: - Nie wiem, co myślał minister. Bo my dowiedzieliśmy się już o decyzji, a nie o planach jej podjęcia. Czyli na pytanie, jakie były założenia takiej podwyżki akcyzy może dziś odpowiedzieć tylko: kryształowa kula. A skutki tego ubiegłorocznego ruchu będziemy odczuwali przez cały 2015 rok.

Młyn na wodę przestępczości

Wspomniany już raport ZPiP alarmuje, że tak wyśrubowana stawka akcyzy doprowadziła do powstania olbrzymiej szarej strefy rynku alkoholi. - Polega to na odkażaniu lub częściowym odkażaniu alkoholu skażonego, przemycie alkoholu, handlu alkoholem przewiezionym w dozwolonych ilościach, bimbrownictwem i kradzieżami alkoholu z legalnych zakładów - wyliczają autorzy raportu.

- Taka podwyżka akcyzy w Polsce doprowadza do sytuacji, gdy działający na dużą skalę przestępcy - przemytnicy lub osoby zajmujący się własną produkcją poza legalnym obrotem - dostają dodatkową szansę na rozwój swojej działalności i jeszcze lepsze zyski - ocenia Zbigniew Sulewski, analityk centrum im. Adama Smitha. - Bo gdy rośnie akcyza, to drożeją papierosy i alkohol na legalnym rynku, ale także w szarej strefie.

Ekspert dodaje również:
- Przestępcy widząc szanse na coraz wyższy zysk, inwestują w ludzi, swoich pracowników, w sprzęt i w ten sposób stają się coraz mocniejsi. A gdy przeciwko państwu prowadzi działania coraz sprawniejsza organizacja, to jest coraz bardziej niebezpieczne dla państwa.

- Ludzie, którzy kiedyś w Stanach doprowadzili do prohibicji prawdopodobnie też mieli dobre intencje - śmieje się Zbigniew Sulewski, przytaczając skrajny przypadek. - Ale dali takie możliwości gangsterom przemycającym alkohol, że powstała potężna przestępczość. Z tym za sytuację w Polsce nie winiłbym tylko ministra Kapicy: ktoś go na to stanowisko powołał, ktoś go na nim utrzymuje, czyli nie realizuje on tylko swoich wizji. Przy okazji jednak przypomnę, że gdy w 2003 roku ówczesny minister finansów Marek Belka obniżył akcyzę na alkohol o 30 procent, to wzrósł popyt, zmalała szara strefa i wzrosły przychody do budżetu państwa z tytułu akcyzy.

W ciastkach, niciach, w petach

W 2014 roku funkcjonariusze podlaskiej Służby Celnej przechwycili ponad 2,3 miliona paczek nielegalnych papierosów (głównie z Białorusi), zatrzymując na przemycie i nielegalnym obrocie wyrobami tytoniowymi prawie 7500 osób.

W ręce celników wpadła też blisko tona nielegalnego tytoniu. Przemyt alkoholu zdarza się sporadycznie. - Większość z ponad 6,5 tys. litrów zatrzymanego w minionym roku przez podlaskich celników alkoholu to spirytus techniczny, który po odkażaniu miał trafić na rynek jako spirytus spożywczy - informuje st. rachm. Maciej Czarnecki, rzecznik prasowy Izby Celnej w Białymstoku.

Podkreśla jednak przy tym, że aktywność przemytników nie zależy ona jedynie od stawek akcyzy obowiązujących w Polsce. - Mają na to wpływ m.in. ceny danych towarów po obu stronach granicy, ale też to, czy sankcje za przemyt są wysokie oraz jaka jest świadomość potencjalnych konsumentów nielegalnych wyrobów akcyzowych - wylicza.

Największe, jednorazowe transporty przemycanych papierosów zatrzymują podlascy celnicy pełniący służbę w pobliżu granicy polsko - litewskiej, głównie w Budzisku. Przykładowo w listopadzie ub. r. w łotewskim tirze przewożącym do Hiszpanii ładunek nici nylonowych i słodyczy celnicy wykryli ponad 200 tysięcy paczek papierosów o szacunkowej wartości rynkowej 2,2 miliona złotych.

Innym razem kartony z papierosami ustawione za ciastkami w łotewskiej ciężarówce wykrył i drapiąc zasygnalizował obecny podczas kontroli służbowy owczarek belgijski Gotam. Wartość rynkowa nielegalnego towaru została oszacowana 4 miliony złotych.

Są też przykłady przemytu w skali mikro: w lipcu obywatel Białorusi próbował wwieźć do Polski papierosy ukryte w rowerze. Zdarzało się też, że podlascy celnicy znajdowali na bazarach papierosy ukryte nawet w gaśnicy samochodowej.

Z kolei w październiku funkcjonariusze Służby Celnej z Łomży oraz policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą KMP w Łomży przechwycili 32 tysiące paczek nielegalnych papierosów oraz ponad 1900 litrów spirytusu niewiadomego pochodzenia, ukrytych w prywatnych domach pod Łomżą. Zabezpieczony alkohol był prawdopodobnie odkażanym spirytus technicznym służącym do produkcji m.in. płynów do spryskiwaczy i podpałek do grilla. Niewykluczone, że miał zostać rozprowadzony jako spirytus spożywczy.

Ministerstwo Finansów podjęło decyzję o pozostawieniu w roku 2015 stawek akcyzy na niezmienionym poziomie. - Rynek ma szansę się uspokoić, ale to nie znaczy, że szara strefa zacznie się kurczyć, gdy tak dużą ją wyhodowano - stawia kropkę nad i Zbigniew Sulewski.

Czytaj e-wydanie »

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie