Eugeniusz Czykwin przed sądem. Koledzy nie podejrzewali posła o współpracę z SB.

(mg)
Eugeniusz Czykwin (pierwszy z prawej) w sądzie
Eugeniusz Czykwin (pierwszy z prawej) w sądzie Fot. Marta Gawina
Eugeniusz Czykwin mówił mi, że na spotkaniach z funkcjonariuszami SB trzeba być oszczędnym w słowach, niczego nie wolno podpisywać - zeznawał dziś w sądzie świadek w procesie lustracyjnym podlaskiego posła.

Dziś w Sądzie Okręgowym pojawiło się trzech świadków. Wszyscy współpracowali w latach 80-tych z posłem Czykwinem. Chodzi o prawosławne organizacje i "Tygodnik Podlaski". Świadkowie zgodnie twierdzili, że Eugeniusz Czykwin nie był w swoim środowisku podejrzewany o współpracę z SB.

- Nie znam nazwisk byłych esbeków. Jednak kilkakrotnie mieliśmy odczucie, że do siedziby naszej organizacji przychodziły takie osoby zewnątrz. Pan Czykwin informował nas, żebyśmy byli ostrożni w wypowiedziach wobec tych osób. Podobnie mówił nam także biskup Sawa - zeznawał jeden ze świadków.

- Eugeniusz Czykwin mówił mi, że przychodzą do niego ludzie z SB. Podkreślał, że były to wizyty uciążliwe i niepotrzebne - dodał kolejny świadek.

Przypomnijmy. Instytut Pamięci Narodowej zarzuca posłowi Czykwinowi kłamstwo lustracyjne. Jak wynika z IPN-owskich dokumentów, SB zainteresowało się Eugeniuszem Czykwinem w 1977 roku.

Do końca lat 80. miał on być TW o pseudonimie "Izydor" i "Wilhelm". Sam poseł nie przyznaje się do kłamstwa lustracyjnego. Jego poprzednie oświadczenia lustracyjne nie były kwestionowane. Sprawę Czykwina badał także Rzecznik Interesu Publicznego. Stwierdził wówczas, że nie ma podstawy do skierowania sprawy do sądu lustracyjnego.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
CYTAT(Zenon @ 23.02.2010, 17:24:12)
***

Pomówienia? A to ciekawe! Z publikacji ipn wynika zupełnie coś innego...
g
gość
To nie za bardzo poseł się wysilił z tymi świadkami.Trochę jakby kolesie z partii albo podwładni z pracy zeznawali na korzyść,niewiarygodne całkowicie
~Sławek~
Coś obiło mi się o uszy że jeden z tych świadków sam ma sporo do wyjaśnienia w tych sprawach,poczekajmy jeszcze trochę....
g
gość
A ci "świadkowie" to jakoś się nazywają czy nie,to jakaś tajemnica czy się wstydzą wygłupiać?
E
Eugeniusz
CYTAT(kumaty w temacie @ 23.02.2010, 18:28:25)
Zdziwiłbym się gdyby się okazało że nie był agentem SB. To że nim był wcale źle o nim nie świadczy , powiedziałbym że to nobilitujące. Był w doborowym towarzystwie. Można zaryzykować stwierdzenie że byle ciapy tam nie werbowali.

Widzę, ze kumasz czaczę! Ale czaczy się nie kuma, tylko tańczy...
k
kumaty w temacie
Zdziwiłbym się gdyby się okazało że nie był agentem SB. To że nim był wcale źle o nim nie świadczy , powiedziałbym że to nobilitujące. Był w doborowym towarzystwie. Można zaryzykować stwierdzenie że byle ciapy tam nie werbowali.
B
Bury'46
A co na temat współpracy z bezpieką powie oficjalny historyk cerkwi ks. Sosna?
Z
Zenon
***
Dodaj ogłoszenie