Futu.re Dmitrya Glukhovskiego ukazuje nam przyszłość pełną rozpaczy [RECENZJA]

Konrad Karkowski
Futu.re Dmitrija Głukhovskiego
Futu.re Dmitrija Głukhovskiego materiał promocyjny
Udostępnij:
Dmitry Głlukhovsky zerwał na chwilę z serią Metro 2033. Napisanie recenzji nowej powieści Rosjanina nie było łatwe, tak jak łatwa nie jest lektura Futu.re. Jego najnowsza książka jest mroczna i bardziej dorosła. To znakomita pozycja dla osób, które nie lubią słodkich historii.

Kolejna powieść autora serii Metro 2033 tym razem zabiera nas w przyszłość. Naukowcy wynaleźli lek przeciw starzeniu się. Człowiek wreszcie może osiągnąć to o czym zawsze marzył - nieśmiertelność. Prowadzi to do przeludnienia świata. Na każdym wolnym skrawku ziemi budowane są miasta, a gdy i wtedy brakuje miejsca pojawiają się kilometrowe wieżowce, sięgające ponad chmury. Żeby poradzić sobie z problemem wprowadzona jest kontrola urodzeń. Nowe dziecko może się urodzić tylko wtedy, gdy jeden z rodziców zrezygnuje z wiecznego życia.

Ten kto nastawi się na wartką akcję od początku Futu.re, srogo się zawiedzie. Niby coś się dzieje, ale wydarzenia rozgrywające się na stronach powieści to tak naprawdę pretekst do poznawania psychiki głównego bohatera.

Futu.re to popis jednego aktora

Bez dwóch zdań klimat książki budowany jest po równo przez otoczenie jak główną postać - Jana. Jest on jednym z Nieśmiertelnych, szwadronu śmierci, stojącego na straży tego, aby populacja ludzkości nie zwiększała się bez wiedzy rządzących. Mężczyzna tropi tych, którzy zdecydowali się na niezarejestrowaną ciążę i karze zabierając im nieśmiertelność.

Postać Jana nie widzi nic złego, w tym co robi. Wykazuje wręcz zachowania maniakalne w stosunku do tych, których tropi i skazuje na śmierć. Nie rozumie dlaczego dla "głupiego dziecka" rezygnują oni z życia wiecznego. Co więcej uważa, że swoim zachowaniem przyczyniają się do powolnego upadku znanego im świata.

Bohater nie jest postacią płytką. Często stawia pytania dotyczące istoty człowieka i tego, czym się stał. Są to jednak tylko luźne rozmyślania, najważniejsze dla niego jest wykonywanie rozkazów. Dla nich nie cofnie się nawet przed zabiciem niewinnej osoby, nie zrobi tego bezmyślnie, będzie miał wątpliwości, ale ostatecznie to rozkaz jest najważniejszy. Tak jest przynajmniej na początku. Z każdym rozdziałem bowiem Jan nabiera głębi.

Wpływ na to ma fakt, iż główny bohater boryka się ponadto z wieloma problemami natury psychicznej. Zaczynając od chronicznej bezsenności, kończąc na traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Kolejne skazy na jego umyśle poznajemy równolegle do wydarzeń.

Powrót do przyszłości

Poza Nieśmiertelnym, nie istnieją tak naprawdę inni bohaterowie. Nie oznacza to, że Głuchovsky rezygnuje z opowiadania o tym, jacy są ludzie dotknięci nieśmiertelnością. Autor robi to jednak powoli i leniwie. Wizja ta ostatecznie nie jest piękną, nie ma w niej też nic szlachetnego.

Dmitrij Glukhovsky nie sprowadza wszystkich do jednego mianownika. Niektóre osoby spotykane przez Jana, to ciała żyjące po kilkaset lat, pozbawione duszy. Są też tacy, którzy mają własne, różne powody do życia - niektórzy ideologiczne, niektórzy czysto przyziemne. Ostatecznie jednak w nieśmiertelnej Europie króluje hedonizm. Pozbawieni strachu przed śmiercią i wyższego celu, większość mieszkańców kontynentu zwraca się ku doczesnym przyjemnościom.

Europa przyszłości, w której dzieje się historia Futu.re to jedna wielka aglomeracja, daleka jednak od jednolitości. Dawne miasta - Rzym, Barcelona, Sztokholm to teraz dzielnice. Jedne bogate i eleganckie, drugie brudne i przesiąknięte prostytucją.

Wiary w jakiekolwiek bóstwa już nie ma. Kościoły są albo przerobione na burdele, albo zostały pożarte przez kilometrowe wieżowce. Zabytki, kultura ,historia nie jest kultywowana. Relikty minionych czasów (jak np. wymarłe dzikie zwierzęta) są pokazywane jedynie na projektorach w restauracjach. Obraz z jednej strony nie pozostawia wątpliwości, człowiek przyszłości jest zupełnie inny niż my. To żywe trupy, zlepek związków organicznych w ładnej 30-letniej oprawie, ale pusty w środku. Z drugiej, można się w powieści Glukhovsky'ego doszukać analogii do dzisiejszych czasów. Autor subtelnie zresztą daje znać. Zepsucie cywilizacji nie nastąpiło wcale w momencie wynalezienia szczepionki na śmierć. Było obecne już wcześniej.

Tylko dla dorosłych

Futu.re Dmitrija Glukhovskiego opatrzone jest nie bez powodu oznaczeniem "18 plus", nie tylko ze względu na występowanie wyrazistych scen seksu, brutalności, czy zażywania narkotyków. Historia zbudowana przez autora jest po prostu mroczna i skierowana do dorosłego czytelnika. Młodsza osoba mogłaby ją źle zrozumieć, lub nie zrozumieć w ogóle.

Niejeden dorosły czytelnik może mieć problem z najnowszą powieścią autora serii Metra. Odbiór książki w dużej mierze zależy od własnych doświadczeń. Na jednym mroczna wizja futurystycznej Europy zrobi wrażenie i głęboko pochłonie, ktoś inny może natomiast ponarzekać na dość rozwijającą się fabułę.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie