Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Giełda przy Andersa, czyli jedyny wielki sklep w mieście, który jest czynny w niedzielę (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Giełda przy Andersa. Zobacz, co można kupić w każdą nedzielę
Giełda przy Andersa. Zobacz, co można kupić w każdą nedzielę Wojciech Wojtkielewicz
Gdy wszystkie białostockie sklepy wielkopowierzchniowe są w niedziele zamknięte, ten jeden działa w najlepsze. To Podlaskie Centrum Rolno-Towarowe, czyli popularna Giełda przy Andersa. To można kupić wszystko: od warzyw przez ubrania po szable czy traktorki do koszenia trawy.

Generalnie, Giełda przy Andersa to takie miejsce, w którym jeśli nie w sobotę to w niedzielę absolutnie wypada być. Nawet jeśli człowiek nic nie kupi, sprawdzi, co w tym tygodniu nowego pojawiło się w sprzedaży, odwiedzi kilka zaprzyjaźnionych straganów albo spotka starego znajomego, z którym nie widział się już tydzień.

W niedzielę giełda zamienia się w chyba największy w Białymstoku hipermarket, w którym można kupić dosłownie wszystko, w dodatku w niewygórowanych cenach, które czasem można jeszcze negocjować.

Podlaskie Centrum Rolno-Towarowe: Nowa hala jest już niemal gotowa (zdjęcia)

Można na przykład kupić klucze: duże, małe, nasadowe, oczkowe, imbusowe, a wszystkie za 5 lub 7 zł. Ale bywają i zestawy lepsze za kilkaset złotych. - Wszystko zależy od klienta, bo przecież każdy potrzebuje czego innego. Ja mam pełen zestaw kluczy i na każda kieszeń - mówi właścicielka straganu z kluczami.

Co ciekawe, 5 zł to cena obowiązująca w sprzedaży wielu artykułów jakie leżą na danym stole czy na brezencie rozłożonym na ziemi. A że plac giełdy rolno-towarowej swoją powierzchnię ma bez trudu można tu kupić: tasaki i szable (np. wykute z resora), dawne nożyce krawieckie, stare młynki do kawy i pieprzu, rowery i bagażniki samochodowe na rowery, kosiarki elektryczne spalinowe i traktorki do koszenia hektarów trawy, piły ręczne i tarczowe, kompresory, aparaty do spawania i odkurzacze, ubrania wszelkiej maści, bieliznę i buty, meble tapicerowane i drewniane albo za jedyne 450 zł niewielką motorynkę (w stylu ścigacza), którą napędza silnik od piły spalinowej.

Giełda rolno-towarowa przy Andersa 40 w Białymstoku tętni życiem

- A ja mam polską maszynę Łucznik, która przyjechała z Niemiec i przemysłową suszarkę do sałaty albo do suszenia skarpet na biwaku - mówi mężczyzna w średnim wieku, pokazując wiadro z korbką i koszykiem w środku.

Bez problemu można nabyć również lekko używane futro z nutrii, duże i małe lampy naftowe, sombrera meksykańskie, pistolety do malowania, setki lekko używanych amortyzatorów, tysiące zębatek, śrub, śrubek i podkładek a także sportowe wiatrówki lub dowolny rodzaj wędki, siatek na ryby i innych akcesoriów wędkarskich. Z kolei odwiedziwszy kilka stoisk można by chyba złożyć kultowy czeski motocykl Jawa, naszą WSK-ę lub motorower Ogar.

Wreszcie, owoce i warzywa na giełdzie są tańsze niż w mieście i kosztują np.: wiśnie - 3,90 zł, pomidor - 3,99 zł, fasolka - 6,99 zł, winogrona bezpestkowe - 5,99 zł, a uniwersalny przyrząd do szatkowania i krojenia kapusty, cebuli, ogórków, kalarepy i czego tylko trzeba - 15 zł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny