Gość Porannego: Dariusz Paczkowski. Rozmowa o wielokulturowym muralu i problemie tolerancji w Białymstoku [WIDEO]

(ren)

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dariusz Paczkowski to działacz społeczny oraz prezes fundacji Klamra zajmującej się między innymi walką z ksenofobią i rasizmem. Do Białegostoku przyjechał przy okazji odnawiania muralu, którego jest twórcą. Wcześniej na wielokulturowym muralu namalowano swastykę. W rozmowie poruszamy tematy związane z wielokulturowością Podlasia oraz problemem tolerancji w naszym mieście.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 13.02.2018 o 21:43, z napisał:

 Kiedyś szukano na Białostoczyznie "białych niedzwiedzj ", a dzisiaj dziennikarka Sandra Wilk z Polityki z Ewą Blaszczyk z KOD szukają sensacji. Artykuł o  Łomży i Jedwabnem jej autorstwa w internecie.

"Czy pamięć o wstydliwym masowym mordzie z 1941 roku, gdy w drewnianej stodole spalono żywcem przynajmniej trzystu Żydów, jest w Jedwabnem wciąż żywa?

 

Czytałam. Czyli wg pani pisarki mieszkańcy Jedwabnego NIE MAJĄ PRAWA do normalnego, zwykłego, codziennego życia...Bardzo współczuję.  Zastanawiam się, czy kiedykolwiek dadzą tym ludziom normalnie żyć...

 

P.S. Felietony o tematyce muzycznej pisywał ongiś dla POLITYKI prof. Michał Brystiger, wybitny muzykolog, odznaczony w 2006 r Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" 

Michał Brystiger to syn działacza syjonistycznego Natana Brystigera i Julii Brystiger, funkcjonariuszki aparatu bezpieczeństwa ,bardziej znanej jako Krwawa Luna, która po agresji ZSRR na Polskę przyjęła obywatelstwo sowieckie. Zasłynęła jako wyjątkowa sadystka i prowokatorka...Czy temu panu ciągle przypominano, KIM była jego matka? Chodził w glorii i chwale, o matce nie chciał rozmawiać, wszak za czyny rodziców dzieci nie mogą odpowiadać...Ale okazuje się, że to działa tylko w jedną stronę.

 
G
Góść
W dniu 13.02.2018 o 22:12, Gość napisał:

Ja akurat dobrze wiem, co rozumiem, a czego nie. P.S. Twoje popisywanie się znajomością malarstwa europejskiego (a konkretnie dwóch obrazów) brzmi mniej więcej tak, jak dialog licytujących się sześciolatków: - A ja dostałem od dziadka tablet!- A moja babcia ma zęby w szklance!

 

To o Wróżce-Zębuszce dialog jest...

 

PS. Przepraszam bardzo ale sam napisałeś, że nie rozumiesz...

G
Gość
W dniu 13.02.2018 o 21:50, Góść napisał:

   Oooooo!!!!!Powyższe napisanie wyraźnie wskazuje , że nic nie rozumiesz.Zapewne "Guernicę" rozumiesz jako "Bitwę pod Grunwaldem" tylko kilkaset lat później i w Hiszpanii.Porzuć tkactwo i zajmij się tekstami pisanymi. Nie ma tam nitek tylko litery to łatwiej będzie... 

 

Ja akurat dobrze wiem, co rozumiem, a czego nie.

 

P.S. Twoje popisywanie się znajomością malarstwa europejskiego (a konkretnie dwóch obrazów) brzmi mniej więcej tak, jak dialog licytujących się sześciolatków:

 

- A ja dostałem od dziadka tablet!

- A moja babcia ma zęby w szklance!

G
Góść
W dniu 13.02.2018 o 21:10, Gość napisał:

(...) "Utkany wielokulturowością" mural namalowali wolontariusze reprezentujący Fundację Klamra pod hasłem "Mow@ Miłości". Jak można wyczytać w różnych źródłach, jego forma była inspirowana białostockim przemysłem włókienniczym, tworzonym w większości przez społeczność żydowską. I tu już nic nie rozumiem. Czy w końcu ta plątanina kolorowych nitek miała promować wielokulturowość naszego miasta, czy przypominać historię białostockiego przemysłu włókienniczego??? Co prawda, oprócz centralnej menory widoczne są jakieś ornamenty jakby wschodnie, wycinanki, napisy w języku rosyjskim. Jak ktoś mocno dociekliwy, to może się domyśli, co autor miał na myśli.. W każdym razie wielokulturowe akcenty są bardzo nierówno rozłożone.  Finał był nietrudny do przewidzenia. Coś, co miało łączyć, dzieli i prowokuje. To taki odpowiednik tęczy na Placu Zbawiciela. 

 

Oooooo!!!!!

Powyższe napisanie wyraźnie wskazuje , że nic nie rozumiesz.

Zapewne "Guernicę" rozumiesz jako "Bitwę pod Grunwaldem" tylko kilkaset lat później i w Hiszpanii.

Porzuć tkactwo i zajmij się tekstami pisanymi. Nie ma tam nitek tylko litery to łatwiej będzie...

z
z

 Kiedyś szukano na Białostoczyznie "białych niedzwiedzj ", a dzisiaj dziennikarka Sandra Wilk z Polityki z Ewą Blaszczyk z KOD szukają sensacji. Artykuł o  Łomży i Jedwabnem jej autorstwa w internecie.

 

G
Gość

Nie wzbudza we mnie zaufania zadowolony z siebie luzacki gość w różowej uszance, nieudolnie usiłujący uzasadnić wyższość 'akceptacji różnorodności' nad pojęciem tolerancji. Ogólnie nie za bardzo zorientowany, co w Białymstoku piszczy, plącze się w zeznaniach, sorry, odpowiedziach na pytania i grozi, że to jeszcze nie koniec, że jeszcze coś w Białymstoku zmaluje...I tu wstawiam skopiowany z innego tematu SWÓJ wpis:

 

"Utkany wielokulturowością" mural namalowali wolontariusze reprezentujący Fundację Klamra pod hasłem "Mow@ Miłości". Jak można wyczytać w różnych źródłach, jego forma była inspirowana białostockim przemysłem włókienniczym, tworzonym w większości przez społeczność żydowską. I tu już nic nie rozumiem. Czy w końcu ta plątanina kolorowych nitek miała promować wielokulturowość naszego miasta, czy przypominać historię białostockiego przemysłu włókienniczego??? Co prawda, oprócz centralnej menory widoczne są jakieś ornamenty jakby wschodnie, wycinanki, napisy w języku rosyjskim. Jak ktoś mocno dociekliwy, to może się domyśli, co autor miał na myśli.. W każdym razie wielokulturowe akcenty są bardzo nierówno rozłożone. 

 

Finał był nietrudny do przewidzenia. Coś, co miało łączyć, dzieli i prowokuje. To taki odpowiednik tęczy na Placu Zbawiciela. 

 

J
Jerzy Binkowski

Bardzo miło słucha się tego Pana. Jego słowa o różnorodności są przekonywujące. Przyjeżdża do naszego miasta z przekonaniem, że wszystko byłoby dobrze, gdyby nie młodzi ludzie - neofaszyści. Dopytałbym Go, gdzie On spotkał (i kiedy) młodych neoFASZYSTÓW. Żyję w pięknym mieście Białystok od 40 lat, i jak mi Bóg miły - nie spotkałem neo-FASZYSTÓW. Spotkałem młodzież na modlitwie na cmentarzu wojskowym (wcześnie szli przez miasto, świetnie zorganizowani i krzyczeli: "MY CHCEMY WIELKIEJ POLSKI").

Kolejne pytania do tego Pana: "Czy pomyślał, żeby otoczyć życzliwością tych patriotycznych "krzykaczy" i w ramach swoich fascynacji różnorodnością, potraktować ich jako jeden z elementów bogacących tę różnorodność?

Przypuszczam, ze byłoby to możliwe, gdyby zechciał zrezygnować z absurdalnego określenia niektórych grup młodzieżowych. Twierdzę, że wolność słowa jest ważną cechą dynamicznego społeczeństwa a dyscyplina słowa jest ważną cechą dojrzałego człowieka.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3