Galeria Sław Jagiellonii Białystok. Hermes: Czuję się pół-Brazylijczykiem i pół-Polakiem

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Hermes dołączył do Galerii Sław Jagiellonii Białystok
Hermes dołączył do Galerii Sław Jagiellonii Białystok polskapress
W Jagiellonii Białystok grał przez cztery sezony. Od 2008 do 2011 roku. Wystąpił w 96 meczach strzelając dwa gole. Z Jagą sięgnął po Puchar i Superpuchar Polski. Hermes dołączył do Galerii Sław Jagiellonii.

Hermes Neves Soares przybył do Polski jesienią sezonu 2002/2003 zasilając Widzew Łódź. Wiosną grał już w Koronie Kielce, a od sezonu 2008/2009 bronił barw Jagiellonii Białystok stając się od razu kluczową postacią drużyny.

Na pytanie zadane przez oficjalna stronę klubową jagiellonia.pl czy po ponad 17 latach pobytu w naszym kraju bardziej czuje się Brazylijczykiem czy Polakiem Hermes odpowiedział:

– Trudno powiedzieć. Prawda jest taka, że jako piłkarz więcej czasu spędziłem w Polsce. Tutaj przez lat grałem zawodowo w piłkę, a w Brazylii niecałą dekadę. Pod względem sportowym bardziej jestem Polakiem niż Brazylijczykiem. Dobrze się tutaj czuję. Po prostu przyzwyczaiłem się. Pasują mi tutejsze kultura, kuchnia. Czasami narzekam na pogodę, bo kiedy robi się zimno to jest prawdziwa zima. Odpowiadając na pytanie, czuję się pół-Polakiem, pół-Brazylijczykiem.

Zobacz Galerię Sław Jagiellonii na Stadionie Miejskim

Według Hermes kluczowym dla Jagiellonii był sezon 2009/10, gdy Jagiellonia zaczynała z minusowym kontem 10 punktów.
– Miejsce, w którym ta drużyna znajduje się dzisiaj zależało od sezonu 2009/10. Gdyby stało się inaczej, nie wiem, czy dzisiaj cieszylibyśmy się z najlepszej dekady w historii klubu. Wielu skazywało nas na spadek. Mówiono, że do I ligi zejdą Jagiellonia i ktoś jeszcze. W tym momencie zaprocentowało olbrzymie doświadczenie, które wnosiliśmy ja, Tomek Frankowski, czy Andrius Skerla. Swoją rolę odegrali również „młodzi gniewni”, którzy w trudnych momentach brali na siebie odpowiedzialność i ciężar gry. Osobiście tamten sezon był najtrudniejszym w całej mojej karierze. Przede wszystkim mentalnie, ponieważ każdy mecz graliśmy o utrzymanie – mówi Hermes.

Dariusz Czykier w Galerii Sław Jagiellonii

Po Jagiellonii Hermes grał jeszcze w kilku klubach Polonii Bytom, Zawiszy Bydgoszcz, rozpoczął też przygodę z trenerką, która kontynuuje obecnie w Akademii Jagiellonii, jest trenerem rocznika 2005.

– Po Zawiszy przeniosłem się do Chojniczanki Chojnice, w której pracowałem przez półtora roku. Potem przez dwa miesiące prowadziłem zespół w trzeciej lidze i wtedy dostałem ofertę z Jagiellonii. Projekt wydawał mi się bardzo ciekawy, więc zdecydowałem się wrócić do Białegostoku. Tutaj miałem dobry okres jako piłkarz, a teraz mam drugi dobry okres jako trener. Na Podlasiu zawsze czułem się świetnie. Zawodu piłkarza i trenera nie da się jednoznacznie porównać i powiedzieć, który jest trudniejszy. Pod względem fizyczności na pewno jest to zawód piłkarza. Natomiast trenerka wymaga ciągłej pracy psychicznej, co nie jest wcale łatwe – powiedział Hermes.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Galeria Sław Jagiellonii Białystok. Hermes: Czuję się pół-Brazylijczykiem i pół-Polakiem - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie