E-wpadki Karola Tylendy

Agnieszka Kaszuba
- Protestowało tylko kilka szkół, którym nie chciało się zmieniać systemu. Na pewno nie był wadliwy - zapewnia Karol Tylenda
- Protestowało tylko kilka szkół, którym nie chciało się zmieniać systemu. Na pewno nie był wadliwy - zapewnia Karol Tylenda
Dziś Karol Tylenda w zarządzie województwa znowu odpowiada za informatyzację.

Karol Tylenda w poprzednim sejmiku zapłacił i odebrał od wykonawców programy informatyczne, które nie działały - wynika z kontroli NIK.

Projekt wprowadzania elektronicznych usług dla ludności miał zakończyć się pod koniec 2006 roku. Datę przesunięto o ponad pół roku. Aneksami przedłużano także realizację umów z wykonawcami na dostawy sprzętu i oprogramowania do urzędu marszałkowskiego.

Ale opóźnienia to niejedyne nieprawidłowości, jakich doszukali się inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. Ich zdaniem, ówczesny członek zarządu województwa Karol Tylenda nie dochował należytej staranności przy odbiorze systemu zarządzania oświatą.

Program kosztował prawie milion złotych, ale był wadliwy - nie pozwalał na automatyzację naliczania płac. Zamiast usprawnić i ułatwić pracę księgowym w szkołach, jeszcze bardziej ją skomplikował. Mimo protestów placówek oświatowych zarząd województwa nie zwrócił wadliwego oprogramowania.

- Protestowało tylko kilka szkół, którym nie chciało się zmieniać systemu. Na pewno nie był wadliwy - zapewnia Karol Tylenda. - Kontroler z NIK uprawiał radosną i własną twórczość, pisząc ten raport. W ogóle nie opierał się na faktach.

Według raportu, Tylenda odebrał także projekt elektronicznego obiegu dokumentów, który częściowo był wadliwy. Oprogramowanie trafiło do 94 gmin, miast i powiatów. Zapłacono, mimo że nie spełniało ono warunków umowy dotyczących działania podpisu elektronicznego czy zachowania tajemnicy skarbowej. W trakcie kontroli wyszło także na jaw, że z zaplanowanego dla ponad pięciuset osób szkolenia informatycznego, finansowanego z unijnych pieniędzy, skorzystało niecałe dwieście.

W kwietniu, zaraz po przeprowadzonej kontroli, prezes białostockiej delegatury NIK spotkał się z pełniącym wtedy obowiązki marszałka Jarosławem Schabieńskim i przekazał mu ustalenia inspektorów.

Mimo tego że najcięższe zarzuty były wobec Karola Tylendy, Schabieński zajął się wtedy wątkiem dotyczącym Jana Kamińskiego, także byłego członka zarządu i ówczesnego politycznego konkurenta z PSL. Kiedy po wyborach okazało się, że PSL będzie koalicjantem PiS (Kamiński znowu został wicemarszałkiem), sprawa straciła na znaczeniu. O zarzutach NIK pod adresem Tylendy, kandydata PiS do sejmiku, w ogóle wtedy się nie mówiło.

- Rzeczywiście, spotkałem się z prezesem NIK, ale było to spotkanie kurtuazyjne. Dziś już nie pamiętam, czy mówił mi o tym, że sprawa Tylendy nadaje się do prokuratury - wyjaśnia Schabieński.

NIK na razie czeka na odpowiedź na wystąpienie pokontrolne. Wstępną można przeczytać na stronach internetowych urzędu marszałkowskiego. Jarosław Schabieński zgadza się w nim ze wszelkimi zarzutami i obiecuje poprawę.

Czy sprawa trafi do prokuratury?

- Decyzję podejmiemy w sierpniu - wyjaśnia Małgorzata Pomianowska, rzecznik NIK. - Czekamy na ostateczną odpowiedź z urzędu marszałkowskiego.

Ale to zadanie dla nowego marszałka województwa.

- Już poprosiłem dyrektor generalną urzędu o szczegółowe informacje w tej sprawie. Kiedy się z nimi zapoznam, podejmę konkretne działania - mówi Dariusz Piontkowski.

Karol Tylenda odpowiedzialności się nie boi.

- A niech NIK kieruje tę sprawę do prokuratury. Tam wyjdą fakty. Okaże się, że odebraliśmy tylko część projektu i dlatego nie mógł działać w całości - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3