FoodTruck Festival w Białymstoku przy Outlet Białystok (zdjęcia, wideo)

(adek)

Wideo

Food trucki zawitały do Białegostoku. Setki głodnych białostoczan odwiedziło w sobotę parking przy Outlet Białystok.

W sobotę i niedzielę obok Outlet Białystok przy ul. Wysockiego 67 można spróbować wyjątkowego jedzenia. Zaparkowały tam food trucki, z których serwowane są oryginalne dania. Nie są to jednak typowe fastfoody. Potrawy przygotowywane są wyłącznie ze świeżych, sezonowych produktów. Jest więc szybko, zdrowo, smacznie i... międzynarodowo, ponieważ organizatorzy oferują jedzenie z różnych stron świata. Można spróbować m.in. kuchni meksykańskiej, tybetańskiej, amerykańskiej, węgierskiej, niemieckiej, tajskiej, kubańskiej, a nawet molekularnej.

Oprócz burgerów serwowanych przez BeatBurger, Bułę i Spółę oraz Gastro Truck można zasmakować tybetańskich pierożków na parze od Momo-Smak Kuchnia Tybetańska czy tajskich pyszności od My Little Thailand - food truck. Niemieckie wursty i frytki belgijskie dostaniemy w Wurst Kiosku, a węgierskie langosze w Lubish Langosz. Crazy Pig zapewni kubańskie kanapki i piwo z beczki, a Pan Baton smażone batony, lody molekularne i lemoniadę na ciekłym azocie. Będą też zapiekanki, hot dogi, długo pieczona wieprzowina i wołowina, golonka, tureckie specjały, miks texańsko-meksykański oraz porządna kawa z roweru. FoodTruck Festival odbywa się w sobotę i niedzielę, od godz. 10.00 do 20.00.

Przy Outlet Białystok znajduje się także strefa chillout z leżakami i poduchami, na których można odpocząć między degustacjami foodtruckowych smakołyków. Z głośników płynie klimatyczna muzyka, a rozrywkę zapewniają gry planszowe. Natomiast najmłodsi mogą wyszaleć się na placu zabaw. O ich rozrywkę dbają animatorzy zabaw, którym nie brakuke kreatywności i uśmiechu.

Na festiwalu otrzymacie specjalne kupony gwarantujące super rabaty od cen outletowych: BIG STAR: -30 proc., Mustang: -20 proc., Regatta: -20 proc., Bestseller: -20 proc., PUMA: -15 proc., McArthur: -10 proc.(oprócz produktów przecenionych), Tom Tailor: -10 proc., Top Secret: -20 proc. (oprócz pełnych cen), Golden Place: -20 proc. (na wybrany asortyment), Brand Collection: -40 proc. (na drugą sztukę), Dajar: -10 proc. na markę (Ambition), Lancerto: -38 proc. (na koszulki polo).

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
irek

wg mnie jedzenie mają bardzo dobre, jak widać, że budka ma duży ruch to nie ma możliwości żeby jedzenie było nieświeże. Poza tym zauważyłem, że niektóre budki się troche unowocześniły i wprowadziły bezprzewodowe terminale płatnicze, widziałem taki z Paymax, bardzo podoba mi sie takie podejście do klienta.

g
gosc

Mało miejsca do siedzenia, dlugie kolejki, powolna obsługa,mało miejsca do zaparkowania.obiad zjedliśmy w galerii z dużym M.

g
grzegorz
Lepsze hamburgery są w Miłym, szkoda było pieniędzy na foodtrucki, nie byłem zadowolony z jedzenia, które zaserwowali
G
Gość

Miliony much żre  łajno i co ztego, czy znaczy to, że jest ono smaczne?

R
Radek

Ameryki i hamburgierów się zachciało  to macie,

lepiej już jechać w niedziele na giełdę i zjeść  flaki ze starego autobusu.

G
Gość

uśmiałem się.Zakompleksiony prowincjonalizm!ludziom w Białymstoku można wcisnąć wszystko pod warunkiem , że "światowe"!wystarczą nazwy zlot , festiwal , centrum chińskie , kiermasz - od razu czują się wyjątkowo i lecą jak muchy  na g ..ludzie , przecież to wszystko macie!jechać , stać w kolejce , płacić więcej jak za dobre danie w restauracji i się cieszyć ,że ktoś robi w wała??macie pełno takiego "jedzenia" na bazarze , tylko ceny niższe :), macie restauracje jakie chcecie - chińskie . tajskie...ale biegniecie do samochodów , bo tak wam wmówiono - te bary są z myslą o wsiach , odpustach , gieldach - tam gdzie nic nie ma , pokazaliście gdzie należycie i za czym tęsknicie

t
terr

ja tam też byłem

wolna obsługa

dużo ludzi

ale parę fajnych dziewczyn było

 

J
Jack

Bardzo ale to bardzo amatorskie zdjecia. Osoba ktora robila ten 'fotoreportarz' musi sie jeszcze dlugo uczyc. Kadrowania w pierwszej kolejnosci.

