El Mehdi Sidqy. Pechowiec, jakich mało.

Anatol Chomicz
Udostępnij:
Dziś bohaterem Złotej Kolekcji Kibica jest El Mehdi Sidqy. Z marokańskim obrońcą trener Michał Probierz wiąże duże nadzieje. Na razie jednak piłkarza z Afryki prześladuje pech, bo od sierpnia leczy groźną kontuzję.
El Mehdi Sidqy. Pechowiec, jakich mało.

El Mehdi od początku pobytu w Polsce nie ma szczęścia. Kiedy przyjechał pokazać się trenerowi Probierzowi, już na pierwszym treningu w Dobrzyniewie doznał kontuzji nogi.

Mimo to zdołał przekonać do siebie szkoleniowca żółto-czerwonych i mógł podpisać kontrakt z Jagiellonią.

- Jest wysoki i skoczny, a przy tym wzroście bardzo zwrotny. Ma zadatki na dobrego zawodnika - uważa Probierz.

Wiosną minionego roku El Mehdi zagrał w dziesięciu meczach ligowych. Wystąpił także w finale Pucharu Polski w Bydgoszczy, w którym Jaga wygrała 1:0 z Pogonią Szczecin.

Marokańczyk mógł zostać antybohaterem tej potyczki, bo już na jej początku bez potrzeby wskoczył na plecy Marcina Bojarskiego. Na szczęście sędzia nie zauważył tego zdarzenia, bo jagielloński obrońca powinien zarobić czerwoną kartkę.

- Na tym między innymi polega jego problem. Brakuje mu chłodnej głowy i oceny sytuacji na boisku - zauważa Probierz.

Na inaugurację nowego sezonu piłkarz z Afryki grał 8 sierpnia we Wrocławiu przeciwko Śląskowi i znów nabawił się kontuzji, tym razem bardzo poważnej. Potrzebna była operacja nogi i długa rehabilitacja.

Marokańczyk miał wrócić do drużyny podczas zimowych przygotowań. Rozpoczął nawet treningi, ale wkrótce musiał je przerwać. Problemem była bowiem nie tylko kontuzjowana noga, ale i nadwaga.

- El Mehdi musi nauczyć się profesjonalnego podejścia do swoich obowiązków. Tego mu brakuje. Cały czas wierzę, że może pomóc Jagiellonii, ale to zależy już tylko od niego - kończy Probierz.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie