Dzieci z podstawówki potrafią udzielić pierwszej pomocy. Pokażą to na WOŚPie. (wideo, zdjęcia)

Adrian Kuźmiuk
Robimy dwa wdechy i trzydzieści uciśnięć – pokazuje Bartek Rożko z II b. Razem z Weroniką Czerniawską ćwiczą reanimację na treningowych fantomach.
Robimy dwa wdechy i trzydzieści uciśnięć – pokazuje Bartek Rożko z II b. Razem z Weroniką Czerniawską ćwiczą reanimację na treningowych fantomach. Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Nawet maluchy z podstawówki mogą udzielić pierwszej pomocy - zapewnia Wojciech Krawczyk, instruktor programu Ratujemy i Uczymy Ratować. Przeszkolił nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 44, a oni swoich uczniów. Najlepsi drugoklasiści pokażą, czego się nauczyli podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

[galeria_glowna]

- Każdy z nas może uratować człowieka - mówi Olaf Wiszenko, drugoklasista z SP 44.

- Nawet jak komuś brzydko pachnie z buzi to i tak trzeba ratować - dodaje Weronika Czerniawska, koleżanka z klasy.

- Bo potem będziemy cierpieć, że mu nie pomogliśmy - wyjaśnia Patrycja Szczepańska.

Milion małych ratowników

Ci dzielni drugoklasiści należą do grona ponad miliona dzieci w całej Polsce, które przeszły kurs z udzielania pierwszej pomocy. Wszystko dzięki programowi Ratujemy i Uczymy Ratować prowadzonego przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

- Przeszkoliliśmy nauczycieli, dostarczyliśmy manekiny i filmy instruktażowe - wymienia Wojciech Krawczyk, instruktor. - Wszystko po to, aby wyrobić w dzieciach odpowiednie nawyki zachowania się w krytycznej sytuacji.
Trzeba przyznać, że maluchy wiele się nauczyły.

Jak ratować życie

- Jakbym zobaczył leżącego człowieka, to bym najpierw sprawdził czy jest przytomny, a później czy oddycha - mówi Bartek Rożko. - Później krzyknąłbym do kogoś: ej ty jak się nazywasz? A jak on odpowie, to wtedy powiem: dzwoń natychmiast na pogotowie!

- Trzeba pokazać palcem na tego, kto ma dzwonić - dodaje Patrycja Szczepańska. - Żeby wiedział, że to o niego chodzi. Potem trzeba rozpocząć resuscytację.

- Pani mówiła, żebyśmy zapamiętali dwa numery: 30 i 2 - mówi Olaf Wiszenko. - Czyli trzydzieści uciśnięć i dwa wdechy. Reszta klasy śpiewała piosenkę, żebyśmy wiedzieli jak szybko naciskać.

- Musimy tak robić, aż przyjedzie karetka - kończy Weronika Czerniawska.

Wyrobić właściwe nawyki

Choć mali ratownicy nie mieli jeszcze do czynienia z ratowaniem umierającego człowieka, to ze szkoleniowymi fantomami radzą sobie jak prawdziwi profesjonaliści. Z pewnością poradziliby sobie lepiej niż niejeden dorosły.

- Dzieciaki spotykają się z różnymi sytuacjami, nawet zagrażającymi życiu - mówi Anna Zalewska, nauczycielka z 44 SP. - Najważniejsze, żeby nie przyglądały się biernie, ale w jakiś sposób próbowały pomóc. Żeby nie traciły zimnej krwi i wiedziały do kogo i po jaką pomoc mogą się udać. Jak zachować się w sytuacji kryzysowej.

- Bo małe dzieci nie mają oporów - dodaje Krawczyk. - Jeśli nauczymy je odpowiedniego zachowania, z pewnością zachowają się właściwie.

Dzieci z przyszłością

Dlatego umiejętności zdobyte na kursie pierwszej pomocy przydadzą się maluchom w przyszłości.

- Ja chciałabym pójść na ratownictwo medyczne - dziarsko mówi Patrycja.

- A ja chcę zostać pływaczką - mówi Weronika. - I może ratownikiem wodnym.

- A ja kaskaderem i kierowcą wyścigowym - śmieje się Bartek.

Wystąpią na WOŚPie

Zarówno dzieci jak i nauczyciele są zdania, że pierwsza pomoc potrzebna jest w szkole.

- Nasi uczniowie zdecydowanie mogliby uratować komuś życie - zapewnia Zalewska. - Jestem pewna, że przynajmniej połowa klasy jest w stanie podjąć akcję ratowniczą.

- Dzieci udowodnią to już 10 stycznia 2010 roku podczas XVIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - dodaje Wojciech Krawczyk.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zGr!
Dmuchany fantom to i kaczka uciśnie. Ale jak już pisałem, dorosłego człowieka to pompować on może skacząc po nim. I chciałem dodać, że na 3 zdjęciu chłopiec ma nieprawidłowe ułożenie dłoni
Dodaj ogłoszenie