Gimnazjum nr 1. Wolontariusze wsparli schronisko dla zwierząt w Hajnówce.

Krzysztof Jankowski
Pomagamy pieskom ze schroniska w Hajnówce, jak tylko możemy. Bo stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa – mówią Kinga Ryżyk i Martyna Uziałło z Klubu Wolontariuszy "W jedną stronę”, działającego przy Gimnazjum nr 1 im. Niepodległości Polski w Bielsku Podlaskim.
Pomagamy pieskom ze schroniska w Hajnówce, jak tylko możemy. Bo stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa – mówią Kinga Ryżyk i Martyna Uziałło z Klubu Wolontariuszy "W jedną stronę”, działającego przy Gimnazjum nr 1 im. Niepodległości Polski w Bielsku Podlaskim. Krzysztof Jankowski
Prawie 90 kilogramów suchej karmy i zestaw koców zawieźli bielscy wolontariusze do hajnowskiego schroniska dla zwierząt. Dzięki pomocy uczniów z Gimnazjum nr 1 bezpańskie psy z Hajnówki mają zapewnione jedzenie i ciepłe posłanie.

Ciapek

Ciapek

Utrzymanie schroniska w Hajnówce w większości finansuje urząd miasta. Nie są to duże pieniądze.

- Otrzymujemy 5 tys. zł miesięcznie, czyli 82 grosze na psa dziennie. Gdyby nie wolontariusze, sponsorzy i ludzie dobrej woli, nie moglibyśmy związać końca z końcem - podkreśla Alina Jarosz.

Młodzież z bielskiej jedynki odwiedziła schronisko Ciapek w Hajnówce. Nie była to pierwsza wizyta bielskich wolontariuszy.

- Po raz drugi wolontariusze z klubu "W jedną stronę" organizują pomoc dla naszej placówki - mówi Alina Jarosz, kierowniczka schroniska Ciapek w Hajnówce. - Nam każda pomoc jest bardzo potrzebna. Szczególnie w tym roku, gdy straciliśmy prawo do korzystania z odpisów jednego procenta podatku dochodowego.

W hajnowskim schronisku przebywa 198 psów, które czekają na wymarzony dom. Do adopcji trafia niewiele, zaledwie trzy, cztery miesięcznie.

- Nie każdy z nas może wziąć pieska, ale możemy pomóc w inny sposób, np. przywożąc karmę - wyjaśniają wolontariuszki Kinga Ryżyk i Martyna Uziałło.

Schronisko dla zwierząt Ciapek dostało pomoc

Bielscy gimnazjaliści przez ostatni miesiąc organizowali w swojej szkole akcję pomocy dla Ciapka. Efektem jest ponad 90 kg suchej karmy i koce.

- Celem istnienia naszego klubu jest uwrażliwianie młodych ludzi, uczenie ich tolerancji, empatii oraz działania na rzecz innych. Razem z młodzieżą pomagamy ludziom chorym, niepełnosprawnym i starszym. Nie zapominamy też o naszych czworonożnych przyjaciołach - tłumaczą opiekunki klubu Agnieszka Piast i Elżbieta Uziałło.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
filon
Popieram. Zwierze też czuje. niech ludzie tego się uczą od najmłodszego.
Dodaj ogłoszenie