Gdyby nie głosy trzech podlaskich posłów Lidia Staroń nie zostałaby Rzecznikiem Praw Obywatelskich

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
Sejm wybrał na Rzecznika Praw Obywatelskich senator Lidię Staroń. Jej kandydaturę musi poprzeć jeszcze senat. Piotr Smolinski
W sejmowym głosowaniu niezależna senator Lidia Staroń została wybrana na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jej kandydaturę wysunęło Prawo i Sprawiedliwość. Teraz jej wybór musi zatwierdzić jeszcze senat, w którym większość ma opozycja. Trzej podlascy posłowie: Lech Kołakowski, Mieczysław Baszko oraz Robert Winnicki zagłosowali w zgodzie ze swoim sumieniem, popierając kandydaturę senator Staroń. Dwóch ostatnich nie głosowało tak jak ich cała partia.

Lidię Staroń poparło 231 posłów. Jej kontrkandydat Marcin Wiącek otrzymał 222 głosy. O wyborze senator Staroń przesądzili między innymi trzej podlascy posłowie.

Mieczysław Baszko z Porozumienia zagłosował odwrotnie do swoich partyjnych kolegów. Dementuje też pogłoski o jego przejściu do Prawa i Sprawiedliwości.

- Od początku mówiłem, że poprę senator Lidię Staroń, bo takie były pierwotne ustalenia w Porozumieniu. Bardzo zaskoczyła mnie zmiana kierunku działania mojej partii. Nie wiedziałem o żadnych rozmowach w kwestii zmiany poparcia. Dodatkowo znam panią senator z prowadzenia trudnych spraw i pomocy wielu ludziom. Poznałem ją osobiście jeszcze przed jej wejściem do parlamentu. Jestem przekonany, że naszą kandydatką na Rzecznika Praw Obywatelskich powinna być właśnie Lidia Staroń. Pomimo tego głosowania dalej pozostaje członkiem Porozumienia. Zaskoczyły mnie doniesienia o moim ewentualnym przejściu do Prawa i Sprawiedliwości. Przecież zdarzało się już, że posłowie mojej partii głosowali inaczej i o ich odejściu się tak wiele nie mówiło - mówi Mieczysław Baszko.

Z kolei poseł Robert Winnicki mówi, że w jego partii nie było dyscypliny partyjnej.

- Posłowie Konfederacji głosowali przy wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich zgodnie z własnym sumieniem. Poparłem senator Lidię Staroń. Jej odpowiedzi nadesłane po debacie zorganizowanej przez naszą partię, przekonały mnie bardziej od argumentów profesora Wiącka. Dodatkowo wziąłem pod uwagę znaczący dorobek senator Staroń w kwestii pomagania zwykłym obywatelom. Z kolei profesor Marcin Wiącek wywodzi się z establishmentu warszawskich prawników, który wypromował Adama Bodnara. Uważam go za najgorszego Rzecznika Praw Obywatelskich od 30 lat. W wypowiedziach profesora Wiącka pojawiały się niepokojące lewicowego akcenty i miałem obawy, że kontynuowałby on politykę poprzedniego rzecznika - mówi Robert Winnicki z Konfederacji.

Poseł niezrzeszony Lech Kołakowski z kolei uważa, że wybór nowego RPO trwa za długo.

- Poparłem Lidię Staroń, ponieważ to była jedyna osoba, która mogła uzyskać w głosowaniu poparcie sejmu. Wybór nowego Rzecznika Praw Obywatelskich trwa już zdecydowanie za długo i trzeba jak najszybciej ukrócić destabilizację tego urzędu. Do jego pełnienia potrzebne są nie tylko kompetencje prawnicze, ale też legislacyjne i doświadczenie w pomaganiu obywatelom. Uważam, że senator Staroń spełnia te wymagania. Teraz nad tą kandydaturą będzie głosował senat i myślę, że sprawa jest jeszcze otwarta - mówi Lech Kołakowski.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie