Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. W ubiegłym roku operatorzy z podlaskiego odebrali prawie 580 tysięcy telefonów

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Za szczególne zaangażowanie w pracę, w imieniu MSWiA wojewoda podlaski wręczył nagrody i pamiątkowe grawertony pięciorgu operatorom z CPR w Białymstoku. Wojciech Wojtkielewicz
Mniej pobić, bójek, kradzieży i wypadków drogowych i fałszywych zgłoszeń. Za to aż o 60 proc. wzrosła liczba oszustw internetowych. CPR w Białymstoku podsumował ubiegły rok działalności.

W podlaskim CPR pracuje w systemie dwuzmianowych 40 operatorów. W ciągu doby odbierają 1,6 tys. zgłoszeń. W całym 2020 r. było ich prawie 580 tys., z czego 55 proc. to zgłoszenia fałszywe. Skala niezasadnych połączeń spadła. W 2019 r. stanowiły około 65 proc. Wciąż najczęściej zdarzają się prośby o odblokowanie telefonu i karty SIM, połączenia wynikające z przypadkowego naciśnięcia przycisku lub telefony od osób nietrzeźwych, które chcą ponarzekać a różne instytucje. Bardzo rzadko, ale jednak, operatorzy nr 112 odbierają także telefony z prośbą o zamówienie pizzy lub taksówki.

Czytaj też: Podlaskie. W czasie pandemii niemal 20 proc. wzrosła liczba zgłoszeń na numer alarmowy 112

- Przez pandemię rok 2020 był rokiem wyjątkowym - mówi Krzysztof Hryniewicki, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku. Trzeba było zapewnić bezpieczeństwo operatorom, wyizolować każdego pracownika, dać indywidualne stanowisko, czy pokój, by załogi nie dziesiątkowała choroba lub okres kwarantanny. - Po drugie, zauważyliśmy, że w pewnej chwili numer alarmowy stał się numerem informacyjnym. Śledziliśmy strony rządowe o wprowadzaniu kolejnych obostrzeń, przygotowywaliśmy się z każdej konferencji prasowej, bo wiedzieliśmy, że za chwilę rozdzwonią się u nas telefony. Chcieliśmy wszystkim zgłaszającym przekazać jakieś informacje.

Lockdown i ograniczenia w przemieszczaniu wprowadzone w I kwartale ub. r. wpłynęły na statystyki w podlaskim CPR. Znacznie spadła liczba zgłoszonych pobić, bójek, kradzieży i wypadków drogowych. Za to aż o 60 proc. wzrosła liczba oszustw internetowych.

Okazją do podsumowań był obchodzony 11 lutego Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. W zwołanej w czwartek konferencji prasowej w siedzibie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku wziął udział wojewoda podlaski, przedstawiciele podlaskiej policji i Państwowej Straży Pożarnej. Telefony do tych służb, a więc 997 (od 2,5 roku) i 998 (od tygodnia), obsługuje CPR.

Służby chwalą to rozwiązanie.

- Operatorzy szybko przyjmują zgłoszenie, piszą formatkę, przesyłają do którejś z komend miejskich lub powiatowych. Dyżurny otrzymuje takie powiadomienie na swoim monitorze, wtedy kieruje szybko patrole na interwencje - opisuje mówił mł. insp. Jacek Tarnowski, zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku. - Wcześniej wyglądało to tak, że w komendzie miejskiej był dyżurny i dwóch zastępców. Wszyscy non stop na dwie ręce odbierali telefony. Nie mieli możliwości, żeby właściwie zająć się tymi patrolami, sprawdzać, jak ta interwencja przebiega, jak została zakończona.

Ciężar przyjmowania wszystkich zgłoszeń na podlaską policję przejęło CPR. W roku ubiegłym było ich około ł 105 tysięcy, co stanowi 92 proc. wszystkich zgłoszeń, jakie podlaska policja odnotowała w 2020 r.

Na wnioski dotyczące przekierowania numeru strażackiego na razie trzeba poczekać, ale sama procedura przełączania przebiegła bez zarzutu.

Zobacz także: Mieszkańcy woj. podlaskiego nie dodzwonią się na 998 zgłosić zagrożenie. Tak jest jeszcze tylko w Lubelskiem

To nie jedyna zmiana w systemie ratownictwa, jaka zaszła w ostatnim czasie. W 1 stycznia 2021 z trzech dyspozytorni jakie funkcjonowały przy trzech stacjach pogotowia ratunkowego w Podlaskiem została utworzona jedna. Funkcjonuje w ramach PUW, partnera dla nr 112. To kolejny krok w przejęciu w przyszłości numerów 999.

- Zmienia się system ratownictwa w Polsce. Ogniskuje się wokół numeru 112, jako tego podstawowego numeru alarmowego. Chodzi o to, żeby był jeden telefon skupiający działanie służb. Bez istotnego rozproszenia, które będzie utrudniało komunikację na terenie Europy czy naszego kraju - wyjaśnia Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski. - Chodzi też o ujednolicenie pewnych procedur, wspólne narzędzia teleinformatyczne, które umożliwiają lokalizację osób zgłaszających, sprawne i szybsze działanie. Takie jednostki jak nasz CPR funkcjonuje w każdym województwie. W przypadku zajętej linii w naszym centrum, połączenie automatycznie przekierowywane jest do innego.

Za szczególne zaangażowanie w pracę, w imieniu MSWiA wojewoda podlaski wręczył nagrody i pamiątkowe grawertony pięciorgu operatorom z CPR w Białymstoku.

Wideo

Materiał oryginalny: Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. W ubiegłym roku operatorzy z podlaskiego odebrali prawie 580 tysięcy telefonów - Gazeta Współczesna

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wajja

nr.112 to niewypał w 2019 r musiałem skorzystać z tego doświadczenia bo po sąsiedzku była tragedja więc poprosołem o szybką pomoc policji i karetkę pogotowia. Po 15 min zadzwoniłem jeszcze raz z ponagleniem nie było pomocy to po 30 min jeszcze raz ponaglałem i się okazało że za drugim razem ta pani pogotowie wykreśliła . I ratownik powiedział on mnie połączy i ja sam od nowa mam załatwiać pogotowie. A miało być że zgłoszenie jedno i wszystko oni załatwią, no i niestety ten człowiek zmarł.

Dodaj ogłoszenie