Esperantyści proszą: Podarujcie książki. Świat ma pomóc Białemustokowi w tworzeniu biblioteki.

Aneta Boruch
Akcja zbierania książek ma nazwę oczywiście w języku esperanckim - "100 je 100". To znaczy "100 na 100".
Akcja zbierania książek ma nazwę oczywiście w języku esperanckim - "100 je 100". To znaczy "100 na 100". Fot. sxc.hu
Przyślijcie sto książek na stulecie ruchu esperanckiego w naszym mieście - zwracają się białostoccy esperantyści do miłośników tego języka na całym świecie. Tak chcą zgromadzić najciekawsze zbiory w pierwszej w kraju publicznej bibliotece esperanckiej.

Akcja zbierania książek ma nazwę oczywiście w języku esperanckim - "100 je 100". To znaczy "100 na 100".

- Nazwa wiąże się ze stuleciem zorganizowanego ruchu esperanckiego w Białymstoku - tłumaczy Przemysław Wierzbowski, młody białostocki esperantysta. - Pomyśleliśmy, że to dobry pomysł na wzbogacenie i urozmaicenie zbiorów biblioteki.

Bo w Białymstoku powstaje pierwsza w Polsce publiczna biblioteka wyłącznie ze zbiorami esperanckimi. Większość z nich przekazała Książnica Podlaska, która będzie kierować placówką. W sumie jest już 2,5 tysiąca książek i czasopism.

Miłośnicy języka Ludwika Zamenhofa chcą, aby te zbiory były jak najbogatsze.

Dlatego właśnie wystosowali apel do środowisk nie tylko polskich, ale i międzynarodowych. Proszą, aby podarować bibliotece książki w tym języku.
"Czy esperantyści z Twojego miasta są w stanie podarować kolebce esperanto 100 książek na 100-lecie ruchu esperanckiego w Białymstoku?" - pytają na swojej stronie internetowej esperantyści z Białymstoku. I obiecują: "Dzięki Waszej pomocy biblioteka będzie rosła w księgozbiór, a my postaramy się o jego digitalizację, aby książki esperanckie i czasopisma dotarły pod strzechy".

Na apel odpowiedzieli już esperantyści z Lublina, Olsztyna, Gdańska, Szczecina, Poznania, Krakowa, Łodzi, Warszawy, a nawet Berlina. Swoją bibliotekę podarowała m.in. nauczycielka esperanto Ewa Bondar. Także Andrzej Pettyn, wieloletni redaktor rozgłośni esperanckiej Radia Polonia i nauczyciel, jest gotów podzielić się swoimi zbiorami.

- Poszukujemy jeszcze zwłaszcza literatury adresowanej do najmłodszych czytelników, czyli dziecięcej i młodzieżowej - mówi Przemysław Wierzbowski. - A także literatury współczesnej.

Biblioteka ma ruszyć w białostockim Centrum im. Ludwika Zamenhofa w maju tego roku, przy okazji obchodów stulecia zorganizowanego ruchu esperanckiego w Białymstoku. Odbędą się one od 28 do 30 maja.

Rekordowa cena za zaginiony obraz Matejki.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Językoznawca
CYTAT(gość @ 28.01.2010, 18:37:37)
To "białemustokowi" to chyba odmiana w esperanto?????? hahahaha. Nauczcie się najpierw podstaw ojczystego języka.

A jak powinno być?
G
Gość

na serio tylko 2 lata wystarczy??? ale extra Angielski wywalamy ze szkol a uczymy sie esperanto szybciej i w koncu wiecej czasu mielibysmy sobie a Angielski i tak jest dla deb***i z angli

M
Mirek
CYTAT(zenek @ 28.01.2010, 19:01:55)
esperanto zdechło zanim się tak naprawdę narodzilo, życie pokazało że sztuczny język nie jest nikomu potrzebny


nic nie zdechło tylko niestety wiekszosc polaków dla amerykanów za dolary włazi w d***** i kocha Wielką brytanie choć robiła tam za białych murzynów i dlatego esperanto jest blokowane przez angielski

ale tak szczerze może zacznijmy się uczyć chińskiego już dolary i Funty macie wiec teraz może Chiny opanujemy
g
geo

Esperanto "nie zdechło", tylko jest ustawicznie blokowane przez takich ignorantów jak Zenek. Oni wolą uczyć się przez 10 lat angielskiego, aby potem czaścić buty amerykanom, albo podawać im papier w toalecie. To imperializm języka angielskiego zabija wolność porozumiewania się ludzi. Idea Esperanto jeszcze zwycięży. Policzmy - na naukę angielskiego musimy przeznaczyć około 15 lat - 3 lata w przedszkolu, 6 lat szkoły podstawowej, 3 lata gimnazjum i 3 lata liceum. Jakie są efekty - uczniowi po liceum tylko wydaje się, że zna ten język - wielokrotnie przysłuchiwałem się maturom ustnym z angielskiego i stwierdzam - poziom wypowiedzi żałosny, ledwo delikwenta mozna zrozumieć, błędy w wymowie, akcencie i słownictwie, niewłaściwe stosowanie zwrotów itp. Tymczasem na logiczne i piękne Esperanto wystarczyłoby w zupełności 2 lata nauki. Resztę czasu uczniowie mogliby przeznaczyć na inne interesujace ich dziedziny (chętni mogliby się uczyć nawet angielskiego, ale chętni, czyli ci, którym sprawia to przyjemność, a nie wszyscy jak lecą!!!). Dlaczego anglicy i amerykanie mają być zwolnieni z nauki języka obcego, a my mamy się za nasze pieniądze uczyć powszechnie ich trudnego języka?

p
pewu

Zenku, zanim zaczniesz wypisywać bzdury najpierw dowiedz się czegokolwiek o esperancie. Żaden z niego martwy język.

"gościu" - myślę, że to pytanie powinieneś zadać swojej pani od jęz. polskiego. Na naukę nigdy nie jest za późno. "Białemustokowi" to całkowicie poprawny celownik od słowa "Białystok.

z
zenek

esperanto zdechło zanim się tak naprawdę narodzilo, życie pokazało że sztuczny język nie jest nikomu potrzebny

g
gość

To "białemustokowi" to chyba odmiana w esperanto?????? hahahaha. Nauczcie się najpierw podstaw ojczystego języka. Czy ktoś nadzoruje zamieszczane na tej stronie artykuły i ich poprawność? Jeśli tak to powinien stracić pracę. Przedrukujcie ten artykuł do gazety jutro w tej samej formie, proszszszęęęęęę.....

g
gazoo
Kolejny białostocki ynteligęt zabrał głos. Żenua.
[/quote
Ty tyż jakoś niskolotny. Bełsk ,Hajnnofka, Tryputhie czy z innej metropolii korzonki jaśnieoświeconego miłośnika macy i lekkiej pracy?
t
tytko
CYTAT(gazoo @ 28.01.2010, 08:51:17)
Ile osób korzysta z tej żałosnej nienaturalnej formy komunikowania? Ten enperancki geszeft to metoda na dojenie miasta z kasy podatników.
Żenadówa

Kolejny białostocki ynteligęt zabrał głos. Żenua.
g
gazoo

Ile osób korzysta z tej żałosnej nienaturalnej formy komunikowania? Ten enperancki geszeft to metoda na dojenie miasta z kasy podatników.
Żenadówa

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3