Dziś: Wybrzeże TPS Rumia - AZS Białystok

Tomasz Dworzańczyk
Białostockie akademiczki wygrywając w dzisiejszym starciu z Rumią, postawią się w bardzo korzystnej sytuacji przed dalszą częścią rywalizacji.
Białostockie akademiczki wygrywając w dzisiejszym starciu z Rumią, postawią się w bardzo korzystnej sytuacji przed dalszą częścią rywalizacji. Wojciech Wojtkielewicz
AZS Białystok zmierzy się dziś w Rumii z miejscowym Wybrzeżem TPS w drugim meczu fazy play-out o utrzymanie się w PlusLidze Kobiet. W rywalizacji do czterech zwycięstw akademiczki prowadzą jak na razie 1:0.

Zdajemy sobie sprawę, że najbliższa potyczka może być najtrudniejsza ze wszystkich, jakie czekają nas w play-out. Rywalki mają nóż na gardle i na pewno będą bardzo zdeterminowane, bo ewentualna porażka ograniczy ich szanse do minimum - mówi Wiesław Czaja, trener białostockiego zespołu.

To Podlasianki będą jednak zdecydowanym faworytem spotkania. W sezonie zasadniczym dwukrotnie pokonały ekipę z Rumii, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe bez straty seta. Podobnie było także w pierwszym meczu fazy play-out, rozegranym 16 kwietnia w Białymstoku. Z konfrontacji AZS z Rumią siatkarki z Wybrzeża triumfowały tylko raz, w Pucharze Polski, lecz akademiczki pojechały wówczas na Wybrzeże w mocno rezerwowym składzie.

- Trudno przypuszczać, żeby najgorsza drużyna ligi, która w 18 meczach nie odniosła żadnego zwycięstwa, nagle się odrodziła - twierdzi Czaja. - Nie możemy jednak lekceważyć przeciwnika, bo gospodynie na pewno nie położą się na parkiecie. Trzeba po prostu zagrać swoje, to co umiemy.

Jestem przekonany, że to wystarczy - dodaje.

Warunki mają doskonałe

W klubie z Podlasia zrobiono wszystko, żeby zespół dobrze przygotował się do decydujących starć o utrzymanie w PlusLidze Kobiet. W tym celu zaraz po świętach drużyna udała się na krótkie zgrupowanie nad morze.

- Od wtorku jesteśmy zakwaterowani w pięknie położonym Centralnym Ośrodku Sportów Akademickich w Gdańsku - tłumaczy opiekun AZS. - Warunki mamy doskonałe. Korzystamy z siłowni i na miejscu mamy do dyspozycji salę do ćwiczeń. Dzień przed meczem przeprowadzimy jeszcze trening w hali, w której zostanie rozegrane spotkanie - dodaje Czaja.

Kapitan ma dodać otuchy

W porównaniu do ostatniej potyczki z Rumią, w składzie AZS nie zaszły żadne zmiany. Podobnie jak przed dwoma tygodniami jest z zespołem wracająca po długiej kontuzji Małgorzata Cieśla. Na Wybrzeża miała dojechać wczoraj także inna rekonwalescentka - Joanna Szeszko.

- To tylko w zasadzie po to, aby dodać otuchy dziewczynom w szatni, bo Asia nie nadaje się jeszcze do gry - tłumaczy Czaja. - W przypadku Gosi jest inaczej, bo w sytuacji awaryjnej moglibyśmy z niej skorzystać. Ale wolałbym, żeby nie było takiej potrzeby - zaznacza.

Spotkanie na Wybrzeżu rozpocznie się o godz. 18. Na kolejne dwie potyczki (7-8 maja) zespoły wrócą do Białegostoku.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie