Galeria Arsenał. Blue Republic żartobliwie komentują świat (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Galeria Arsenał. Wystawa Blue Republic Jerzy Doroszkiewicz
Duet Blue Republic opisuje świat wykorzystując starą reklamówkę, kilogramy gruzy, czy czarną taśmę klejącą. Dowcipnie i celnie.

Po wejściu do starej elektrowni trzeba uważać, żeby nie wdepnąć w rozsypany gruz. Kiedy starannie przyjrzymy się rumowisku, można odnaleźć pewną ideę. To usypane z śmieci i budowlanych resztek koła, wytyczone za pomocą kawałka sznurka, do którego przywiązana została szczotka z rączką. Sposób na wytyczenie okręgu znany wieków, ale do czego potrzebny w galerii? Angielski tytuł „Limited Activities” chyba tylko największym koneserom sztuki współczesnej nieco rozjaśni w głowie. Współautorka tej instalacji, Anna Passakas z uśmiechem tłumaczyła podczas kuratorskiego oprowadzania, że to po prostu pokazuje podejście ludzi na całym świecie do przestrzeni prywatnej. I wszystko staje się jasne. Idealnie czyste koliste przestrzenie posadzki otoczone są symbolicznymi zwałami odpadków.

- Artyści budują swoją sztukę na czujnym przyglądaniu się rzeczywistości, reagowaniu na rzeczywistość – tłumaczy sens wystawy Monika Szewczyk, jej kuratorka i wieloletnia szefowa Galerii Arsenał. - Grupa Blue Republic dużo podróżuje i dlatego jej prace są mocno osadzone w świecie, a jednocześnie ich prace pozwalają widzom zobaczyć siebie jako mieszkańców świata, mniej przywiązywać się do codziennych trosk. Anna Passakas i Radosław Kudliński zaangażowali się na przykład w międzynarodowe projekty edukacyjne w brazylijskich fawelach.

- Byłam zadziwiona kreatywnością tych ludzi – opowiadała artystka na spotkaniu w elektrowni. Jak pamiętamy – fawele to osiedla sklecone dosłownie z byle czego, podobnie jak instalacje Blue Republic. - Ta wystawa mówi do widza w bardzo komunikatywny sposób – twierdzi Szewczyk. - Artyści są mistrzami minimalistycznych środków w znaczeniu prywatnego gestu. Znakomicie rozgrywają strategię sztuki na poziomie codziennych przedmiotów i codziennych skojarzeń. Czasem puszczają wręcz do widzów oko. Z daleka widoczna na wielkiej białej ścianie czerwona flaga to po prostu stara foliowa torba „reklamówka” zatknięta na patyk i oparta o ścianę. Anna Passakas zdaje sobie oczywiście sprawę, że w Polsce może wywoływać różne reakcje.
- Nie chcemy robić sztuki politycznej – zastrzegał Radosław Kudliński. Jednocześnie przyznał, że w dzisiejszym świecie wszystko może być traktowane jak polityczny wybór – od sposobu odżywiania się, przez zakupy czy miejsce zamieszkania.

- To wystawa nasycona dobrej klasy poczuciem humoru, lekko ironicznym, lekko absurdalnym – mówi Szewczyk. Sami artyści, dzielący czas pomiędzy Polskę i Kanadę, zdają sobie sprawę nie tylko z nietrwałości świata, ale też ulotności własnej sztuki. Pomysł na serię wideo „Water Drawings” podobno powstał… z nudów. To rejestracje wideo rysowania wodą z jeziora na piasku czy otaczających skałach symboli. Do znalezionej gałęzi dorysowali na przykład czołg, a na skale szkicowali drabinę. - Wznoszenie się do góry, pięcie po szczeblach kariery jest zrozumiałe na całym świecie, a jednocześnie nietrwałe i zmienne, jak zmienia się życie – wyjaśniała Anna Passakas. Niezwykle ciekawie prezentuje się wielka „Arka”, czyli szkic okrętu, na którym płyną… monety czy banknoty różnych państw, obowiązkowo z wizerunkami zwierząt. - To naszym zdaniem symbolizuje, jak rynek walutowy dryfuje w otwartej przestrzeni bez odpowiedzialności wobec jakiegokolwiek portu – wyjaśniał Radosław Kudliński. Specjalnie na potrzeby ekspozycji w Białymstoku powstały prace „Granica” i „Nabrzeże” wykonane w gigantycznym formacie z czarnej taśmy klejącej. - Ten budynek przez swoją niezwykłą, przemysłową urodę piękne detale, rury, patynę, jest tak dramatyczny, że jest wręcz obawa, że będzie odwracał uwagę od ekspozycji – wyznał z zachwytem Kudliński. - Staraliśmy się nie konkurować tylko współpracować z budynkiem. Efekty współpracy można oglądać do 4 maja.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chociaż "galerię" odwiedza rocznie tylko 20 tys. osób rocznie, planuje skok na ogromną kasę - 70 milionów złotych ze środków UE na remonty nowej siedziby czyli znowu na beton, nie na sztukę. Wolicie zaściankową "galerię" czy np. bezpłatną dla mieszkańców komunikację? w 400 tysięcznej stolicy Estonii Tallinie (autobusy, tramwaje, trolejbusy, kolej) kosztuje rocznie ok. 50 milionów złotych = 2 x razy taniej niż w 300 tysięcznym Białymstoku!

 

G
Gość

Galeria Arsenał w Białymstoku: soft porno, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, antysemityzm, faszyzm, finansowe przekręty? Galeria Arsenał w Białymstoku od zawsze wzbudza kontrowersje jednak nie w sposób w który współczesna sztuka powinna to robić, zadając trudne pytania, zmuszając do przemyśleń, refleksji, poruszając trudne tematy. ht tp : // youtu . be / F6CzZL56H2M 

 

G
Gość

Doroszkiewicz o sztuce współczesnej! Czego to "Poranny" nie wymyśli...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3