E
Edyta
Rzeczywiście oprócz Pana Batona z kuchnią molekularna inni wyszli słabo ... Ale była okazja spróbować przypalonej tortilli z policzkami wolowymi (smakują jak golonka), napoju z ptasich gniazd ( zawartość 1mg na 1L napoju - te gniazda to wodorosty zebrane przez jakiegoś nadmorskiego ptaszka- reszta napoju to woda i cukier oraz wcisniety leczniczy grzybek ) . O hamburgerach nie wspomnę - kupowałam jako pierwsza i już dostałam przypalone robione na nieumytym grillu ... Polecam lody molekularne <3
n
nick

Witajcie, obiektywnie za organizację w skali 1-5 to śmiało można przyznać 1.

Wszystkie wozy zostały stłoczone w jednym miejscu, na bardzo małej powierzchni parkingu, ścisk niesamowity, mało miejsca do siedzenia, kosze pełne śmieci i resztek z jedzenia, a przy nich kilka ławeczek, do tego masa ludzi w dużych kolejkach, problemy z zaparkowaniem samochodów, zatłoczone wjazdy do galerii, totalny syf połączony z bałaganem. Pomysł fajny, na zorganizowanie takiej imprezy, ale organizacja pozostawia wiele do życzenia.

G
Gość
Zlot dla grubasow
G
Gość
W dniu 16.07.2016 o 21:43, Białystok napisał:

1.Miejsce beznadziejne. Dlaczego nie rynek? Bezsens. 

 

Z moich obserwacji wynika że ta galeria handlowa sponsorowała tą imprezę zresztą jak też i inne imprezy .....  dziwnym zbiegiem okoliczności ostatnio kilka mas krytycznych miało chyba 20 minutowy postój pod tą galerią jestem ciekaw ile kasy dostał za to organizator który zachęcał także do zakupów w galerii podczas tego postoju a tym razem galeria zasponsorowała   nam fud traki a wcześniej też kino samochodowe itp itd  . 

g
gość

Czego narzekacie, przecież to nie był festiwal dań tylko festiwal Food Track-ów, trzeba było zajść popatrzeć a zjeść gdzie indziej.

Jak by tam zaciągnęli tą ciuchcię z pod dworca PKP to pewnie najlepsze jedzenie by było.

G
Gość
W dniu 16.07.2016 o 21:43, Białystok napisał:

1.Miejsce beznadziejne. Dlaczego nie rynek? Bezsens.2.Kolejki. Żenada czekać 20,30 minut na burito czy hamburgery.3.Niesmacze jedzenie. Po prostu niesmaczne i tyle.4.Zapowiadało się fajnie a wyszło ujowo.

Burito do dużo powiedziane, porcja frytek niby belgijskie 8 zeta a to zwykłe ziemniaki w ćwiartkach polane sosem, belgijska frytka smakuje inaczej,gotowany ziemniak obrabiany w frytkownicy, nie nasączony tymi pseudo przyprawami,  zrobili z białostoczan dziadów, ale my białostoczanie znamy lepszą kuchnie, naszą podlaską!!!zróbmy festiwal naszej kuchni, a nie jakieś pseudo światowe, taj jak już napisałem, był to zlot giełdowych dostawców fast fooda na giełdach, prymityw, a nawet kompromitacja dań znanych z TV. Przyjechało bazaro krężców ze wsi (Warszawa) i próbowali wcisnąć kit. Udało się, a jo powiem tak, widuje te samochody: w soboty: Falenica bazar, Piątek :ND.Mazowiecki, Czwarki i Niedziele Kozienice Bazar.Wiec z czymś nadzwyczyajnym nie było doczynienia!!Organizatorzy wyciągnąć wnioski!!!

G
Gość
Niestety zgadzam sie z przedmówcami . Miejsce fatalne, ludzie w tłoku i ścisku . Znalezienie miejsca do siedzenia graniczyło z cudem . Po informacji ze na langosha mam czekać 40 minut - zrezygnowaliśmy i pojechaliśmy na obiad na deptak . Pomysł był fajny ale wykonanie beznadziejne
Dodaj ogłoszenie