Fałszywy policjant wyłudził od białostoczanki... 260 tysięcy złotych

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Ofiarami oszustów są najczęściej osoby starsze. Przestępcy wykorzystują ich naiwność, ufność i troskę o najbliższych
Ofiarami oszustów są najczęściej osoby starsze. Przestępcy wykorzystują ich naiwność, ufność i troskę o najbliższych pixabay.com
85-letnia mieszkanka Białegostoku była przekonana, że przekazując swoje oszczędności, uchroni się przed grupą przestępców. A właśnie z jednym z nich rozmawiała.

Do 85-letnia białostoczanki zadzwonił mężczyzna. Mówił, że jest policjantem. Jak zwykle była to rozmowa przychodząca na telefon stacjonarny. Oszust poinformował swoją ofiarę, że funkcjonariusze rozpracowują grupę przestępczą związaną z wyłudzaniem pieniędzy z rachunków bankowych. W dalszej rozmowie nakłonił kobietę, by ta wypłaciła wszystkie swoje oszczędności z banku i przekazała osobie, która po te pieniądze przyjdzie. W ten sposób seniorka miała uchronić swoje oszczędności przed przestępcami.

- Niestety cała ta opowieść okazała się legendą, a rzekomy funkcjonariusz prowadzący akcję specjalną oszustem. 85-latka przekazała ponad 260 tysięcy złotych - informuje asp. Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Czytaj też: TOP 5 największych oszustw "na wnuczka" lub "na policjanta" w Podlaskiem 2020. Zobacz, jak nie nabrać się na złodziei

W czwartek 21 stycznia pokrzywdzona poinformowała o sprawie policję. Na razie nie ma podejrzanych.

To kolejne od początku tego roku skuteczne oszustwo w samej tylko stolicy woj. podlaskiego. 100 tys. zł straciła inna 85-latka. Odebrała telefon od rzekomej wnuczki. Ta twierdziła, że jej tata spowodował śmiertelny wypadek, został zatrzymany i potrzebuje pieniędzy na kaucję. Seniorka bez wahania przekazała "adwokatowi" wszystko co miała, także biżuterię.

Jej równolatka, do której 20 stycznia zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta, padła ofiarą jeszcze bardziej skomplikowanej intrygi. Oszust poinformował kobietę, że doszło do włamania w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Zostały skradzione dane seniorki. To wystarczy, żeby złodzieje mogli zaciągnąć kredyt na jej nazwisko. Rozmówca uspokajał 85-latkę, że bank jest poinformowany, a jej mieszkanie jest obserwowane przez policję. Jeden z mundurowych miał przyjść, aby na wypadek kradzieży zrobić zdjęcia oraz oznaczyć biżuterię i pieniądze (było to 10 tys. zł) fluorescencyjnie. Miał to zrobić na komendzie i zwrócić własność kobiecie. Nie zrobił tego, a kontakt z rozmówcą się urwał. Numer 912 przez niego podany okazał się fałszywy.

Zobacz także: Białystok. Prawomocny wyrok dla oszusta podającego się za członka brytyjskiej rodziny królewskiej (zdjęcia, wideo)

Podlascy policjanci, przypominają, że ich formacja nigdy nie prosi obywateli o przekazanie pieniędzy i nigdy nie dzwoni z takim żądaniem. Nie informuje też o prowadzonych przez siebie działaniach operacyjnych. W przypadku podejrzanych telefonów należy przerwać połączenie, zadzwonić na numer alarmowy 112 i powiadomić policję o zagrożeniu.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Materiał oryginalny: Fałszywy policjant wyłudził od białostoczanki... 260 tysięcy złotych - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie