Fundacja Muzyka Cerkiewna i pozywa Stowarzyszenie Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej

Magdalena Kuźmiuk, (ak) [email protected] tel. 85 748 95 12
Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej Hajnówka (na zdjęciu tegoroczna edycja) został w 2003 roku przeniesiony do Białegostoku
Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej Hajnówka (na zdjęciu tegoroczna edycja) został w 2003 roku przeniesiony do Białegostoku Andrzej Zgiet
Tym razem Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajmie się sporem, w którym Fundacja Muzyka Cerkiewna w Hajnówce pozywa Stowarzyszenie Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce. Zdaniem fundacji, konkurencyjne stowarzyszenie narusza jej dobra osobiste.

W swoim pozwie Fundacja Muzyka Cerkiewna wnosi między innymi o to, by sąd nakazał pozwanemu Stowarzyszeniu Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce zaniechania naruszania jej dóbr osobistych w postaci odwoływania się do tradycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej.

Fundacja jest organizatorem renomowanego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej, do którego w 1998 roku przejęła prawa od dotychczasowego organizatora - Hajnowskiego Domu Kultury. Pozwane stowarzyszenie zaś od 2002 roku organizuje konkurencyjne Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

- Naruszenia dóbr osobistych Fundacja upatruje w wykorzystywaniu dobrego imienia, międzynarodowej sławy, nawiązywaniu do tradycji oraz kopiowaniu formuły Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej przez pozwane stowarzyszenie - mówi sędzia Janusz Sulima, rzecznik prasowy sądu apelacyjnego.

Historia obu festiwali jest skomplikowana. Przed laty była jedna impreza o nazwie Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej Hajnówka. Kilka lat temu między organizatorami festiwalu doszło do nieporozumień.

Zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego metropolita Sawa wycofał swoje błogosławieństwo i jednocześnie wsparł powołanie w Hajnówce innej imprezy - Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej. Organizuje go Stowarzyszenie Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej. Odbywa się w maju, podobnie jak Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej Hajnówka, przeniesiony ostatecznie w 2003 roku do Białegostoku.

Spór sądowy dotyczy tego, że organizatorzy Hajnowskich Dni Muzyki Cerkiewnej uznają zachowanie ciągłości festiwalu i powołują się w swojej działalności na jego dorobek.
Sprawa już raz była na wokandzie. Pod koniec stycznia tego roku sąd pierwszej instancji oddalił powództwo. Rozprawa apelacyjna odbędzie się 20 lipca.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
CZAPAJEW
...z tego co wyczytałem to Mikołaj rości pretensje a nie TW Jurek...poczekamy zobaczymy kto przetrwa, jeśli cerkiewny będzie na coraz niższym poziomie to upadnie szybciej...a jest to możliwe, bo TW.Jurek garnie kasę z czego się tylko da, a i parafia niemałe myto musi płacić do wawy, bo niedługo w cerkwi woda będzie lać się na głowy, a funduszy brak, bo trzeba płacić na "remont" budynku po komendzie na warszawskiej pradze, zatem powinien upaść cerkiewny festiwal, chyba że władza się zmieni...szkoda tylko że festiwal Mikołaja musi odbywać się w Białymstoku...była to największa impreza promująca miasto, ale tym niech się martwią siuraki same...
a
asdf
Przyszłość pokaże. Jednak spadająca ilość chórów biorących udział w hajnowskim festiwalu wyjaśnia, dlaczego Sawa chce praw do festiwalu na wyłączność. To, co robi się z muzyką w hajnówce jest niedopuszczalne.
Szanujacą się muzyką o randze międzynarodowej jest festiwal w białymstoku. Żaden porządny chór nie bierze już udziału w hajnówce. Np chór UW za to, jak został potraktowany pojechał do Białegostoku. Jest wiele takich przykładów.
C
CZAPAJEW
heh błędne rozumowanie. Pan Buszko pełniąc fukcję dyrektora DK stworzył i otworzył festiwal muzyki cerkiewnej, z czego bardzo ucieszyła się cerkiew, która pomysł popierała.

TW Sawa stwierdził na samym początku, że swoich chórów tam wysyłać nie będzie. Gdy został metropolitą chciał wsadzić do zarządu fundacji swojego kuratora i zabronić brania udziału chórom nieprawosławnym.

Idąc moim tokiem rozumowania, to prawa do festiwalu może mieć Buszko, który festiwal stworzył i to jest jego dziecko, DK w Hajnówce którego Buszko był dyrektorem.

Ale na pewno nie cerkiew i zwierzchnik, który od początku był negatywnie nastawiony do tego przedsięwzięcia. Zainteresował się nim, jak zaczęło być dochodowe.

...chyba nie rozumiemy się w tym czasie był dyrektorem HDK i tworzył festiwal w czasie pracy więc to HDK ma prawa do festiwalu, że TW. Jurek chciał łapę położyć to druga sprawa...i jeden i drugi są siebie warci...TW. Jurek ma głęboko w d...e czy festiwal będzie istniał...a w sumie teraz jest dobrze że istnieją dwa festiwale miłośnicy mogą posłuchać i amatorskie i profesionalne chóry...ale przypisywanie jednej stronie praw do festiwalu jest nieporozumieniem...to że Kola włożył ogromny wkład w rozwój nie oznacza że może sobie sprywatyzować festiwal...ogromne zasługi przy tworzeniu mają również pracownicy HDK i cerkiew...bez nich to Kola mógłby sobie...
k
ktoś
...Pan Buszko.. dyrektorem HDK przez chwilę był...
, która trwała 23 lata
m
mikołaj
...w takim razie wygląda na to, że Buszko wykorzystując swoje stanowisko rozkręcał swój prywatny interes, wykorzystując HDK i swoich podwładnych, robiąc to oczywiście w godzinach pracy...

...idąc twoim tokiem rozumowania wygląda to tak jak na przykład w naszej regionalnej fabryce pracownik projektuje np jakiś element do ciągnika , po odejściu z pracy okarża pracodawcę o prawa autorskie i żąda wycofania produktu z rynku...

heh błędne rozumowanie. Pan Buszko pełniąc fukcję dyrektora DK stworzył i otworzył festiwal muzyki cerkiewnej, z czego bardzo ucieszyła się cerkiew, która pomysł popierała.

TW Sawa stwierdził na samym początku, że swoich chórów tam wysyłać nie będzie. Gdy został metropolitą chciał wsadzić do zarządu fundacji swojego kuratora i zabronić brania udziału chórom nieprawosławnym.

Idąc moim tokiem rozumowania, to prawa do festiwalu może mieć Buszko, który festiwal stworzył i to jest jego dziecko, DK w Hajnówce którego Buszko był dyrektorem.

Ale na pewno nie cerkiew i zwierzchnik, który od początku był negatywnie nastawiony do tego przedsięwzięcia. Zainteresował się nim, jak zaczęło być dochodowe.
C
CZAPAJEW
Ty piszesz bzdury, bo widać, że nie jestes w ogóle w temacie.

Pan Buszko był pomysłodawcą i organizatorem tego festiwalu.

TW Sawa nie miał zysków materialnych z festiwalu i stwierdził, że warto wprowadzić do fundacji swojego kuratora - oczywiście na płatny etat, gdzi fundacja pracowała pro publico bono.

Zgadzam się, festiwal jest dla słuchaczy - nie ważne, czy prawosławnych, katolickich czy nie wierzących. Sztuka jest uniwersalna. Niestety, TW Sawa tego nie rozumie.

...w takim razie wygląda na to, że Buszko wykorzystując swoje stanowisko rozkręcał swój prywatny interes, wykorzystując HDK i swoich podwładnych, robiąc to oczywiście w godzinach pracy...

...idąc twoim tokiem rozumowania wygląda to tak jak na przykład w naszej regionalnej fabryce pracownik projektuje np jakiś element do ciągnika , po odejściu z pracy okarża pracodawcę o prawa autorskie i żąda wycofania produktu z rynku...
m
marecki
Sorry ale piszesz bzdury. Nie chce mi się tego powtarzać Pan Buszko nigdy nie był organizatorem Festiwalu. Organizatorem był HDK a że dyrektorem HDK przez chwilę był Pan Buszko to inna sprawa. Ale równie dobrze wszyscy inni pracownicy HDK z tego okresu mogą sobie przypisać organizację festiwalu bo pracowali przy nim nawet ciężej niż Pan Buszko.
A odpowiedz mi po co jest festiwal dla uczestników czy dla słuchaczy?? Moim zdaniem dla słuchaczy a nie dla uczestników.
Pozdrawiam

Ty piszesz bzdury, bo widać, że nie jestes w ogóle w temacie.

Pan Buszko był pomysłodawcą i organizatorem tego festiwalu.

TW Sawa nie miał zysków materialnych z festiwalu i stwierdził, że warto wprowadzić do fundacji swojego kuratora - oczywiście na płatny etat, gdzi fundacja pracowała pro publico bono.

Zgadzam się, festiwal jest dla słuchaczy - nie ważne, czy prawosławnych, katolickich czy nie wierzących. Sztuka jest uniwersalna. Niestety, TW Sawa tego nie rozumie.
G
Gość
Sorry ale piszesz bzdury. Nie chce mi się tego powtarzać Pan Buszko nigdy nie był organizatorem Festiwalu. Organizatorem był HDK a że dyrektorem HDK przez chwilę był Pan Buszko to inna sprawa. Ale równie dobrze wszyscy inni pracownicy HDK z tego okresu mogą sobie przypisać organizację festiwalu bo pracowali przy nim nawet ciężej niż Pan Buszko.
A odpowiedz mi po co jest festiwal dla uczestników czy dla słuchaczy?? Moim zdaniem dla słuchaczy a nie dla uczestników.
Pozdrawiam
t
tomasz
Zdziwisz się ale mi to przeszkadza, po pierwsze sprawdź dokładnie jaka nazwę ma impreza cerkiewna a jaką Pana Buszki to już bardzo wiele wyjaśnia.

Przypominam, że to impreza Pana Buszki była imprezą pierwotną.

Po drugie jak dla mnie jeśli ktoś sobie chce posłuchać innych wykonań muzyki cerkiewnej to nich sobie zorganizuje taki festiwal. Co żeście się tak uczepili że festiwal cerkiewny ma mieć jakiś super wysoki poziom, i kształt jaki wam się podoba. Dla wielu ludzi podoba się w takiej formie jak teraz, więc o co chodzi??

Festiwal, gdy powstawał takie miał właśnie założenia i przez około 15 lat je realizował, zanim TW Sawa nie zabrał się za rozbijanie festiwalu i poróżnianie ludności prawosławnej i artystów. "DLA WIELU" tzn. komu? bo 99% biorących udział w festiwalu uważa, że postępowanie PAKP, konretnie TW Sawy jest bezsensowne.

Jedyną słuszną ideę narzucić chciał TW Sawa, nie pozwalając chórom ze swojej parafii brać udziału w festiwalu.

Może dlatego, że jestem dyrygentem 6-krotnego lauterata festiwalu? Dyrygentem chóru cerkiewnego?Jestem zaangażowany w festiwal niemal od jego zarania? Jestem dumny ze swojej prawosławnej wiary i jest mi przykro, że ktoś ze swoimi butami (TW Sawa) ładuje się do muzyki? Że chce na tym mieć zysk? Że to wszystko szkodzi sztuce? Że wreszcie szkodzi to obrazowi prawosławia w Polsce? Że działa to na szkodę naszej religii? Że jest to jedno wielkie oszustwo i nepotyzm? Obdarty z duchowości? CO ZA GŁUPOTA I NIEZNAJOMOŚĆ TEMATU!!!!!!!!!!!!!!!! To nie jest kwestia doskonałości nuty, ale zaangażowania zespołu.
G
Gość
Zdziwisz się ale mi to przeszkadza, po pierwsze sprawdź dokładnie jaka nazwę ma impreza cerkiewna a jaką Pana Buszki to już bardzo wiele wyjaśnia. Po drugie jak dla mnie jeśli ktoś sobie chce posłuchać innych wykonań muzyki cerkiewnej to nich sobie zorganizuje taki festiwal. Co żeście się tak uczepili że festiwal cerkiewny ma mieć jakiś super wysoki poziom, i kształt jaki wam się podoba. Dla wielu ludzi podoba się w takiej formie jak teraz, więc o co chodzi?? dlaczego próbujecie narzucać swoją jedynie słuszną idę?? Dlaczego uważasz że tylko Twoje zdanie jest najlepsze?? Jeśli ktoś mnie nie zaprasza do domu to nie wpycham mu się z butami. Mnie się właśnie festiwal Pana Buszki dla tego nie podoba że został obdarty z duchowości, całą ta zawiłością śpiewu i dążeniem do doskonałości każdej nuty. Ale zupełnie mnie to nie przeszkadza, jeśli ktoś chce takich wykonań posłuchać to nie słucha, na zdrowie. A mi pozwólcie posłuchać prostego śpiewu, często nie doskonałego w Cerkwi.
a
asdf
Nie denerwuj się tak Mikołaju. A powiedz mi co jest jest złego w festiwalu muzyki cerkiewnej dla prawosławnych???? Dlaczego to mają brać w nim udział wszyscy jak popadnie??? Taka jest reguła festiwalu i jeśli się to komuś nie podoba to ma dwa wyjścia, nie przychodzić na festiwal i go nie oglądać, albo zorganizować swój własny na takich warunkach jakie mu się podobają. Sama nazwa tego co się dzieje w maju w cerkwi mówi o tym co to dokładnie jest. Ktoś lubi ogórki a ktoś ogrodnika córki. Po drugie nie wchodzi się komuś do mieszkania żeby poprzestawiać mu meble. Jeśli cerkiew robi ogólnie według Ciebie badziewie to nie masz co się martwić, w dzisiejszych czasach życie to bardzo szybko zweryfikuje. I jeśli jest to naprawdę złe i bez gustu to bardzo szybko cerkiewny festiwal zniknie a zostanie Twój wspaniały festiwal
Pozdrawiam

nie znasz kompletnie idei tego festiwalu. Pierwotnie festiwal organizowany był dla WSZYSTKICH. TW Sawa nie puszczał na ten festiwal chórów ze swojej parafii.
Każdy chór może brać udział w festiwalu. Tylko, że jeśli festiwal mieni się festiwalem to wartość artystyczna powinna być brana pod uwagę a nie kilometraż czy wyznanie. To nie jest przestawianie na czyimś podwórku. Po prostu TW Sawa nie może zcierpieć, że katolicy mogą wykonywać cerkiewną muzykę. Nikomu poza nim to nie przeszkadza.
G
Gość
Nie denerwuj się tak Mikołaju. A powiedz mi co jest jest złego w festiwalu muzyki cerkiewnej dla prawosławnych???? Dlaczego to mają brać w nim udział wszyscy jak popadnie??? Taka jest reguła festiwalu i jeśli się to komuś nie podoba to ma dwa wyjścia, nie przychodzić na festiwal i go nie oglądać, albo zorganizować swój własny na takich warunkach jakie mu się podobają. Sama nazwa tego co się dzieje w maju w cerkwi mówi o tym co to dokładnie jest. Ktoś lubi ogórki a ktoś ogrodnika córki. Po drugie nie wchodzi się komuś do mieszkania żeby poprzestawiać mu meble. Jeśli cerkiew robi ogólnie według Ciebie badziewie to nie masz co się martwić, w dzisiejszych czasach życie to bardzo szybko zweryfikuje. I jeśli jest to naprawdę złe i bez gustu to bardzo szybko cerkiewny festiwal zniknie a zostanie Twój wspaniały festiwal
Pozdrawiam
m
mikołaj
Oczywiście że poszło o kasę. Pan MB chcial położyć rękę na całej kasie ale mu się nie udało na cale szczęście. Teraz próbuje sobie przypisywać wszystkie zasługi co de festiwalu. Ja widać po wyroku sadu zupełnie nie słusznie.
A co do pisania bzdur o jakimś zaniżaniu poziomu festiwalu. Jestem całkowitą lamą w sprawach muzyki cerkiewnej. Jak rozumiem festiwal ma być dla prostego ludu a nie dla kilkuosobowej elyty. Wolę jak są dni festiwalu na których śpiewają "stare babcie z jakiejś wioski" niż cudne chóry uniwersytetów czy innych filharmonii. Po prostu wole proste śpiewanie. A co do nie dopuszczaniu innych niż prawosławnych chórów. Tak ten festiwal ma takie założenia i koniec, jeśli ktoś uważa że jest ciekawym jak aborygeni z Australii śpiewają prawosławne pieśni to niech zorganizuje festiwal pod takim hasłem. Pewnie znajdzie wiernych słuchaczy i zwolenników.

piszesz bzdury i jesteś faktycznie lamą - jak sama stwierdziłaś.

Po pierwsze to cerkiew chciała mieć pieniądze na wyłączność. Taka jest prawda. Pieniądze i chciwość TW Sawy rozbiły festiwal.

Po drugie są różne kategorie - i babć ze wsi i chórów uniwersyteckich. Prawda jest taka, że w Białostockim festiwalu bierze się pod uwagę wyraz artystyczny, zaangażowanie zespołów. W Hajnówce natomiast na pierwszym miejscu stoi wyznanie, na drugim ilość pokonanych kilometrów, dopiero potem estetyka muzyczna.

Mieszkamy na podlasiu. Mam żonę katoliczkę, sam jestem prawosławny. Nasze kultury się przeplatają. Co jest złego w tym, że chóry katolickie wykonują cerkiewną muzykę? Co jest złego w tym, że chóry cerkiewne wykonują katolicką muzykę? To, że jesteśmy na jednym terenie, nie znaczy, że mamy sie izolować. PIękno tego regionu polega na dialogu kultur.

Dlatego nie można przyrównywać Aborygenów - egzotyki do tego, co mamy na codzień pod nosem.

Trzeba być zaropiałym w swoich poglądach, żeby tego nie dostrzegać.
G
Gość
Oczywiście że poszło o kasę. Pan MB chcial położyć rękę na całej kasie ale mu się nie udało na cale szczęście. Teraz próbuje sobie przypisywać wszystkie zasługi co de festiwalu. Ja widać po wyroku sadu zupełnie nie słusznie.
A co do pisania bzdur o jakimś zaniżaniu poziomu festiwalu. Jestem całkowitą lamą w sprawach muzyki cerkiewnej. Jak rozumiem festiwal ma być dla prostego ludu a nie dla kilkuosobowej elyty. Wolę jak są dni festiwalu na których śpiewają "stare babcie z jakiejś wioski" niż cudne chóry uniwersytetów czy innych filharmonii. Po prostu wole proste śpiewanie. A co do nie dopuszczaniu innych niż prawosławnych chórów. Tak ten festiwal ma takie założenia i koniec, jeśli ktoś uważa że jest ciekawym jak aborygeni z Australii śpiewają prawosławne pieśni to niech zorganizuje festiwal pod takim hasłem. Pewnie znajdzie wiernych słuchaczy i zwolenników. Żeby nie było nic nie mam do aborygenów, to tylko przykład
Pozdrawiam
m
mikołaj
nie widzisz sedna sprawy. Kiedy PAKP zorientował się, że można zarobić na festiwalu, chciał wprowadzić do niego kuratora. Ot co.

Pana TW M.B. też nie zamierzam do końca bronić. Ale trzeba pamiętać od czego się zaczęło.
Dodaj ogłoszenie