STUDNIÓWKA
    2019

    Szalona zabawa na studniówkach!

    Rozwiń
    STUDNIÓWKA
    Zwiń
    Eksponaty w Muzeum Straży Pożarnej w Nowodworcach niszczeją....

    Eksponaty w Muzeum Straży Pożarnej w Nowodworcach niszczeją. Niektóre zarosły mchem. Potrzebna pomoc! (zdjęcia)

    OG

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Na zabytkowych wozach strażackich widać odpryśniętą farbę, mech zarasta okna, widać rdzę i brud, a część pojazdów stoi na sflaczałych oponach. Eksponaty
    1/16

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Auto Moto Press/YouTube

    Na zabytkowych wozach strażackich widać odpryśniętą farbę, mech zarasta okna, widać rdzę i brud, a część pojazdów stoi na sflaczałych oponach. Eksponaty w Muzeum Straży Pożarnej w Nowodworcach czasy świetności mają już za sobą. Ale w ruinę popadają, bo brakuje funduszy, by o nie zadbać. Kliknij w galerię, by zobaczyć zdjęcia.
    - Część samochodów stoi pod chmurką i niszczeje. Ktoś powinien się tym zająć i to ratować, bo miejsce przypomina obecnie złomowisko czy szrot, a szkoda, bo kolekcja jest wyjątkowa - pisze nasz czytelnik w liście do redakcji i dodaje zdjęcia eksponatów w opłakanym stanie.

    Dotychczas zabytkowe pojazdy i sprzęt strażacki można było oglądać codziennie przy jednostce ochotniczej straży pożarnej w Nowodworcach (gm. Wasilków). Było, bo od 1 stycznia muzeum zawiesza swoją działalność, do czasu znalezienia środków na renowację eksponatów.

    - Utrzymanie tego miejsca jest bardzo kosztowne. A w pierwszej kolejności musimy zapewnić gotowość bojową jednostki i zadbać o fundusze na sprzęt ratowniczy - mówi Wojciech Domanowski, prezes OSP w Nowodworcach - Jesteśmy w trakcie poszukiwania sponsorów i darczyńców, dzięki którym będziemy mogli zadbać o eksponaty, ale nie jest łatwo ich znaleźć. Z dobrej woli udostępniliśmy to miejsce zwiedzającym i nie ukrywam że cieszyło się dużym zainteresowaniem - dodaje strażak.

    Zobacz też: Czyżew. Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej dostały nowy sprzęt ratowniczy (zdjęcia)

    Jednostka udostępniała zwiedzającym unikaty XX wieku od 2000 roku, ale to miejsce muzeum jest tylko z nazwy. Strażacy nie otrzymują dofinansowania do prowadzenia tej działalności, a pojazdy są własnością członków jednostki. Natomiast pomysłodawcą i założycielem jest Henryk Domanowski, emerytowany strażak i były prezes OSP, który w eksponaty zainwestował własne pieniądze i czas. To pod jego okiem druhowie i strażacka młodzież przed laty odrestaurowała zabytkowe pojazdy. Wśród nich są m.in. ciężarówki STAR, Jelcz, dwa Żuki oraz strażacka wersja UAZ-a 469.

    O losy strażackiej kolekcji zadbać chce burmistrz miasta Wasilków.

    - Temat został nam niedawno zasygnalizowany. Zastanawiamy się jak możemy pomóc i skąd pozyskać środki finansowe. Być może w przyszłości uda się zdobyć na ten cel pieniądze unijne albo postaramy się o status muzeum dla tego miejsca - mówi Adrian Łuckiewicz, burmistrz miasta Wasilków.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY