Estetyka sierpa, młota i swastyki. Starsi białostoczanie przesiąknięci komunizmem. Młodsi to rasiści i neonaziści

Mirosław Miniszewski
Jak potem mogę odeprzeć zarzut moich francuskich znajomych, którzy uważają, że cała Polska jest skażona faszyzmem i antysemityzmem?
Jak potem mogę odeprzeć zarzut moich francuskich znajomych, którzy uważają, że cała Polska jest skażona faszyzmem i antysemityzmem? Fot. Anatol Chomicz
Jak przekonać ludzi, że komunistyczne symbole są złe, jeśli zezwalamy na publiczne głoszenie i propagowanie nazizmu, i to wcale nie w formie przekazu, tylko bandyckich wybryków.

Jak tylko będę miał trochę gotówki, zamierzam otworzyć w Białymstoku restaurację. Nazwę ją Adolf. Wystrojem będzie nawiązywać do neoklasycystycznego stylu późnych lat 30. w Niemczech. Chciałbym, aby na ścianach wisiały wczesne fotografie Leni Riefenstahl i grafiki projektów architektonicznych Alberta Speera.

Mam też pomysły na dania. Chciałbym zaoferować linię wegetariańską: risotto Adlershorst, makaron z warzywami Kehlsteinhaus, zupę kalafiorową Berghof, kluski ze śmietaną a la Aktion Reinhard. Jeśli chodzi o drinki, to rozważam następujące: Braun, Tristan, Boerman i Herman oraz najważniejsze: Kristallnacht (noc kryształowa) - mrożona wódka z limonką i sokiem z ananasa w kryształowej szklaneczce; no i oczywiście Endloesung (ostateczne rozwiązanie) - trzy gatunki wódki z sokiem z papai na koniec imprezy. Romantyczny klimat będą podkreślać gabloty z zabytkową bronią: mauzery, pistolety Parabellum i kilka Panzerfaustów.

Kelnerzy będą ubrani w stylowe i eleganckie uniformy na wzór mundurów oraz wysokie skórzane oficerki i żartobliwie będę ich nazywać "Die Schutzstaffel". W sumie to będzie taka postmodernistyczna dekonstrukcja i rekonstrukcja zarazem - całkiem niewinna zabawa. Mam nadzieję, że Czytelnicy już się zorientowali, że to tylko prowokacja.

Obrona sierpa przed ciemnogrodem

Niedawno w Białymstoku powstał nowy klub o nazwie Mao - jego logotyp nawiązuje wprost do komunizmu: trzy czerwone gwiazdki i kolor liter podobny do tego, jaki miały uniformy przewodniczącego Mao. Właściciel lokalu w rozmowie ze mną stwierdził, że jest to nawiązanie nie do komunizmu, ale do postmodernistycznej sztuki Andy'ego Warhola. Znam obrazy tego artysty przedstawiające chińskiego przywódcę, ale nie potrafię dostrzec w propozycji białostockiego lokalu niczego więcej niż tandetnej prowokacji.

Dla mnie bywanie w lokalu o takiej nazwie i o takim logo jest nie do pomyślenia, nawet jeśli jest to zrobione - jak twierdzi właściciel Mao - z przymrużeniem oka. Trudno o poczucie humoru wobec pamięci o dziesiątkach milionów pomordowanych i zagłodzonych przez reżim tego chińskiego bandyty.

Wykorzystywanie tamtej symboliki, nawet w ramach postmodernistycznej dekonstrukcji, jest zwykłym cynizmem. Jest to kwestia oceny estetycznej, ale nie tylko: moralne konsekwencje czegoś takiego nie są, jak widać, wyraźnie widoczne dla wszystkich.

Kiedy przeprowadziłem się na Podlasie i zaprowadzono do lokalu U Wołodii. Z początku myślałem, że to jakiś żart. Kiedy zorientowałem się, że to jest na poważnie, wyszedłem stamtąd natychmiast. Kogoś, kogo część rodziny została wymordowana przez komunistów albo wywieziona na Syberię przez stalinowskich bandytów, wizyta w takim lokalu nie nastraja wcale do żartów. Byłem naprawdę zdziwiony, że moi znajomi nie widzieli w tej koszmarnej, przepełnionej sowieckimi symbolami spelunie nic niestosownego.

Dziwi mnie też wielka popularność znanego i podziwianego w Polsce rosyjskiego (dawniej sowieckiego) Chóru Aleksandrowa, którego estetyka nawiązuje wprost do symboliki komunistycznej. To jest naprawdę zdumiewające. Wyobraźmy sobie podobne zjawisko artystyczne, ale nawiązujące do nazistowskiej symboliki militarnej.

Zwykle piętnujemy publicznie wszelkie przejawy nawiązywania do symboliki hitlerowskich Niemiec, a prawo pozwala nawet takie rzeczy teoretycznie karać. Teraz ustawodawstwo ma się w tym zakresie zmienić. Do obowiązującego kodeksu karnego dodany będzie przepis, który stanowi, że za produkcję oraz posiadanie w celu rozpowszechniania materiałów propagujących treści totalitarne, faszystowskie, a także wszelkie nośniki o treści komunistycznej, będzie grozić kara nawet do dwóch lat więzienia. Sejm ją przyjął i teraz projekt jest w Senacie.

Tymczasem lewicowy poseł Tadeusz Iwiński nie kryje swego oburzenia i uważa, że zakaz noszenia i produkowania koszulek z sierpem i młotem cofa nas w rozwoju i czyni z Polski ciemnogród! Iwiński zamówił ekspertyzę, która ma przekonać senatorów do odrzucenia przepisu.

Koszulka z Che jak mundur SS

Nie wyciągamy żadnych wniosków z historii. Napiętnowanie hitlerowskich Niemiec jest, dla niektórych przynajmniej, czymś całkiem oczywistym. Ale z Sowietami mamy poważny problem. Zwłaszcza środowiska intelektualne zachodniej Europy są skłonne traktować zbrodnie komunizmu i nazizmu oddzielnie. Jest to fałsz i obłuda. Nie czas teraz wdawać się w historyczne analizy, ale faktem jest, że pierwsze obozy koncentracyjne zbudowali komuniści. Eugenikę i eutanazję chorych umysłowo też oni pierwsi praktykowali.

Pierwszych aktów ludobójstwa dokonali także Sowieci: do czasu II wojny światowej wymordowali miliony. Hitler się tylko na nich wzorował i rozpętane przez niego piekło Zagłady trwało niespełna cztery lata.

Zagłada w imię komunistycznej ideologii trwa do dzisiaj, jeśli wziąć pod uwagę ludobójczy system polityczny Korei Północnej. Ale nawet jeśli tylko brać pod uwagę Stalina, to jego masowa rzeźnia trwała od 1924 do 1953 roku - 29 mrocznych i długich lat. Jeśli do tego dołączymy dewastację kultury i środowiska naturalnego, to z łatwością możemy przekonać się, że tak niszczycielskiego systemu jak komunizm nie było nigdy przedtem i nigdy potem.

To, że młodzież nosząca koszulki z Che, Trockim, sierpem i młotem lub Mao oraz bawiąca się w lokalach wystrojonych komunistycznymi symbolami nie widzi w tym nic zdrożnego, jest czymś wyjątkowo obrzydliwym. Świadczy o moralnej zapaści tych ludzi oraz ich nauczycieli i opiekunów. Tymczasem koszulka z wizerunkiem Che niczym nie różni się od tej z nadrukowaną swastyką lub z innym nazistowskim symbolem. Ernesto Che Guevara był zwyrodniałym komunistycznym bandytą.

Według autorów "Czarnej księgi komunizmu" latynoamerykański rewolucjonista uwielbiał zachwalać "skuteczną nienawiść, która czyni z człowieka efektywną, działającą szybko, selektywnie i bezwzględnie maszynę do zabijania". W trakcie kryzysu kubańskiego w wywiadzie dla amerykańskich mediów powiedział wprost, że byłby gotów sprowokować światowy konflikt nuklearny dla zniszczenia kapitalizmu.

Estetyka czy polityka

Dlatego uważam, że jeśli zakazujemy noszenia nazistowskich mundurów - nie dlatego, że są brzydkie, bo są akurat całkiem ładne, tylko dlatego, że symbolizują radykalne zło Zagłady i totalnej wojny - to tak samo musimy potraktować koszulki z sierpem, młotem i czerwoną gwiazdą (a nawet z romantycznym Che).

Symbolizują takie samo zło: gułagu, masowych mordów, represji i wyniszczania kultury. Te oba przejawy zła maja wspólny mianownik, jakim jest totalitaryzm. Tak samo, jak moja hipotetyczna restauracja powinna być rozjechana przez buldożery, tak samo wszystkie bary U Wołodii powinien spotkać ten sam los. Chyba że pozwalamy na obecność symboli komunistycznych i proporcjonalnie nazistowskich, pozostawiając kwestię osądu indywidualnej ocenie każdego człowieka.

Może sobie nie zdajemy z tego sprawy, ale nasza współczesna kultura jest przepełniona zakamuflowanymi elementami symboliki nazistowskiej. Tylko na skutek tego, że przekaz wprost jest zakazany prawem, zostało to wypchnięte z głównych kanałów komunikacyjnych. Sfery, w których ta zakamuflowana estetyka nazizmu nadal jest aktywna, to przede wszystkim sport i moda.

Zachęcam do wnikliwej analizy fotografii niemieckich z okresu przedwojennego, prezentujących ówczesny sport, zwłaszcza ten związany z igrzyskami w Berlinie 1936 roku. Wpływ nazistowskiej artystki Leni Riefenstahl na współczesną estetykę sportową jest porażający. Ale to niewyczerpany temat, którego teraz z oczywistych względów nie sposób tutaj poruszyć, choćby tylko pobieżnie.
Sądy polityczne można sprowadzić do sądów estetycznych i pogląd ten da się wywieść choćby z myśli wielkiego filozofa Immanuela Kanta. Polityka jest w pewnym sensie estetyką.

Dlatego trzeba uważać na symbole. W nich zawarta jest magia przemożnego wypływu, jaki politycy wywierają na ludzi. Od noszenia koszulki z wizerunkiem sierpa i młota do zbrodniczych trybunałów rewolucyjnych jest, co prawda, droga bardzo, bardzo długa, ale za to stosunkowo prosta. Rzecz w tym, że wielu cały czas skrycie marzy o nadzwyczajnych metodach wprowadzenia sprawiedliwości społecznej. Podobnie od fotografii nazistowskich herosów, prezentujących gatunek Übermensch (nadczłowieka), do wspaniałej wizji człowieka przyszłości, którego to projektu zalążki przygotowuje nam nasza obecna władza, jest droga tak samo jeszcze długa, ale za to zarysowana bardzo wyraźnie.

My nią cały czas konsekwentnie idziemy. Nie chodzi więc wcale o te tandetne nadruki na odzieży, ale o treści, jakie się za tym kryją i atakują naszą świadomość podprogowymi kanałami komunikacji.

Co czytają polscy sędziowie

Jak jednak w tej sytuacji ocenić wyrok białostockiego sądu apelacyjnego, który zapadł w ostatni wtorek w sprawie grupy nastoletnich oprychów-neonazistów? Zostali oskarżeni o propagowanie faszyzmu i wandalizm. Trzem z nich sąd apelacyjny złagodził wyroki, jednego uniewinniono. W uzasadnieniu sędzia powiedział, że za poglądy nie ma odpowiedzialności karnej.

Uznano więc, iż kara bezwzględna, jaką orzekł sąd pierwszej instancji, oskarżonym się nie należy. Wcześniej, jak wykazało śledztwo, członkowie zorganizowanej neonazistowskiej bandy malowali napisy i symbole faszystowskie: szpecili nimi białostockie kamienice i pomniki na żydowskim cmentarzu. Przygotowali nawet specjalny baner z wymalowanymi nań swastykami, który zamierzali rozwiesić na ulicy.

W naszej kulturze prawnej nie ma zwyczaju krytykowania wyroków sądowych. Ale jak zachować spokój, jeśli sędzia orzekający w tym procesie na dodatek pouczył jeszcze obecnych dziennikarzy, że nie powinni nagłaśniać tego typu spraw, gdyż daje to odwrotny skutek? Po pierwsze, odmiennie niż sąd rozumiem znaczenie art. 13. Konstytucji RP oraz art. 256. kodeksu karnego. Po drugie, władza sądownicza nie sięga aż tak daleko, żeby mogła zamykać usta dziennikarzom. Po trzecie, nasuwa się pytanie o stan świadomości naszych sędziów.

Kto ich kształcił? Jakie książki czytali? Gdzie uczyli się historii? Kto ich wychowywał?! Jest to dla mnie rzecz niepojęta. Gwałt na logice, którą zadał sędzia białostockiego sądu, polega na tym, że uznano, iż malowanie swastyk, wyprodukowanie faszystowskiej reklamy zawierającej symbole hitlerowskie oraz niszczenie żydowskich miejsc pochówku jest jedynie głoszeniem poglądów, których nie można karać w mocy prawa. Między posiadaniem poglądów a ich czynnym głoszeniem i czynami zeń wynikającymi jest przecież duża różnica. Jeśli sędziowie jej nie widzą, to biada temu krajowi.

Dla mnie osobiście wtorkowy wyrok jest nie tylko dowodem totalnego upadku świadomości historycznej oraz świadectwem dekadencji moralnej, ale także głośnym przyzwoleniem na jawne i publiczne propagowanie ideologii nazistowskiej. To się faktycznie stało: sąd uznał prawo do publicznego kultywowania nazizmu, bo to tylko kwestia poglądów i wolności ich wyrażania. Jeśli wykazujemy taką pobłażliwość wobec zalążków bandytyzmu inspirowanego zbrodniczą i ludobójczą ideologią, to jak możemy w ogóle wymagać od ludzi prawości, uczciwości i poszanowania prawa?

Białostocki sędzia prawdopodobnie nie ma świadomości, że stanął w długim szeregu ludzi, którzy od zakończenia wojny przyczynili się do wyparcia ze zbiorowej świadomości Europejczyków poczucia, że nazizm był i jest złem radykalnym. O tej radykalnej degeneracji intelektualnych elit pisał zaraz po wojnie Karl Jaspers w "Kwestii winy niemieckiej". Polecam białostockim sędziom tę lekturę. W procesie edukacji prawniczej ich niemieckich kolegów jest to pozycja obowiązkowa.

W kontekście białostockiego wyroku wpuszczamy do przestrzeni publicznej demona nazizmu (bo ten komunistyczny od dawna panoszy się w najlepsze) i robimy to w imię pozornej wolności słowa. Jak w tej sytuacji przekonać ludzi, że komunistyczne symbole są złe, jeśli zezwalamy na publiczne głoszenie i propagowanie nazizmu, i to wcale nie w formie przekazu, tylko bandyckich wybryków? Kazus Iwińskiego jest wobec powyższego tylko znamieniem czasu - oto powojenna tradycja napiętnowania zbrodniczych systemów dobiega końca, a nazizm i komunizm wcale się nie skończyły. Tkwią nadal w świadomości części Europejczyków, którzy niczego nie zrozumieli.

Jak potem mogę odeprzeć zarzut moich francuskich znajomych, którzy uważają, że cała Polska jest skażona faszyzmem i antysemityzmem? Czy stereotypowy pogląd, że pozostająca pod wspływem Wschodu starsza część białostockiego społeczeństwa jest przesiąknięta sentymentem do komunizmu oraz że nasza młodzież to w dosyć dużej części rasiści i neonaziści, jest chociaż po części uzasadniony? W końcu nie od wczoraj takie opinie krążą po Polsce na nasz temat. Warto zadać sobie to pytanie i nie spieszyć się z odpowiedzią.

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mosad666

analizujac glebiej powyzszy artykul nalezy dojsc do konkluzji ze ilosc symboli, za ktorych malowanie na smietnikach nalezalo by zamknac na dozywocie bialostockich mistrzow grafitti i kredy, moze byc powiekszona do 10 czy 20........... bo jakby sie blizej przyjrzec, to kazda naleopka z wiekszych znanych grup- niesie za soba jakas smierci i mord
trwa holocaust w Korei Polnocnej i nikt nie podnosi glosu
70 mln osob jest obecnie w obozach pracy i wiezieniach chin
ale polska kupuje chinski smiec bo najtanszy i Polakow na to tylko stac obecnie
Miliony ludzi umieraja z glodu W Korei Poln.- nie ma nawet trawy na zboczach gor wokol miast i wiosek
nie ma krzewow
wszystko zjedzone
,ale nikt nie rysuje emblematu Korei Polnocnej siedliska smierci nr 1 na ziemi obecnie
Permanentne agresje USA na kraje, ktore maj cokolwiek ,albo leza w dobrym miejscu- tez niosa za soba tysiace ofiar ,co ciekawsze Polska obecnie aktywnie wmieszla sie w amerykanskie awantury
wiec co z symbolem orla bialego--dozywocie, czy rozstrzelac za malowanie

ogolnie mowiac eskalacja nie zna dna............
i granic
zalwezy tylko jak histeryczny jest agitator

mieszkalem jako maly chlopiec w Bialymstoku
i ciagle cos ktos malowal
a to slowo h...
a to slowo p..
a to rysunki anatomiczne a bto swastyki
bo wwiadomoze brzydkie i niewolno
czy tych brzdacow zamyka sie teraz do wiezien??
ciekawe zycie musi byc w Polsce obecnie kraju niby wolnym
Wytrzepanie tylka i zatrudnienie przy malowaniu zapaskudzonych scian- to najwiecej co mozna zasadzic takim gowniarzom i nie ma co rozdzierac szat, bo sie okaze jak nagi jest krol i wszystkich do wiezienia zamknac trzeba bedzie

m
mosad666

co w takim razie z 2 milionami zamordowanymi na przestrzeni 300 lat dzialnosci sadow inkwizycji
symbol krzyza jednoznacznie wiaze sie z tym mass mordem ,co zofiarami kruzjad
pod emblematem krucyfiksu
ten symbol przy blizszej analizie nie rozni sie niczym od swastyki i sierpa i mlota
z tymi symbolami to radzilbym uwazac- jak sie chce byc blisko prawdy

T
Tomasz
CYTAT(~xxxx~ @ 27.10.2009, 20:30:55)
Ci c9 znaja Mirka to wiedza że na trzezwo to jego na wierzchu. A Mirek zniszczy kazdego. Zobacz w piatek wydrukowali, a ta "ruska" knajpa w hajnówce juz padła.
Za 3 dni i umra starsi białostoczanie przesiaknieci komunizmem.


Totalitaryzm (dawniej też: totalizm) – charakterystyczny dla XX-wiecznych reżimów dyktatorskich system rządu dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii państwowej, terroru tajnych służb, akcji monopolowych i masowej monopartii.

Bicie piany w oparciu o jedyne słuszne podręczniki do np.historii jest może i miłym zajęciem oraz dającym poczucie elitarności w towarzystwie ,ale nie widzę zbyt wielkiej różnicy w definicji systemu totalitarnego a dzisiejszą rzeczywistością w Rzeczpospolitej.W/g mojej skali symbole PO PIS SLD COCA-COLA PKP PKN ORLEN SANEPID itd.to typowe symbole totalitarne
~xxxx~
CYTAT(Ktoś @ 26.10.2009, 23:35:37)
No i dotarliśmy do sytuacji obrzydliwej. Jakiś znajomy Miniszewskiego opluwa i obraża go, ukrywając się pod płaszczykiem anonimowości. Bez komentarza, a do Mirka apel, by nie podejmował polemiki z takimi tchórzliwymi i bezmózgowymi indywiduami.

Ci c9 znaja Mirka to wiedza że na trzezwo to jego na wierzchu. A Mirek zniszczy kazdego. Zobacz w piatek wydrukowali, a ta "ruska" knajpa w hajnówce juz padła.
Za 3 dni i umra starsi białostoczanie przesiaknieci komunizmem.
z
znawca

Ten artykuł jak i cała dyskusja to pseudogłębia filozoficznych umysłów po grzybach lub pigułach.

K
Ktoś

No i dotarliśmy do sytuacji obrzydliwej. Jakiś znajomy Miniszewskiego opluwa i obraża go, ukrywając się pod płaszczykiem anonimowości. Bez komentarza, a do Mirka apel, by nie podejmował polemiki z takimi tchórzliwymi i bezmózgowymi indywiduami.

j
jamci
CYTAT(Mirosław Miniszewski @ 26.10.2009, 18:25:34)
Jakbyś dokładnie czytał, to wyczytałbyś, że napisałem "na terenie OKUPOWANEJ Polski" (jeśli nie była to Twoim zdaniem Polska, to nie wiem co Ci poradzić: może książkę do historii z V klasy szkoły podstawowej?) Nie wiem co powiedzieć, bo nieprawdą jest, że nienawidzę Polaków i Polski, wręcz odwrotnie, a jeśli to mi insynuujesz, to wynika to tylko z faktu, że zbyt szybko i nieuważnie czytałeś mój tekst, bo już spieszyłeś się, żeby mi dowalić na forum używając słów powszechnie uznawanych za obraźliwie. Większość nieporozumień (w tym w tej dyskusji) wynika z niedokładnego czytania. Niektórzy tak robią bo się spieszą a inni bo w ogóle słabo czytają i niewiele rozumieją.

Swoją drogą ciekawe którym moim życzliwym kolegą jesteś? Na wszelki wypadek nie ujawniaj się i zostaw mnie w błogiej nieświadomości. Mam nadzieję tylko, że nie siedziałeś nigdy przy moim stole i nie piłeś mojej wódki z moich kieliszków.

Mirosław Miniszewski

A zgadnij? A poza tym lepiej pij ta wódke , a czy kieliszki z których pijesz sa zawsze twoje . A poza tym to jak wiem nie jestes tzw, pijacym.
A znamy sie , jak w piosence , z widzenia.
M
Mirosław Miniszewski
CYTAT(jamci @ 26.10.2009, 14:27:35)
Mirek z ciebie nie filozof lecz łysa głupol i tyle . Bo jak napisałes hitlerowcy zbudowali 6 obozów zagłady i wszystkie na terenie Polski/jakiej facet Polski?/ pomyliło ci sie cos . Skad ta nienawiśc do Polski i Polaków, piszesz doktorat ,pracujesz na WSAPie , a głosisz nienawiść.
Naprawde nierozumiem dlaczego taka w tobie nienawiśc, chyba do wszystkiego.
Bo ktos słucha zespołu Aleksandrowa, a co on tylko tu wystepuje? Nie i w Poznaniu i Krakowie i Londynie............
A poza tym to dziadkowie ludzi tu zyjacych słuzyli w armii carskiej/mój dziadek/ i spiewali Katiusze czy Wołga, Wołga, a nawet uczono ich tylko pisac po rosyjsku.
Krakowiacy do dzis maja sentyment do Cesarza Franciszka. A swastyki maluja tez w Warszawie . Murzyna pobili we Wrocławiu. I CO TO WSZYSTKO ROBIA BIAŁOSTOCZANIE?
Czym ty poza nienawiścia jesteś przesiąkniety?


Jakbyś dokładnie czytał, to wyczytałbyś, że napisałem "na terenie OKUPOWANEJ Polski" (jeśli nie była to Twoim zdaniem Polska, to nie wiem co Ci poradzić: może książkę do historii z V klasy szkoły podstawowej?) Nie wiem co powiedzieć, bo nieprawdą jest, że nienawidzę Polaków i Polski, wręcz odwrotnie, a jeśli to mi insynuujesz, to wynika to tylko z faktu, że zbyt szybko i nieuważnie czytałeś mój tekst, bo już spieszyłeś się, żeby mi dowalić na forum używając słów powszechnie uznawanych za obraźliwie. Większość nieporozumień (w tym w tej dyskusji) wynika z niedokładnego czytania. Niektórzy tak robią bo się spieszą a inni bo w ogóle słabo czytają i niewiele rozumieją.

Swoją drogą ciekawe którym moim życzliwym kolegą jesteś? Na wszelki wypadek nie ujawniaj się i zostaw mnie w błogiej nieświadomości. Mam nadzieję tylko, że nie siedziałeś nigdy przy moim stole i nie piłeś mojej wódki z moich kieliszków.

Mirosław Miniszewski
G
Gość

zły - bo PiS w istocie jest lewicowy i socjalistyczny

z
zły
CYTAT(Mirosław Miniszewski @ 26.10.2009, 12:01:22)
Kroczysz po bardzo kruchym i cienkim lodzie. Pragmatycznie uzasadniasz terror. Z Twoich poglądów da się wyprowadzić wiele... Nie mam siły polemizować z podstawowymi lukami w myśleniu. Obejrzyj sobie film "Mniejsze zło", właśnie wszedł na ekrany. To jest polski film o latach 80tych w Polsce. Gajos gra tam ojca opozycjonisty. Genialnie zagrał człowieka, któremu wszystko się pomieszało: idee komunistyczne i potrzeba wolności, demokracja z terrorem, obrzydliwy pragmatyzm z przyzwoitością. Ten ojciec to typowy przykład osobowości schizoidalnej będącej skutkiem komunistycznego prania mózgu. Wielu Polaków na to choruje.

No i ta Twoja głęboka niechęć do ludzi wykształconych, elit, tym co mają więcej, którym się powiodło. Ta pogadra do elit jest symptomatyczna. Wy chcecie świata równego a raczej zrównanego z poziomem szarości, gdzie nie ma lepszych. Bo do tego sprowadził się komunizm. Wpakować ludzi w szare blokowiska i nakazać pracę. Ja to pamiętam doskonale. Jak skończył się komunizm miałem 17 lat.

Szkoda gadać. To nie jest ani trochę wiarygodne politycznie. Na szczęście czasy lewicy odeszły do lamusa i nigdy nie wrócą. A najbardziej przykre jest to, że Ty i Twoi koledzy w ogóle nie odnieśliście się do kwestii, które zajmują 2/3 artykułu: białostockiego i nie tylko neonazizmu. Nikogo to nie interesuje. Wy stanęliście w obronie honoru komunizmu i czerwonej gwiazdy. Gratuluję. Nie miałem pojęcia, że kochacie komunizm i czerwoną gwiazdę. Myślałem, że jesteście tylko socjaldemokratami :-).

Mirosław Miniszewski

Widzisz co chcesz widziec. Tu nikt nie broni honoru komunizmu i czerwonej gwiazdy? tylko tego żze białostoczanin to nie jest komuch jak .
A o neonazistach to co pisac ? Ci co maluja swastyki to tacy neo..... jak ja marsjanin.
A teraz dokładasz ze nie lubi sie ludzi wykształconych. Ze jest pogarda do elit, jaka elita i kto ? Politycy , fabrykanci,kler, o jakiej elicie piszesz.
A co do Lewicy to w Polsce sa komuchy podobnie socjalisci, ale w wielu krajach Europy partie zwane socjalistycznymi sa dalej od komunizmu niżw PiS w Polsce.
A nie pisz znałeś życie w komuniżmie bo w chwili jego upadku miałeś 17 lat. Tylko po 80 roku /czyli gdy miałeś 7 lat/ był to inny komunizm niz ten w latach 60 i inny niz ten do roku 1956.
Ale zaraz gościu napiszesz , że bronie komunizmu. Nie , caratu tez nie bronie, ani stalinizmy choc wiem z opowiadań iz gdy umarł Józef S to wielu płakało , a wielu cieszyło sie ze kanalia zmarła.
Obrazaj dalej , to polacy umieja super . Ponizyc własny naród, tak Mirek polak to już nie tylko pijak i złodziej, ale komuch w środku, morderca żydów, antysemita , nazista i rasista, a polka to k....
Wiesz tak jak wynika z wyroku sadowego za poglady sie nie karze, ale w mordę mozna dac , czego ci nie zycze.
G
Gość

a)neonazizm nie jest subkulturą a doktryną

CYTAT
darwinizm społeczny, pozwalający na odtwarzające się w nieskończoność we własnym sosie elity.

Mógłbyś to wyjaśnić szerzej na jakimś przykładzie ?
k
krefik
CYTAT(Mirosław Miniszewski @ 26.10.2009, 12:01:22)
Kroczysz po bardzo kruchym i cienkim lodzie. Pragmatycznie uzasadniasz terror. Z Twoich poglądów da się wyprowadzić wiele... Nie mam siły polemizować z podstawowymi lukami w myśleniu. Obejrzyj sobie film "Mniejsze zło", właśnie wszedł na ekrany. To jest polski film o latach 80tych w Polsce. Gajos gra tam ojca opozycjonisty. Genialnie zagrał człowieka, któremu wszystko się pomieszało: idee komunistyczne i potrzeba wolności, demokracja z terrorem, obrzydliwy pragmatyzm z przyzwoitością. Ten ojciec to typowy przykład osobowości schizoidalnej będącej skutkiem komunistycznego prania mózgu. Wielu Polaków na to choruje.

No i ta Twoja głęboka niechęć do ludzi wykształconych, elit, tym co mają więcej, którym się powiodło. Ta pogadra do elit jest symptomatyczna. Wy chcecie świata równego a raczej zrównanego z poziomem szarości, gdzie nie ma lepszych. Bo do tego sprowadził się komunizm. Wpakować ludzi w szare blokowiska i nakazać pracę. Ja to pamiętam doskonale. Jak skończył się komunizm miałem 17 lat.

Jak rozumiem ograniczasz tych, którym się powiodło do tych, którym miało prawo się powieść z racji urodzenia w odpowiedniej klasie społecznej mającej prawo do edukacji? Możliwość awansu społecznego odrzucasz, gdyż intelektualista z awansu zawsze będzie gorszy, nigdy nie nabędzie kindersztuby wymaganej aby należeć do prawdziwej elity?

CYTAT
Szkoda gadać. To nie jest ani trochę wiarygodne politycznie. Na szczęście czasy lewicy odeszły do lamusa i nigdy nie wrócą. A najbardziej przykre jest to, że Ty i Twoi koledzy w ogóle nie odnieśliście się do kwestii, które zajmują 2/3 artykułu: białostockiego i nie tylko neonazizmu. Nikogo to nie interesuje. Wy stanęliście w obronie honoru komunizmu i czerwonej gwiazdy. Gratuluję. Nie miałem pojęcia, że kochacie komunizm i czerwoną gwiazdę. Myślałem, że jesteście tylko socjaldemokratami :-).

Czasy lewicy minęły i nigdy nie powrócą? Może nie pod znakiem sierpa i młota, ale nasz świat czeka jeszcze długa droga nim zapanuje na nim tak kochany przez antykomunistów darwinizm społeczny, pozwalający na odtwarzające się w nieskończoność we własnym sosie elity.

Co do odniesienia do neonazizmu - to tylko kolejna subkultura naznaczona nienawiścią, nie zgadzam się z nią w żaden sposób, ale ma swoich fanów w Białymstoku jak wszędzie. Skinów-neonazistów pieczętujących swoje poglądy hackenkreuzem można spotkać nawet w Izraelu. Jest to jeden ze sposobów odreagowania rzeczywistości. Zamykanie za swastyki jest bez sensu, jeśli już, powinno się karać mowę nienawiści jako taką - tym samym paragrafem ludzi nawołujących do mordowania bogaczy, mniejszości rasowych czy przedstawicieli ruchów politycznych. Chyba że z sympatią odnosisz się do haseł nawołujących do wykończenia czerwonych.

Sam znak o niczym nie świadczy, czy Sid Vicious z Sex Pistols był nazistą? Zakaz ekspozycji symboliki uderza także w ludzi próbujących wykorzystać symbole w ramach prowokacji, jako argument w dyskusji. Czy należy zamknąć Muzeum Azji i Pacyfiku bo znajdują się tam swastyki? Zerwać stosunki dyplomatyczne z Austrią za sierp i młot w herbie? Wreszcie oprócz wizerunku Ernesto Guevary zakazać koszulek z wizerunkiem znanego żydowskiego działacza i sponsora ruchu komunistycznego Alberta Einsteina?

A co do "kochacie", "jesteście" - do jakiej konkretnej zbiorowości mnie przypisujesz?
M
Mirosław Miniszewski
CYTAT(krefik @ 26.10.2009, 00:25:19)
Nie będę polemizował z szukaniem źródeł socjalizmu w resentymencie, który z definicji jest uczuciem właściwym pogardzanym, upośledzonym, bezsilnym. Dzieł zebranych Marksa i Engelsa chyba pod ręką akurat nie mam, ale z grubsza przypominam sobie agitację i metody walki ruchu robotniczego. Socjalizm jest dzieckiem terroru i przemocy, ale w czasach dzikiego kapitalizmu terror i przemoc były jedynymi instrumentami jakimi wykluczeni dysponowali. Robotnicy w fabrykach, upakowani gęsto w familokach, traktowani byli przez właściciela jak bydło - i tym bydłem de facto byli, przy 16-godzinnych zmianach roboczych, wdrażani od dziecka do fabrycznej rutyny, pozbawieni możliwości awansu życiowego.

Zauważ że mówimy tu o ludziach będących pariasami, nie mającymi nic, mimo bycia motorem cywilizacji. Zorganizowany sprzeciw, włącznie z aktami terrorystycznymi był jedyną drogą oporu pozostającą w ich zasięgu - negocjacje z pracodawcą były zazwyczaj niemożliwe, sprzeciwiający się byli wyrzucani z pracy, strajki robotnicze krwawo pacyfikowane przez aparat państwowy. Czego się spodziewać w takich warunkach? Aksamitnej rewolucji?

Piszesz że rządy biedoty położyły piękną i wielką cywilizację europejską, widzę tu echa coraz powszechniejszej wśród różnych elit i elitek intelektualnych tęsknoty za elityzmem, za wysoką kulturą, za piękną i dobrze wychowaną klasą polityczną. Zazwyczaj tęsknoty te idą w parze z posiadaniem wydrukowanego na kredowym papierze drzewa genealogicznego z herbem w narożniku, często także wraz z odzyskiwaniem zagrabionych przez czerwoną tłuszczę majętności. Nawet jeśli pra-pradziad owe przepił czy przegrał w karty.

Może moi polemiści wywodzą się z uprzywilejowanych rodzin, ja nie mam potrzeby wygrzebywania szlachectwa, więcej, w szlachectwo genetyczne nie wierzę. Ja, Daszuta, herbu widły w kupie gnoju, podobnie jak moi rodzice i dziadkowie dostałem szanse zdobycia wykształcenia dzięki czerwonej tłuszczy. Może moje ubóstwo intelektualne wywodzić się ze skażenia wiekiem miernoty komunizmu, może mózg mi spuchł po wiadomo jakim ukąszeniu, ale widzę że egalitaryzacja kulturowa była możliwa tylko dzięki ruchom robotniczym, a większość osiągnięć socjalnych dwudziestego wieku bez czerwonej tłuszczy by nie powstała.

Piszesz w ciemno że jestem politykiem, przemawiając z wysokości swojego moralnego piedestału. Dochodzisz do wniosku że po nocach śni mi się strzelanie w łeb bogatym fabrykantom, tylko za to że byli bogaci. Nie śni mi się, gdyż mam to szczęście że w Europie czasy podkładania bomb i strzałów karabinowych jako instrumentów bieżącej polityki odeszły w większości przypadków do przeszłości. Ale nie odeszły same, wiara w to, że osiągnęlibyśmy upowszechnienie standardów cywilizacyjnych które teraz mamy wyłącznie przez przykład idący z góry, dzięki wielkim tego świata, dobrotliwym władcom, szlachetnym dbającym o swój lud. Wiara w szlachetne elity dbające o poddanych w idealnej wizji arystokracji śmierdzi jak kibel w hotelu robotniczym.

Samoograniczenie i rozdanie majątku ubogim, duchowe samodoskonalenie, to pięknie brzmi, ale tak naprawdę to masturbacja ideą. Dostępną dla pięknoduchów z klas próżniaczych. Dla Ciebie komunizm to tylko Katyń i GUŁag, dla mnie to czterdziestogodzinny tydzień pracy, podstawowa opieka zdrowotna za darmo i powszechna edukacja. Może masz rację, może tacy jak ja nigdy nie powinni trafić w progi wszechnicy, tylko giąć karki przy wytopie surówki, aby lepsi ode mnie mogli prowadzić swoje wojenki. Ale wolę wierzyć w człowieka niż w metafizyczne byty, wierzyć w przewagę postępu nad konserwą. Niech to będzie wyrazem mojego duchowego kalectwa.

I nie zarzucaj mi tu mrzonek o uszczęśliwianiu wszystkich na siłę, nie wierzę w "nieuchronne siły postępu", wierzę tylko że powszechny dostęp do potencjału rozwoju osobistego, a choćby możliwości życia na poziomie zapobiegającym fizycznej degradacji, powinien być traktowany jako prawo powszechne. Piszesz że człowiek jest z natury zły i nie ma naturalnej chęci do czynienia dobra. Ten pogląd akurat jest weryfikowalny, także naukowo. Altruizm jest takim samym przystosowaniem genetycznym jak pozycja wyprostowana. A społeczeństwo jako fakt emergentny wykracza poza sumę swoich elementów, tworząc nową jakość. Nie wiem czy lepszą, ale zawsze będę stawiał wolność przed jej brakiem.

Pozdrawiam,
Grzegorz A. Daszuta


Kroczysz po bardzo kruchym i cienkim lodzie. Pragmatycznie uzasadniasz terror. Z Twoich poglądów da się wyprowadzić wiele... Nie mam siły polemizować z podstawowymi lukami w myśleniu. Obejrzyj sobie film "Mniejsze zło", właśnie wszedł na ekrany. To jest polski film o latach 80tych w Polsce. Gajos gra tam ojca opozycjonisty. Genialnie zagrał człowieka, któremu wszystko się pomieszało: idee komunistyczne i potrzeba wolności, demokracja z terrorem, obrzydliwy pragmatyzm z przyzwoitością. Ten ojciec to typowy przykład osobowości schizoidalnej będącej skutkiem komunistycznego prania mózgu. Wielu Polaków na to choruje.

No i ta Twoja głęboka niechęć do ludzi wykształconych, elit, tym co mają więcej, którym się powiodło. Ta pogadra do elit jest symptomatyczna. Wy chcecie świata równego a raczej zrównanego z poziomem szarości, gdzie nie ma lepszych. Bo do tego sprowadził się komunizm. Wpakować ludzi w szare blokowiska i nakazać pracę. Ja to pamiętam doskonale. Jak skończył się komunizm miałem 17 lat.

Szkoda gadać. To nie jest ani trochę wiarygodne politycznie. Na szczęście czasy lewicy odeszły do lamusa i nigdy nie wrócą. A najbardziej przykre jest to, że Ty i Twoi koledzy w ogóle nie odnieśliście się do kwestii, które zajmują 2/3 artykułu: białostockiego i nie tylko neonazizmu. Nikogo to nie interesuje. Wy stanęliście w obronie honoru komunizmu i czerwonej gwiazdy. Gratuluję. Nie miałem pojęcia, że kochacie komunizm i czerwoną gwiazdę. Myślałem, że jesteście tylko socjaldemokratami :-).

Mirosław Miniszewski
G
Gość

BTW
Co powiesz mój drogi współrozmówco o Punktach za pochodzenie?
Tymczasem ja idę spać, do zobaczenia za ok 10 g

G
Gość

a)nikt się mnie nie pytał i nie podpisywał umowy czy chcę odbierać i dawać pomoc społeczną, jest to gwałt popełniony na każdej indywidualności

b)Nie podałem żadnego przykładu

c)Szpitalnictwo w biedniejszym tego słowa znaczeniu itp. funkcjonowałoby na datkach (zobacz też :szpitale w średniowieczu)

d) wyobrażam sobie doskonale, tyle że to znowu "problem rozwiązywany przez system który to jest generowany przez system", na co to komu każda zdrowo myśląca osoba wie jakie i co łączy się z ryzykiem.
A jak nie ?
To trudno, darwinizm społęczny zadziała, taka jednostka nie będzie ciężarem dla społeczeństwa przynajmniej teorytycznie (dzisiaj znowu nie bo system daje renty etc)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3