MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ekstraklasa. Jagiellonia pokonała Śląsk Wrocław 1:0 i awansowała do pierwszej ósemki (galeria zdjęć)

(mark)
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:0
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:0 Wojciech Wojtkielewicz
Jagiellonia Białystok od grudnia ubiegłego roku wreszcie wygrała na własnym stadionie. W sobotni wieczór Żółto-Czerwoni pokonali Śląsk Wrocław 1:0 po bramce z rzutu karnego Martina Pospisila.

Pierwsza połowa meczu ze Śląskiem Wrocław rozczarowała. Obie drużyny nie oddały ani jednego celnego strzału, koncentrując się na zabezpieczeniu swoich bramek. Co do obrony nie można było złego słowa powiedzieć, jak także i o grze w środku boiska. Jednak obroną meczu nie można wygrać. Godnych uwagi akcji ofensywnych nie było zbyt wiele. Najgroźniejszą stworzyła sobie Jagiellonia w 21 minucie. Z głębi boiska doskonałe zagrał Przemysław Mystkowski posyłając dokładną piłkę na skrzydło do Tarasa Romanczuka. Kapitan Jagiellonii od razu odegrał piłkę do Jakova Puljica znajdującego się w polu karnym Śląska. Niestety, napastnik Jagiellonii strzelił nad poprzeczkę bramki Śląska. W doliczonej minucie do pierwszej połowy Maciej Makuszewski wpadł w pole karne gości, ale piłka po jego strzale z kąta poleciała daleko obok bramki Matusa Putnockiego.
Gra ożywiła się dopiero po przerwie. Już w 48 minucie Martin Pospisil zdecydował się na szybki bieg z piłką, zakończony strzałem. Jednak uderzenie było zbyt słabe by zaskoczyć doświadczonego bramkarza Śląska Wrocław. W 52 minucie swoja szansę miała Taras Romanczuk, ale trafił tylko w boczną siatkę bramki Śląska. Dwie minuty później padł już gol dla Jagiellonii. Ariel Borysiuk podał do Przemysława Mystkowskiego, który wbiegł w pole karne gości. Tam był pociągany przez Marka Tamasa i sędzia podyktował rzut karny. Pewnie jedenastkę wykorzystał Pospisil i Jaga objęła prowadzenie 1:0. Goście mogli doprowadzić do wyrównania w 72 minucie. Najpierw Exposito trafił w słupek, a później strzelał dwukrotnie Płacheta i dwukrotnie świetnie obronił Węglarz. I to w zasadzie było jedyne zagrożenie stworzone przez Śląsk w II połowie. Jagiellonia miała jeszcze dwie dobre okazje, ale ani Tomas Prikryl ani Jesus Imaz nie wykorzystali szans.
- Trzeba szanować ten wynik - mówił po meczu przed kamerami canal plus Maciej Makuszewski. - Trochę byliśmy zmęczeni po meczu z Pogonią i długiej podróży do Białegostoku. Dlatego chcieliśmy dobrze rozpocząć mecz, uważnie w defensywie. W drugiej połowie mogliśmy strzelić jeszcze jedną, dwie bramki - dodał Makuszewski.

JAGIELLONIA Białystok - ŚLĄSK Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Pospisil z karnego 56.
JAGIELLONIA: Damian Węglarz - Andrej Kadlec, Ivan Runje, Bogdan Tiru, Zoran Arsenić, Maciej Makuszewski (67. Tomas Prikryl), Taras Romanczuk, Ariel Borysiuk, Martin Pospisil, Przemysław Mystkowski (81. Bartłomiej Wdowik), Jakov Puljić (77. Jesus Imaz)
ŚLĄSK: Matus Putnocky - Lubambo Musonda, Israel Puerto (46. Piotr Celeban), Mark Tamas, Guillermo Cotugno, Krzysztof Mączyński, Michał Chrapek (50. Filip Marković), Jakub Łabojko, Robert Pich (77 min. Filip Raicević), Przemysław Płacheta, Erik Exposito.
Żółte kartki: Borysiuk, Mystkowski, Romanczuk (Jagiellonia)
Sędziuje: Piotr Lasyk (Bytom)
Widzów: 7543

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny