Egipt i Tunezja mogą pogrążyć biura podróży

Magdalena Szymańska [email protected]
Co szósty turysta wybierający się na wczasy za granicę wyjeżdża do Tunezji
Co szósty turysta wybierający się na wczasy za granicę wyjeżdża do Tunezji
Co czwarty turysta wyjeżdżający na urlop za granicę wybiera Egipt, co szósty zaś Tunezję. Popularność tych kierunków wynika głównie z ich atrakcyjnej ceny. Trwające tam zamieszki polityczne powodują, że biura podróży coraz częściej zaprzestają sprzedaży wyjazdów właśnie w tych kierunkach.

Exim Tours Polska i TUI Poland odwołało wyjazdy do końca tego tygodnia. Biuro Podróży ITAKA wyloty do egipskich kurortów turystycznych: Sharm El Sheikh, Hurghady, Marsa El Alam i Taby wstrzymało do końca lutego, Triada do piątku, 4 lutego, zaś Neckermann Polska do poniedziałku -7 lutego włącznie.

Jeśli chodzi o wyjazdy do Tunezji to wszystkie biura podróży odwołały je do końca lutego. Jednakże widoczne są już oznaki normalizacji, dlatego też biura podróży prognozują, że od marca mogą być wznowione loty czarterowe na imprezy turystyczne w tym kierunku.

- Klienci, którzy planowali urlop w tych terminach mają możliwość bezkosztowej zmiany rezerwacji na inny termin lub zaproponowane im zostaną alternatywne propozycje wypoczynku - mówi Magda Plutecka-Dydoń, rzecznik prasowy Neckermann Polska. Obecnie w Egipcie przebywa około 400 turystów, tylko z tego biura podróży. - Pozostajemy w stałym kontakcie z naszym serwisem w Egipcie, jak i działem operacyjnym Thomasa Cooka, które na bieżąco przekazują nam informacje z kurortów. Nasi klienci są pod stałą opieką rezydentów, zaś rejsy powrotne z Egiptu odbywają się planowo.

Wszystkie biura podróży zapewniają, że stale monitorują sytuacje panujące w Tunezji jak i Egipcie.

 

Klienci się boją

Jednak pomimo zapewnień o opiece ze strony biur podróży białostoczanie, którzy wykupili wycieczki do Egiptu, w obawie o swoje bezpieczeństwo, rezygnują z wyjazdu.

- W minionym tygodniu kilka osób wyjechało do Egiptu - mówi Elżbieta Błachno, z biura podróży Omega Travel w Białymstoku. - Nie było żadnych informacji, że w kurortach coś się dzieje, więc ludzie byli spokojni. Dziś miałam jednak klientów, którzy wyjazd zaplanowali na marzec i odwołali go.

– W piątek trzy osoby odwołały wylot do Sharm El Sheikh i Taby, w poniedziałek z wyjazdu zrezygnowały kolejne dwie – dodaje Kamila Jasnyk, z białostockiego biura podróży przy ul. Lipowej.

Sytuacja ta może odbić się na kondycji finansowej biur podróży. Co roku podczas ferii tylko do Egiptu wyjeżdża kilkanaście tysięcy Polaków. Zdaniem Polskiej Izby Turystycznej zbankrutować może nawet 15-20 placówek sprzedających głównie oferty wyjazdów zagranicznych do krajów Afryki Północnej. Pociągną one za sobą firmy pośredniczące w sprzedaży wycieczek. W sumie pracę w branży turystycznej stracić może nawet 80 tysięcy osób.

- Egipt i Tunezja to bardzo popularne kierunki wśród polskich klientów, głównie ze względu na atrakcyjną cenę i dobry klimat - zauważa Elżbieta Błachno. - Jest wiele firm, które bazują na wyjazdach właśnie do tych krajów. Jeśli ta skomplikowana sytuacja sie przeciągnie w czasie, to straty mogą być ogromne.

 

Jest źle

Pani Irena z Białegostoku (nazwisko do wiadomości red.), z wycieczki do Egiptu wróciła w niedzielę w nocy. Miała okazję na własne oczy ujrzeć co tak naprawdę dzieje się w tym kraju i jak reagują na to organizatorzy wycieczek i co najważniejsze turyści.

- Ludzie przebywający w kurortach nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie panuje na ulicach - opowiada.- Nie ogląda się telewizji, nie ma internetu, działa jedynie poczta pantoflowa. W kurortach jest zdecydowanie mniej ludzi, a jeśli są to głównie Polacy i Rosjanie.

W miniony piątek zorganizowany został rejs po Nilu, na którym pani Irena miała okazję być. Dopiero wtedy polscy turyści zdali sobie sprawę z sytuacji, jaka ma miejsce w Egipcie.

- Jest bardzo dużo uzbrojonych osób, zdarzają się pojedyncze napady na banki i hotele - wspomina. - Gdy dopłynęliśmy do portu w Luksorze, nadbrzeże było obstawione przez policję na którą nacierał rozwścieczony tłum ludzi. Z dala widać było pożary, a w powietrzu czuć było gaz. Przewodniczka chciała odwołać zwiedzanie, jednak w naszej grupie znalazły się cztery osoby, które uparły się, że skoro zapłaciły, to chcą iść zwiedzać. Poszliśmy, jednak zwiedzanie odbywało się w bardzo szybkim tempie, a każdy z nas oglądał się, czy nic nam nie grozi. Dopiero po powrocie do Polski odetchnęliśmy z ulgą, ale byłam zbulwersowana informacjami, które usłyszałam w mediach, że turyści w Egipcie są spokojni i nic im nie grozi.

 

 

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie